Kraj
Lepsi od „Słonecznego patrolu”
Troje młodych ludzi uratowało tonące dziecko Było upalne, piątkowe popołudnie, pierwszy dzień wakacji. W niewielkiej wsi Brzeźno, sporo osób przyszło nad Nidę w poszukiwaniu ochłody. 10-letnia Marta i jej koleżanka bawiły się w wodzie. Nagle postanowiły sprawdzić, jak głęboka jest rzeka. Trzymając się za ręce, szły coraz dalej od brzegu, woda sięgała im do łydek. Jeszcze jeden krok i niespodziewanie Marta zniknęła pod wodą. Przerażona koleżanka szybko wybiegła na brzeg. Wygrał z rzeką
Zakon odebrał sprzęt
Klinika musiała wynieść się z budynku elżbietanek i zostawić specjalistyczne urządzenia Warszawski Szpital Elżbietanek. Specjalistyczna klinika chirurgii naczyniowej. Wszystko oprócz aparatury było tu zgrzebne. Wytarte linoleum, w szatni, tuż przed salą operacyjną, nazwiska lekarzy wypisano na zwykłym plastrze. Tusz trochę się rozmazał. Pierwszy wieszak zajmował prof. Walerian Staszkiewicz. Profesor jest konsultantem wojewódzkim ds. chirurgii naczyniowej, do jego kliniki trafiały najtrudniejsze przypadki z Mazowsza. Rocznie przeprowadzano 1,4 tys. operacji, wykonywano 10
Pora skończyć z aborcyjną hipokryzją
Po rezolucji Parlamentu Europejskiego Referendum w sprawie dopuszczalności przerywania ciąży jest konieczne Zdecydujmy się wreszcie na referendum w sprawie aborcji. Nie bała się go Szwajcaria (złagodzono przepisy), nie bójmy się i my. Sądzę, że dość już kluczenia, udawania, że może być tak, jak jest. To znaczy, że oficjalnie wykonuje się ponad sto aborcji w ciągu roku, a tysiące przeprowadza się w podziemiu. Zdecydujmy wreszcie. Wszyscy. Problem powraca, gdyż Parlament Europejski uchwalił rezolucję, która zaleca, aby kobiety w krajach
Polska Baba
Umie się obchodzić i z chłopem, i z wałkiem, i z komputerem Był chłop, jest i baba. Gospodynią Roku 2002 została Teresa Klimczak ze wsi Marzyce w Świętokrzyskiem. Ubrana w kielecką kieckę, gorset i chusteczkę uwiązaną w „marzyckiego zająca” kazała się chłopom złapać pod pachy, tak zasłabła z przejęcia: – Alez miołom scęście – płakała. Dostała przecież 500 kg polifoski (nawozu fosforowo-potasowo-azotowego – przyp. EG), talon na 25 ton wapna nawozowego, a od Krajowego Związku Rolników zestaw komputerowy
Dlaczego odszedł Marek Belka?
Odchodzący wicepremier nie był typem wojownika Sensacja, zamieszanie, szok. Nawet w burzliwej historii III RP niewiele było politycznych dymisji, które wywołałyby tyle zamętu co odejście z rządu Leszka Millera prof. Marka Belki. Po raz kolejny w ostatnich latach okazało się, że przy ciągle jeszcze bardzo słabiutkiej gospodarce każdy ruch kadrowy na szczytach resortu finansów wywołuje konwulsje na giełdzie, rynkach walutowych i w tzw. ratingach (ocenach) wiarygodności gospodarczej Polski. Kto jeszcze to pamięta, przyzna, że podobna
Teraz Kołodko
Gdy był wicepremierem w poprzednich rządach, z przekąsem mówiono, że jest trzecim członem koalicji SLD-PSL Użyjmy określenia zawoalowana niechęć. Gdy Marek Belka podał się do dymisji, natychmiast rozgorzały spekulacje dotyczące osoby jego następcy. W takich spekulacjach z reguły nie wymienia się nazwisk, a raczej wymienia cechy, jakimi powinien się charakteryzować idealny kandydat. Te cechy to rodzaj szyfru – za ich pomocą naprowadza się na kandydatów preferowanych i zniechęca do tych, których się nie chce. W przypadku stanowiska ministra finansów
Nie strzelać do listonosza
Nasza poczta będzie działać bezpieczniej i szybciej „Ludzie, zejdźcie z drogi” – i nie zaczepiajcie listonoszy, bo może się to skończyć dla was gorzej, niż myślicie – taki passus należałoby dziś dodać do refrenu piosenki Skaldów. Coraz częściej bowiem będzie można trafić na listonosza odpowiednio przeszkolonego, który nie tylko ochroni swą torbę, ale nawet zdoła obezwładnić opryszka. Na mocy porozumienia zawartego między Leszkiem Kwiatkiem, dyrektorem generalnym Poczty Polskiej, a Antonim Kowalczykiem, komendantem głównym
Notes dyplomatyczny
Wzruszenie ogarnęło ludzi w MSZ, gdy przeczytali w miesięczniku „Twój Styl” artykuł o japońskiej rodzinie cesarskiej. A w nim fragmenty, w których pojawiał się ambasador RP w Tokio, Jerzy Pomianowski, z żoną Marią. O żonie było więcej – dowiedzieliśmy się, że gra na suce (suka przypomina wiolonczelę, na tym zapomnianym ludowym instrumencie gra na świecie kilka osób, więc chwali się pani Marii oryginalność). No i że jest przyjaciółką cesarzowej Michiko. Z artykułu wynika, że przyjaźń polega na tym, iż ambasadorowa „bierze wspólnie z cesarzową udział w warsztatach
Premie gwarancyjne po nowemu
Szersze możliwości korzystania z książeczek mieszkaniowych Już od połowy sierpnia ok. 2 mln posiadaczy książeczek mieszkaniowych uzyska szersze niż dziś możliwości korzystania z premii gwarancyjnych. Projekt ustawy, którą ostatnio przyjął rząd i skierował do parlamentu na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną, przewiduje prawo do uzyskania premii gwarancyjnych także na wykup mieszkań komunalnych, zakładowych i spółdzielczych lokatorskich. Taką możliwość zlikwidował poprzedni rząd, który w ten sposób chciał zaoszczędzić ok. 400 mln zł w 2001 r.
Lekarze kontra cudowne ziele
Onkolodzy ostrzegają: vilcacora nie leczy raka Aż się prosi o cud. Co czwarty Polak zachoruje na raka. To problem, który dotyka praktycznie każdego z nas. Znamy go ze słyszenia, z rodzinnych tragedii, z własnej walki. I dlatego ciągle pojawiają się cudowne preparaty. Od lat w Polsce króluje vilcacora, zwana kocim pazurem. Dziś jest mniej widoczna. Jej propagatorzy nie organizują konferencji prasowych, działają w swoim świecie, ufają swojemu miesięcznikowi i poczcie pantoflowej. – Jednak vilcacora nadal strumieniem dostaje się








