Kraj
Specjalista od układów
Na co przeznacza się ok. 2 mln zł dotacji, które dostaje Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu? Wrocławski Ośrodek Kultury i Sztuki ma już 30 lat. Tu zrodziły się pomysły Wratislavii Cantans i Festiwalu Piosenki Aktorskiej, których znaczenie i renoma w polskiej kulturze są bezsporne. Organizowanym obecnie imprezom daleko do ich sławy. Jesienią ub.r. wydano 60 tys. zł na Festiwal Muzyki Awangardowej „Audio-Art”, uznany przez środowiska artystyczne Wrocławia za największą klapę minionych lat. Zaledwie miesiąc później
Notes dyplomatyczny
Od ponad roku nasz MSZ, a także Kancelaria Prezydenta zajmują się tą sprawą. Teczka z pismami jest już sporej grubości. Pisma krążą między Polską a Chorwacją. A rzecz dotyczy nieudanego interesu, jaki przeprowadził w Chorwacji Wiesław Walkiewicz, były konsul generalny RP, a potem ambasador w Zagrzebiu, w latach 1990-1997. W MSZ o tym interesie opowiadają mniej więcej tak. Otóż Walkiewicz trafił do MSZ w 1990 r., z rekomendacji Władysława Bartoszewskiego. Wcześniej był zatrudniony w Wydziale Zagranicznym
Makaronowa wojna
Czy udział Sophii Loren zdecyduje o zwycięstwie w konflikcie dwóch największych producentów makaronów? Nasi producenci makaronu wszelkimi sposobami walczą o względy Polaków. A jest o co się bić, bo makaron konsumuje regularnie 94% obywateli (trzy miliony zadeklarowało, iż makaron je codziennie), którzy płacą za ów przysmak 700 mln zł rocznie. To, że malborską wytwórnię makaronów Danuta, stać było, aby Sophia Loren wystąpiła w reklamie jej produktów, powinno świadczyć o dobrej kondycji firmy. Z drugiej jednak strony, okazuje
Notes dyplomatyczny
Ile trzeba lat, żeby nauczyć się języka obcego? Dwa? Trzy? Pięć? A ile lat trzeba, żeby zapomnieć? I co zrobić, żeby zapomnieć jak najszybciej? To nie są luźne dywagacje – to są realne pytania, które zadają sobie pracownicy polskiej ambasady w Kijowie. Bo oto jej szef, ambasador Marek Ziółkowski, napisał do biura kadr naszego MSZ pismo, w którym poprosi, by nie przysyłano mu ludzi… znających język rosyjski. Na placówkę padł więc blady strach. Co jak co, ale język rosyjski urzędnicy ambasady
Gołębiarze
Mówią, że godzina w gołębniku to jak dzień urlopu Parking kosztował 4 zł, bilet wstępu 10 zł, katalog 8 zł. Tyle co najmniej trzeba było wydać, by znaleźć się na terenie Wystawy Gołębi w Katowicach. I w środku, i na zewnątrz tłum ludzi. Organizatorzy szacują, że wystawę odwiedziło 15 tys. osób. Do Katowic zjechali hodowcy i producenci akcesoriów z Polski, Niemiec, Holandii, Belgii, Ukrainy i Czech. – Liczba hodowców gołębi stale rośnie i powoli przeradza się
Zdrada czy targ
Termin i ordynacja wyborów samorządowych podzieliły koalicjantów. Czy poprawki Senatu przywrócą wcześniejsze ustalenia? Politycy muszą nierzadko robić dobrą minę do złej gry. Ale nawet opanowany zazwyczaj Leszek Miller w dzień po tym, jak koalicyjny partnerzy SLD, ludowcy, sprzymierzyli się w sejmowym głosowaniu nad nowelizacją ustawy o wyborach samorządowych z partiami opozycji, a potem oklaskami wyrażali radość z pokonania posłów lewicy, stwierdził w radiowym wywiadzie: „To jest niestety śmieszne. Zachowanie naszych kolegów w tej sprawie jest śmieszne”.
Stoczniowcy szczecińscy na ulicy
Rzucali jajami w solidarnościową dyrekcję, a szubieniczką w działacza związkowego Groźnie wyglądał zwarty i pewny swojej siły ponadtysięczny tłum mężczyzn w żółtych kaskach i takich kombinezonach przed bramą szczecińskiej stoczni. Stanęli tam w ub. tygodniu uzbrojeni w jaja, gwoździe, symboliczne szubieniczki i topione serki. – Mamy dość pustych obietnic! Chcemy chleba! Precz z holdingiem! Złodzieje! Złodzieje! Żądamy ustąpienia prezesa Arkadiusza Goja! – skandowali. Wszystko, co mieli w rękach, leciało w stronę przedstawicieli Zarządu Stoczni.
Policja ze znakiem jakości
Elbląska komenda jako jedyna w kraju zdobyła certyfikat jakości ISO – Kiedy przy wejściu do naszej komendy zlikwidowaliśmy kraty, niektórzy koledzy pytali, czy się nie boimy, różne rzeczy mogą się przecież zdarzyć – mówi Krzysztof Starańczak, od dwóch lat szef komendy policji w Elblągu. – Odpowiadałem im, że jeśli będziemy się bać naszych interesantów, którzy w większości przychodzą po pomoc, to powinniśmy zmienić pracę. Ale oni wiedzieli swoje. Trudno się dziwić. Do przeciętnej
Wielki tenis we Wrocławiu
Największy halowy challenger na świecie! Kiedy przed niespełna trzema laty we Wrocławiu powstało Stowarzyszenie Promocji Tenisa (Advantage 2100), powszechnie sądzono, że będziemy mieć kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji. Nikt – lub prawie nikt- nie wierzył bowiem, iż uda się zorganizować w Polsce prestiżowy halowy turniej tenisowy, a taki cel postawiła sobie grupa kilkunastu sympatyków tej dyscypliny. Brakowało doświadczenia, ale przede wszystkim pieniędzy, dużych – w naszych realiach – pieniędzy. Sprawą priorytetową stało
Trzy filary na trzy lata
Gdy Leszek Miller, prezentując plan gospodarczy rządu, ogłosił, że powiesił w swoim gabinecie hasło „Przedsiębiorczość, głupcze”, przedsiębiorcy nagrodzili go owacją Rząd przyjął program gospodarczy. Kilkaset stron maszynopisu, trzy pakiety, 78 projektów ustaw. Kilkaset przegadanych godzin. Kilka atrakcyjnie brzmiących haseł: tempo wzrostu 1-3-5% PKB, program „Absolwent”, „Przedsiębiorczość, głupcze”. Program – to już zapowiedziano – będzie wchodził do realizacji miesiącami. Każda ustawa to przecież długie godziny debat. Nie jest to więc czarodziejski








