Opinie
Zdrada stanu czy konieczność
Na marginesie aktu oskarżenia gen. Jaruzelskiego za stan wojenny Prof. Andrzej Romanowski słusznie wyraża niepewność, czy sąd wydając wyrok w sprawie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, oskarżonego o wprowadzenie stanu wojennego („Gazeta Wyborcza” z 8 lipca br.), zrezygnuje z bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Zarzut oskarżenia brzmi bowiem surowo („kierowanie zorganizowaną grupą, mającą na celu popełnienie przestępstwa”) i zagrożony jest karą do ośmiu lat pozbawienia wolności. Prawdą jest, że z różnych stron zapewnia się, że w tym procesie
Z żyrantami na wykłady
Studia powinny być odpłatne, a stypendia zwrotne Racjonalny sposób finansowania szkolnictwa wyższego jest tematem wiecznym. Ostatnio czytałem o nowej rewolucji systemu stypendialnego przygotowywanej przez MNiSW. Sam pracowałem przez kilkanaście lat jako nauczyciel akademicki i wyrobiłem sobie w tej dziedzinie własny pogląd, który pozwolę sobie tutaj w bardzo skrótowej formie przedstawić. W okresie międzywojennym było mnóstwo młodych ludzi, którzy chętnie zdobyliby wyższe wykształcenie i mieli ku temu wystarczające kwalifikacje intelektualne, ale ubóstwo środowiska rodzinnego,
Panie Generale, jesteśmy z Panem!
Generał Wojciech Jaruzelski 6 lipca ukończył 85 lat. Parę dni wcześniej zapadła decyzja sądu apelacyjnego o wszczęciu postępowania w sprawie wprowadzenia stanu wojennego. Panie Generale, Oskarżający Pana powinni wiedzieć, że czynią tak, jakby oskarżali wszystkich tych, którzy byli i są za Panem. Którzy wiedzą, czym się skończyły Budapeszt 56 i Praska Wiosna 68. Którzy byli i są przekonani, że wprowadzenie stanu wojennego nie tylko zapobiegało wkroczeniu do Polski armii radzieckiej i jej sojuszników, było nie tylko mniejszym złem, ale wyższą
Strzał w stopę
Dyskusji o „Krytyce Politycznej” i lewicy w Polsce ciąg dalszy „Środowisko Krytyki Politycznej to kolos na glinianych nogach. Efektowna wydmuszka. Ciekawy fenomen z dziedziny public relations”, ironizuje Michał Sutowski w pierwszych zdaniach tekstu „Bratobójczy ostrzał” („Przegląd”, nr 24/2008). Problem w tym, że niechcący powiedział prawdę, swym tekstem de facto potwierdzając całą krytyczną wobec „KP” argumentację. A jedyny w całej dyskusji strzał to ten oddany przez niego samego – we własną stopę. Z tekstu studenta UW możemy się
Walicki i sarmackie omamy
Fragmenty tekstu zamieszczonego w „Tygodniku Powszechnym” (22 czerwca 2008) (…)Dla Andrzeja Walickiego rewolucja marksistowsko-komunistyczna była zawaleniem się jego dotychczasowego świata, a nie obietnicą odrodzenia ludzkości. Wychował się w środowisku wyższej warstwy inteligenckiej, bardzo patriotycznej i liberalnej, w jakimś stopniu lewicującej i jednocześnie z wyobraźnią mocno naznaczoną symboliką i tradycją szlachecką. Gdyby Walicki poddał się determinizmowi swojej biografii, jak to dziś wielu czyni, to znalazłby się w obozie IV RP, a tymczasem on nawet do III odczuwa
Uczcijmy godnie pamięć ofiar OUN-UPA
11 lipca przypada 65. rocznica mordu ludności polskiej na Wołyniu. Czas najwyższy, by nasze władze obchodziły ją równie uroczyście jak rocznice innych tragedii wojennych Zbliża się 65. rocznica największego nasilenia eksterminacji (ludobójstwa) ludności polskiej Kresów Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej. Dokonała jej Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) przy użyciu swoich zbrojnych watah, tzw. Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Będziemy ją obchodzić 11 lipca, w rocznicę wydarzeń z 1943 r., kiedy to miało miejsce
Mocarstwo, które gaśnie
Przystąpienie Wielkiej Brytanii do strefy euro będzie końcem ery dolara Jeszcze w czasie trwania II wojny światowej ustalono układem w Bretton Woods (USA), z 22 lipca 1944 r., że przyszły światowy system walutowy będzie oparty na Gold-Exchange Standard, tzn. że dolar będzie traktowany jako całkowity równoważnik złota. Przed I wojną światową waluty były oparte na złocie i srebrze, tzn. że banki były zobowiązane do sprzedaży szlachetnych kruszców za banknoty. Nakładało to na banki emisyjne obowiązek posiadania dość dużej
Brzozowski współczesny
Pańszczyźnianych chłopów zastąpiły pracownice supermarketów, magnatów – architekci polskiego neoliberalizmu, szlachetków – właściciele małych firm wymuszający na pracownikach nieodpłatną pracę Po co dziś w Polsce czytać Stanisława Brzozowskiego? Pozornie od jego czasów zmieniło się wszystko. Mimo to jego twórczość wydaje się zadziwiająco aktualna. Gdy przebrnie się przez młodopolski język, odnajduje się pod jego pokładami żywą myśl mierzącą się z tymi samymi problemami, które lewica próbuje przemyśleć w Polsce dziś. Choć pozornie






