Opinie
Nie tylko Irak
Wizja polityki zagranicznej Johna Kerry’ego Po raz pierwszy od ponad 30 lat, dokładnie od 1972 r., polityka zagraniczna i związana z nią polityka bezpieczeństwa narodowego zdominowały prezydencką kampanię wyborczą w USA. Można powiedzieć nawet więcej – w miarę rozwoju tegorocznej kampanii wyborczej sprawy międzynarodowe odgrywają coraz większą rolę. Tradycyjnie Amerykanie głosują według stanu własnego portfela. Jeżeli sytuacja gospodarcza kraju jest dobra, popierają partię rządzącą, jeżeli jest zła, głosują
W stronę półinteligenta
Zaradzić ogłupianiu społeczeństwa może jedynie umiejętna, stanowcza polityka kulturalna państwa Listy bestsellerów w prasie propagują najczęściej chłam. Kupiłem niedawno tom opowiadań amerykańskiej autorki, wysuniętej na czoło takiej listy w jednym z szanowanych tygodników, przeczytawszy tydzień wcześniej w tymże tygodniku z owego tomu entuzjastyczną recenzję szanowanej przez mnie pewnej pani krytyk książka może o jedną kreskę, może tylko o pół kreski wznosiła się ponad poziom pospolitej grafomanii. Do teraz zachodzę w głowę,
Pamięć, mity i elity
Do Unii Europejskiej narody wchodzą ze swą pamięcią, mitami i elitami. Pamięć zespołowa, podobnie jak jednostkowa jest wybiórcza, a słowo „mit” oznacza bądź fikcję, która zawiera głębszą prawdę, bądź też zmyślenie, fałszujące rzeczywistość. Dotyczy to zarówno stosunków wewnętrznych, jak i relacji z sąsiadami, w naszym przypadku – z Ukraińcami, Białorusinami, Rosjanami, Litwinami, Czechami, Słowakami, Niemcami. Oni oczywiście także mają tendencję do mitologizowania własnej historii oraz naszych zachowań. W zjednoczonej Europie czeka nas jeszcze
Kopytka złożone do paciórka?
Ruch kobiecy źle wychodzi na temperowaniu swojego języka, podczas gdy jego przeciwnicy używają sobie do woli Obecnie szacowne i trendy jest wyłącznie odwoływanie się do tradycji tak czy inaczej katolickiej, wokółkatolickiej, przykatolickiej. Wszystko to, co się w niej nie mieści, jest spychane na margines. Zwycięska wykładnia polskich dziejów najnowszych mówi, że Polacy obalili komunę głównie dzięki Kościołowi i papieżowi. Jest prawdą, że nie kler katolicki i nie inne Kościoły chrześcijańskie ustanowiły bolszewizm i faszyzm. Ten goły fakt uwikłany
Polityka nieprzyjaznych gestów
Stosunki polsko-rosyjskie z Czeczenią w tle Bronisław Łagowski określił reakcje mediów polskich na masakrę w Biesłanie mianem „antyrosyjskiego obłędu” („Oszołomienie”, „Przegląd”, 19.09.04). Artykuł w „Izwiestiach” pt. „Polska prasa kłamie” (pióra Jewgienija Szestakowa, patrz „Gazeta Wyborcza”, 08.09.04) świadczy, że tym razem nie wytrzymali nerwowo niektórzy publicyści rosyjscy, wyłamując się z taktyki świadomego ignorowania antyrosyjskich wypadów prasy polskiej. Opinie wyrażone w tym artykule nie były przesadne: trudno przecież zaprzeczyć, że wypowiedzi całej nielewicowej prasy
Jesienna szkoła feminizmu
Pewna znajoma Amerykanka, bywała w krajach Europy Wschodniej, uważa, że najgorsi mężczyźni są w Polsce i w Rosji Zazwyczaj na przełomie sierpnia i września odbywa się Letnia Szkoła Feminizmu. Studenci przyjeżdżają do któregoś z miast Wybrzeża i pobierają tam nauki feministyczne, a po tygodniu, nauczywszy się, czego trzeba, o patriarchacie, o kulturowej konstrukcji płci i innych sprawach, wykąpani w morzu, wyspacerowani i przewiani wracają w głąb lądu. Postanowiłam, żeby czytelnicy „Przeglądu” nie byli pokrzywdzeni, przeprowadzić jedno seminarium z rodzaju tych, jakie miewam
Prawda o Miłoszu?
Nie czytuję „Naszego Dziennika” (wystarczą mi „Gazeta Wyborcza” i „Rzeczpospolita” oraz parę tygodników), ale zainteresowało mnie, jak pismo „prawdziwych katolików” zareaguje na depeszę papieża z 25.08 w sprawie „ortodoksji” Miłosza. Nabyłam więc „Nasz Dziennik” z 27.08, gdzie poza powściągliwie przekazaną wypowiedzią Jana Pawła II – znalazłam tekst, który mnie zaintrygował: kazanie księdza biskupa Józefa Zawitkowskiego, wygłoszone 22.08 w warszawskim kościele Świętego Krzyża w ramach mszy „radiowej”. Ponieważ nie słucham tej mszy, nie wiem, czy kazanie mieści się w przyjętej
Uszanować Miłosza jako Miłosza
Jakie żałosne to wypychanie Miłosza różnymi treściami, to dążenie do podziału na czarne i białe, tak bardzo mu obce Jak może państwo pamiętają, Czesław Miłosz i Wisława Szymborska, gdy toczyły się spory wokół krakowskiego przemarszu gejów i lesbijek, wypowiedzieli się za ich prawem do demonstrowania swojej obecności w społeczeństwie. – Miłosz – powiedział mi pewien znajomy, raczej z tych oświeconych katolików – przed wojną był lewakiem, po wojnie najpierw współpracował z systemem, potem nie, całe życie miał wątpliwości
Sojusz na celowniku
Poważna partia z byle powodu swego rządu nie obala. Silna partia z byle powodu piór nie stroszy Zainspirowany felietonem „Polowanie na SLD” zgadzam się z tezą red. Domańskiego, że nie będzie realnej zmiany w SLD, dopóki nie zmieni się mentalność jego członków. Parafrazując, można też powiedzieć, że dopóki rząd lewicowy będzie realizował neoliberalną politykę gospodarczą, a SLD będzie mało wyrazistą partią lewicową, nic w mentalności członków partii, a także lewicowego elektoratu zmieniać się nie będzie.
O miłości
Anna Tatarkiewicz polemizuje z Bożeną Umińską Całkowicie zgadzam się z panią Bożeną Umińską, że „ludzi rzeczywiście zdolnych do miłości jest niewielu” (vide tekst pt. „Jak reformować Gombrowicza”, „P” nr 34). Co więcej, uważam, że niedostatek miłości to najważniejszy temat naszej doby. Z początkiem lat 70. napisałam eseistyczną książkę pt. „Miłość i mity”, której wydanie utrącili anonimowi „recenzenci wewnętrzni”, sądząc z ich argumentacji – ortodoksyjni marksiści (w swej naiwności potraktowałam marksizm jako jeden z mitów XX w.).








