Kraj
Równi i równiejsi
Podczas prywatyzacji Polmosu Białystok nie wszyscy inwestorzy mają te same szanse W prywatyzacji Polmosu Białystok, największego państwowego producenta wódek, nastąpił zdumiewający zwrot. Ministerstwo Skarbu nie zawarło umowy ze spółką Sobieski Dystrybucja, która złożyła najkorzystniejszą ofertę – i w związku z tym uzyskała prawo wyłączności na negocjacje mające prowadzić do sfinalizowania transakcji. Resort skarbu nie podpisał parafowanej już umowy, tłumacząc, że Sobieski nie uzgodnił ostatecznie ceny. W istocie resort otrzymał ofertę cenową – ale z niewiadomych przyczyn do ostatecznych
Z polisą do lekarza
Ubezpieczenia medyczne mogą stanowić antidotum na niedowład publicznej służby zdrowia Nasz system powszechnej opieki zdrowotnej powszechny jest tylko w teorii. Płacone przez nas składki nie zapewniają należytego poziomu ochrony. Coraz częściej szukamy jej w prywatnych gabinetach, w niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej. To tendencja typowa dla wielu państw, bo w praktyce system ochrony zdrowia nigdzie nie działa doskonale. W USA publiczna służba zdrowia pochłania 14% PKB, a zarazem ponad 20% społeczeństwa nie korzysta z żadnej formy
Notes dyplomatyczny
Młodzi może tego nie rozumieją, przez coś takiego nie przechodzili, ale starzy pracownicy MSZ poczuli dreszczyk niepokoju. Oto zobaczyli w telewizji, że pani z „Wiadomości” weszła sobie do IPN, przez bramki, biuro przepustek i inne straże, wjechała windą na górę, potem weszła do archiwum, gdzie jakimś kolejnym cudem pod oko jej kamery trafiła teczka, z której mogło wynikać, że Henryk Szlajfer był współpracownikiem SB. No i że jako „kontakt operacyjny” donosił na kolegów. Wszystko na zasadzie: „mógł być”, „można założyć” i tak dalej.
Tako rzecze… Donald Tusk
Motto Politycy to klasa próżniacza. 12-13.12.1998 LIBERAŁ O… klasie średniej My chcemy bronić pracodawców i tzw. klasę średnią. (…) W wyborach biznes będzie płacił wyłącznie tym, którzy wygrają, niezależnie od tego, czy to będzie SLD, KPN czy KLD. „Nowa Europa”, 12.02.1993 robotniczej Strajk, w szczególności solidarnościowy, stwarza niebezpieczeństwo dla przedsiębiorstw, jest bowiem strajkiem politycznym. „Wprost”, 1.08.1993 Ci, którzy używają siły na ulicach, są w stanie przy pomocy pięści i łokci wywalczyć pieniądze. To, że władza
Gdzie te chłopy?
Jak PiS nie przechwytuje działaczy Samoobrony Odkąd Wojciech Mojzesowicz usłyszał obietnicę zajęcia fotela ministra rolnictwa w przyszłym rządzie PiS-PO, wszędzie go pełno. W jednym dniu potrafi obskoczyć nawet trzy miejscowości, w których przekonuje do programu rolnego PiS. Jeszcze niedawno Mojzesowicz, b. wiceprzewodniczący Samoobrony, a następnie szef mikroskopijnego koła Polski Blok Ludowy, był dla PiS najpierw politycznym trędowatym, później sejmowym planktonem. Dziś działacze Prawa i Sprawiedliwości widzą w nim rozsądnego działacza chłopskiego,
Teczkowe POPiSy
Politycy PO i PiS na chwilę zapomnieli o lewicowym wrogu i zaczęli się kłócić we własnym gronie Spór pomiędzy PO a PiS dotyczący zakresu ujawniania teczek wygasł równie nagle, jak wybuchł. Ale błyskawiczna zgoda Jana Rokity i braci Kaczyńskich wywołała w Sejmie lawinę plotek, co też może się znajdować w ich dokumentacji. – Wszystko zaczęło się od warszawskiej parady równości. Od kiedy radny Andrzej Golimont z SLD rzucił hasło: „Lechu, gej twoim bratem”, w PiS rozpętała się
Real w wirtualu
Maniacy nocnych czatów pokazują reporterce „Przeglądu”, na czym polega cyberżycie – Puk, puk, czy można? – pyta „Młoda24”. – Skąd nadajesz? – pyta „Dzidzia19”. Każdy ma swój bajer na zagajenie rozmowy. „Młoda24” nie zaczyna standardowym
Antyterrorystyczna klapa
Dwa dni ustalano tożsamość bombowego szantażysty, który sparaliżował stolicę. Kiepski informatyk potrzebowałby na to kilkunastu minut To były sceny jak z sensacyjnego filmu. Otoczone kordonem policji centrum miasta, ubrani w specjalne kombinezony pirotechnicy i wóz saperski z charakterystycznym koszem do przewożenia bomb. Ryki policyjnych syren potęgowały tylko atmosferę zagrożenia, która tego dnia – w piątek, 10 czerwca br. – udzieliła się wielu mieszkańcom Warszawy. Gdzieś w podziemiach, na skrzyżowaniu dwóch najważniejszych stołecznych ulic – Marszałkowskiej
Choroba wściekłych teczek
Mamy nową falę ujawniania esbeckich kwitów. A to początek W roku 2005, na sto dni przed wyborami parlamentarnymi, mamy rok 1992. Polscy politycy zajmują się teczkami. Z tym samym zapałem, co 13 lat temu. Serwując te same argumenty. Mamy teczkę „Bolka”. A prezes IPN w Gdańsku, były poseł PC, partii braci Kaczyńskich, Edmund Krasowski, mówi, że nie da Wałęsie statusu pokrzywdzonego. Oto chichot historii – ludzie, którzy wszystko zawdzięczają „Solidarności” stają na głowie, by splugawić
Dlaczego Cimoszewicz?
Jeżeli marszałek Sejmu wróci do prezydenckiego wyścigu, przewróci dotychczasowe kalkulacje polityczne Jest czwartek, 16 czerwca. Od paru tygodni osobą, która dostaje w Polsce najwięcej listów, jest Włodzimierz Cimoszewicz. Biuro poselskie, gabinet marszałka Sejmu, skrzynka mailowa są wręcz zapychane korespondencją. „Codziennie dostaje masę listów. Wnoszą mu w koszu. Listy zwykłych ludzi, petycje różnych organizacji, apele. By zmienił decyzję, by zdecydował się kandydować w wyborach prezydenckich – relacjonuje osoba blisko z Cimoszewiczem związana.








