Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Odpowiedzialność po ziemiańsku

Biznesman Janusz Palikot uważa, że Polakom brakuje odpowiedzialności, którą w tak wysokim stopniu wykazywało ongiś ziemiaństwo: “Przed wojną tej odpowiedzialności uczono się w dworach ziemiańskich. Tam odpowiadało się za własną ziemię, za chłopów, którzy pracowali na swoim, ale w różnych sprawach przychodzili do dworu, odpowiadało się za sad, stawy rybne, młyn i całe gospodarstwo. To było wychowywanie od początku do odpowiedzialności za coś więcej niż tylko za siebie samego” – twierdzi na łamach “Życia” p. Palikot. Na szczęście, dzięki zapisom archiwalnym wiemy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Puszki zamiast pensji

Od maja ludzie z Zakładów Mięsnych w Nisku nie dostali wypłaty Szembruchowa została w domu, dziś nie pojechała do Zakładów Mięsnych w Nisku. Stawiała się tam przez 23 lata. Dzień w dzień, a jak trzeba było, to i w niedzielę. Praca była ciężka, ale dobra. Dzisiaj dopilnuje synka, właśnie odebrała go ze szpitala po operacji. Szembruch wybrał się do zakładów, ale nie tak, jak jeszcze miesiąc temu… Ani grosza… – Przyjechałem – powiada – może wreszcie czegoś się dowiem. Dzieckiem nie jestem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wyszarpnąć parę groszy

Coraz rzadziej dyrektorzy szpitali boją się głodówki i dzieci pielęgniarek, pytających, kiedy mama wróci do domu – Sukces? Jaki sukces? – denerwuje się zastępca dyr. szpitala w Łasku, Reginald Cytorzyński. – Podpisaliśmy porozumienie z pielęgniarkami, ale przecież to nie rozwiązuje problemów służby zdrowia. Nie wiemy, co dalej. Szpital w Łasku przyrzekł pielęgniarkom 250 zł brutto. Ale na razie są to obiecanki bez pokrycia. A poza tym teraz z pretensjami zgłaszają się i inni pracownicy. W Łasku dyrekcja uważa, że porozumienie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przekręty prezesa

Krótka historia polskiego biznesmena, czyli… – Ja tylko drobno kradłem. Inni to… – P. wypowiada te słowa po wypiciu kilku setek wódki. To ona sprawiła, że czuje się rozluźniony, bardziej skory do zwierzeń. Kilka godzin wcześniej oświadczył: – Czego mam się bać, przecież nikogo nie zabiłem. Godzinę później dzwoni do Polski i pyta, czy “bramkę ma otwartą”. Przyłapany na tym, bagatelizuje to. – Zawsze sprawdzam przed każdym wyjazdem i wjazdem. Jestem przezorny. Polska stała się policyjnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bartoszewski i porcelana

Polonia nie ma szczęścia do tzw. rządowej Warszawy. Długa historia kontaktów pomiędzy polskimi emigrantami a władzami polskimi to nierzadko ciąg nieporozumień, a także braku wrażliwości i wiedzy o rodakach, których los i Historia rzuciły gdzieś na obczyznę. Jakiś czas temu przedmiotem, z jednej strony, złośliwych żartów, ale z drugiej – wielkiego zażenowania za postępowanie Warszawy było przekazanie przez Towarzystwo Polonia naszym rodakom na Litwie sporej ilości archaicznych bron i pługów sprzed kilkudziesięciu lat, jako “pomocy” dla tamtejszego rolnictwa.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Początek uczciwego partnerstwa

Jakie są stosunki polsko-rosyjskie? Ubiegłotygodniowa wizyta ministra Igora Iwanowa jeszcze raz pokazała, że i Warszawa, i zwłaszcza Moskwa dopiero stoją przed perspektywą uczciwego partnerstwa. Trwa zdejmowanie z porządku dnia drażliwych tematów, takich jak sprawa Katynia czy polska przynależność do NATO, ale pojawiają się nowe, np. gazociąg jamalski numer dwa albo biegnąca wzdłuż rury Gazpromu tzw. infostrada. Nie jest to stwierdzenie pesymistyczne. Przyjazd Iwanowa to znak, że także Rosjanie chcą już z nami normalnie rozmawiać. Kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

”Śmietnik” na granicy

Rekordzistka miała na sobie czterdzieści litrów spirytusu i dwadzieścia osiem butelek wódki Na ten pociąg w Terespolu czeka bardzo dużo osób. Dworzec zapchany, placyk przed budynkiem też, w uliczkach stoją zaparkowane samochody z tłumem ludzi w środku. Szyby zaparowane, nic nie widać. – Czekają na swoich przemytników – mówi właściciel przydworcowego parkingu. – Ładują przemycony towar i pędzą w miasto lub dalej, do Białej Podlaskiej. Ci, którym nie udało się sprzedać przemyconego spirytusu i papierosów, robią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bezpieczna przyszłość na państwowym

Pytałam w Sejmie posłów AWS, jak zamierzają przeżyć “czas opozycji” Poseł X z AWS popija żubrówkę z sokiem jabłkowym i zastanawia się. – Najwięcej o tym, gdzie politycy Akcji będą szukać zatrudnienia po przegranych wyborach, to może wiedzieć poseł Zygmunt Berdychowski z SKL. No i może poseł Tomasz Karwowski z KPN. Analizowanie AWS-owskich karier to jego hobby – mówi. On sam nie zastanawiał się jeszcze nad własną przyszłością. Tym bardziej nad cudzą, ale przyznaje, że problem jest. – W 1997 r.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ostatni skok AWS

Wśród polityków i urzędników Akcji trwa gorączkowa krzątanina. Trzeba się przygotować na “chude” lata Marek Zdrojewski, nowy szef Urzędu Regulacji Telekomunikacji, w swym pierwszym wywiadzie prasowym mówił, że będzie chciał zatrudnić w kierowanym przez siebie urzędzie dobrych pracowników, a stanie się to dopiero wtedy, kiedy da im “przyzwoite” pieniądze. Co to znaczy, przyzwoite? Zdrojewski natychmiast odpowiedział: pięć tysięcy zł miesięcznie. Dla osób znających warszawskie realia sygnał Zdrojewskiego był czytelny. URT, urząd,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Walka o wielkie piece

Huta “Katowice” stoi na krawędzi bankructwa. Pracownicy uważają, że to celowa robota. Na rynku ma zostać tylko “Sendzimir” Huta Katowice. Pisano o niej poematy, kręcono filmy, zrobiono sztandarową chlubą dekady lat 70. Tysiącom ludzi było to obojętne. Dla nich było ważniejsze to, że potężny kombinat dawał im mieszkania, pracę i pieniądze. Były ośrodki wczasowe i wypoczynkowe, a na terenie huty zakład żywienia, ciastkarnia i oranżeria. Dziś Huta Katowice SA zatrudnia ponad 6500 osób. Dwa razy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.