Opinie
Polska w pamiętnikach Clintona
Na 957 stronach tylko dwa razy nasz kraj jest wymieniony samodzielnie W Stanach Zjednoczonych wielkim powodzeniem cieszą się pamiętniki prezydenta Billa Clintona. W ciągu pierwszych tygodni rozprzedano cały nakład tej nietaniej przecież księgi, a autor zarobił na niej grube miliony. Na prawie tysiącu stronic (dokładnie 957 stron) Bill Clinton opisuje swoje życie od urodzenia, tzn. 19 sierpnia 1946 r. do 20 stycznia 2001 r., kiedy pożegnał się ze swym następcą w Białym Domu, George’em
Jak zreformować Gombrowicza
Bożena Umińska polemizuje z Anną Tatarkiewicz Gombrowicz to mój ulubiony pisarz. Pisarz-niepisarz – bo Gombrowicz jest nie tylko pisarzem, jest też kimś, kto przez swoje pisarstwo jest bezpośrednio obecny. Nie ma na to nazwy, lecz pisarze – opowiadacze historii niekoniecznie własnych i ci najbardziej osobiści, sięgający tylko do własnych treści, nazywają się tak samo. Ale to różne kategorie pisarzy. Uwielbiam Gombrowicza. Dzieci są smutne i złe Pani Anna Tatarkiewicz („Przegląd” 1.08.2004) uważa, że Gombrowicz za daleko się posunął, generalizując swoje doświadczenie z matką. Cóż,
Piracki bum
Jeżeli zatopią jakiś wielki tankowiec w wąziutkim Kanale Filipa, to spowodują paraliż handlu światowego Terroryzm to zakała XXI w. Dobrze postąpił Władysław Kopaliński, nie uznając za wartego odnotowania w swoim wielkim „Słowniku mitów i tradycji kultury” żadnego z legendarnych terrorystów: ani Gavrila Principa, który uśmiercając w Sarajewie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda z małżonką, dał pretekst do wytęsknionej przez naszych wieszczy wojny światowej; ani Ignacego Hryniewieckiego, który w samobójczym zamachu zgładził cara Aleksandra II; ani zwyrodniałego Carlosa
Niechciani politycy
Nie powinno dziwić, że w polityce mamy do czynienia z „nadprodukcją” recept i pomysłów na jej doskonalenie Narzekanie na stan klasy politycznej przestało już być ciekawe (nie daje żadnej satysfakcji) i nie jest efektywne (nie wpływa na jej poprawę). Nieprzejmowanie się jakością polityki jest możliwe – postępuje tak coraz więcej obywateli, ale nie gwarantuje, niestety, ani powodzenia, ani dobrego samopoczucia (od polityków mimo wszystko wiele zależy). Polityka jest ważnym i niezbywalnym elementem życia zbiorowego, dobra pomaga, zła szkodzi,
Stambuł zamiast Kijowa
Lepiej głosować za przyjęciem Turcji do Unii, niż uporczywie wciągać do niej Ukrainę Kompromis brukselski, zakończony przyjęciem konstytucji dla Europy, jest powodem do zadowolenia zwłaszcza delegacji polskiej. Słusznie. Z sześciu postulatów całkowicie udało się załatwić trzy, dwa częściowo, jeden zaś – dotyczący wpisania tradycji chrześcijańskich i Boga – nie został załatwiony według życzeń Polski. Jednak nawet pod tym względem polski rząd okazał się zwycięski, otrzymał bowiem nagrodę pocieszenia
Za co kochamy Gombrowicza?
Liberum veto Za to, że wielki był, jak się dziś prawie powszechnie uznaje, dzięki czemu mamy Rok Gombrowicza i wszelkie związane z tym imprezy – konferencje, sympozja, spektakle, koncerty, bankiety (sic!), zwłaszcza zaś rozmowy, mniej lub bardziej nagłośnione. Wynika z nich, że każdy kocha albo i nie kocha Gombrowicza za coś innego, na przykład za to, że nie lubił komunizmu albo że bliski mu był egzystencjalizm, albo że można dopatrzyć się w nim prekursora postmodernizmu. Itd., itp. Tak się składa,
Płacz dzieci kapitalizmu
Rodziców nie ma, nie ma opieki, dzieci dorastają samopas – taki świat wyłania się z książek najmłodszych pisarzy z wschodniej i środkowej Europy Przez pierwsze kilkanaście lat po transformacji pisarze i poeci (zwłaszcza płci męskiej) trzymali się z dala od społecznych i politycznych opisów rzeczywistości. Gdy nie ma opisu, znaczy to, że nie ma też idei, które mogłyby być jego narzędziem. Wielu starszych i młodszych polskich literatów program ostentacyjnego trzymania się na dystans od rzeczywistości i idei uczyniło swoją zasadą. Może jako
Parada nierówności
Geje i lesbijki manifestują nie swoją orientację seksualną ani tym bardziej nie upodobania seksualne, tylko swoją ludzką godność Niedawno zadzwoniła do mnie pani redaktor z TVN z zaproszeniem do debaty na temat mody na homoseksualizm. Homoseksualizm podobno jest trendy. Modne jest chodzenie do lesbijskich i gejowskich klubów, uczestniczenie w imprezach, oglądanie występów drag quinns i drag kings. Tak, bycie homoseksualistą w Polsce jest tak samo modne powiedział mój przyjaciel jak modne było być Żydem
Spiskowa teoria dziejów
NA SKROŚ MITÓW NASZYCH To u nas jedna z większych obelg intelektualnych: być pomówionym o wyznawanie spiskowej teorii dziejów. Brzmi to w odbiorze społecznym mniej więcej jak zarzut paranoi: wierzyć w spiski! Zarzut ten jest jednak podejrzany. Przecież zakłada on, że jest jakaś w miarę wiarygodna teoria dziejów, tyle że nie spiskowa, tymczasem obelga ta jest rzucana akurat przez tych, którzy deklarowali niewiarę w jakąkolwiek teorię procesu historycznego. Głównym punktem krytyki marksizmu przez opozycję demokratyczną w czasach PRL
Zachód jednak ma granice
Polemika z tezami Paula Johnsona, sławnego historyka brytyjskiego, na temat zderzenia cywilizacji i Polski w Unii Tego nie było w Polsce, a bodaj na świecie: to FAKT! Plebejski tabloid dławi skondensowaną sensacją bliźniaczego SUPER-rywala, zarazem zaś sięga po czytelników z najbardziej elitarnej półki, oferując im co środa dodatek „Europa – Tygodnik Idei” – osiem kartek filozofii. Kogo tam nie ma! Hutton, Habermas, Ratzinger, Bauman, Staniszkis, Soros, Besancon, Weigel, Keppel, Scruton, Cohn-Bendit, Pipes, Stiglitz. Mózg








