Opinie
Czym nie powinna być inteligencja liberalna
Frontalna krytyka uprawnień socjalnych, żądanie ich redukcji lub nawet całkowitej eliminacji jest niczym innym jak atakiem na standardy praw człowieka Kwartalnik „Przegląd Polityczny”, organ tzw. gdańskich liberałów, reprezentuje na ogół bardzo wysoki poziom intelektualny. Niestety, nie można tego powiedzieć o refleksjach nad stosunkiem Polaków do liberalizmu i kapitalizmu, zaprezentowanych na jego łamach w związku z wynikiem ostatnich wyborów parlamentarnych (Nr 54, 2002). Redukują się one bowiem do oskarżania społeczeństwa polskiego o rozpasane ponoć
Wrogowie, kolaboranci… i patrioci
List do prof. Łagowskiego po jego felietonie pt. „Pamiętniki Ronikiera” W 8. nr. „Przeglądu” w felietonie „Pamiętniki Ronikiera” poruszył pan bardzo poważny problem. Generalnie się z panem zgadzam – ale nie do końca. Problem postawy społeczeństwa okupowanego wobec okupanta jest problemem aktualnym u nas od 200 lat, a jeżeli chodzi o historię II wojny światowej, problem ów nurtował wiele społeczeństw okupowanych przez III Rzeszę. Moim zdaniem, patriotyczna i rozsądna postawa społeczeństwa winna zmierzać do przetrwania, to znaczy do zachowania biologicznej i duchowej substancji
Czy należy postawić pomnik wysiedlonym Niemcom?
Kiedy młoda wiekiem i urodą pani Erika Steinbach została przewodniczącą Związku Wypędzonych, zdecydowała błysnąć pomysłem postawienia w Berlinie monumentu wypędzenia Niemców. Skoro powstaje pomnik Holokaustu, symbolu niemieckich zbrodni, powinien stanąć również pomnik uwieczniający niemieckie cierpienia – rozumowali inicjatorzy. Ani poprzedniemu, ani obecnemu rządowi niemieckiemu nie przemówiło to jednak do przekonania. Przewodniczącą Steinbach załatwiono odmownie, „także dlatego, że jest to kwestia polityczna”, jak trafnie zauważył komentator TVP (10.03).
Co nas czeka?
Zarówno w kręgach profesjonalnych ekonomistów, jak i polityków gospodarczych rozstrzelenie opinii co do perspektyw gospodarczych jest olbrzymie Nie wiadomo. Chociaż niektórzy uważają, że akurat dokładnie wiedzą, czego można spodziewać się w nadchodzących latach. A to ponownego przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego i poprawy warunków życia ludności, a to kompletnej katastrofy gospodarczej i przedłużania się stagnacji – w zależności od tego, kto co zakłada albo w co kto wierzy. Skrajnie niekiedy odmienne opinie co do przyszłości biorą się bowiem stąd, że jedni w coś wierzą,
Z czym do Europy?
Liberum veto Oto cytat: „Kiedy pytałam moich studentów, co jest takiego w naszej kulturze, czego nie byłoby w innej, z wielkim bólem wymyślili dzielenie się opłatkiem, „Pana Tadeusza” i kiszone ogórki. Dodajmy nawet do tego Polaka-katolika, żubry i bociany”. Jest to passus z felietonu Kingi Dunin pt. „Nasza kochana cywilizacja śmierci”, który ukazał się na łamach miesięcznika „Res Publica Nowa” (nr 161 z 2.02.br.). Autorka to – jak informuje notka odredakcyjna – socjolog, krytyk literacki i pisarka. A także
Dlaczego ciąć ostro
Silne obcięcie stóp procentowych spowoduje ożywienie gospodarcze. Przede wszystkim powinno zwiększyć popyt inwestycyjny Pierwszego marca w Sejmie rozgorzała z nieznaną dotąd siłą dyskusja nad polityką pieniężną. Duża część wystąpień poselskich raczej pozbawiona była troski o elegancję wypowiedzi. Spowodowało to liczne wyrazy oburzenia elity intelektualnej kraju. Trzeba jednak powiedzieć, że ton tych wypowiedzi stał się sygnałem, iż przedmiot sporu jest powszechnie postrzeganym problemem społecznym. Nie da się już go utrzymać
Nakręcanie koniunktury
Rządowy program gospodarczy wymaga jeszcze pewnych korekt Pozytywnie trzeba ocenić zawarte w programie propozycje dotyczące przedsiębiorczości, budownictwa mieszkaniowego, budowy autostrad, tworzenia specjalnych miejsc pracy dla absolwentów szkół. Wszystkie te propozycje były już wielokrotnie zgłaszane przez ekonomistów, a ich większość już dawno została wdrożona w wielu państwach zachodnich i przynoszą one tam bardzo dobre rezultaty. Niestety, w sposób niedostateczny – moim zdaniem – zostały uwzględnione w programie niezbędne środki
Światowy ład i nieład
Zakończenie zimnej wojny nie uczyniło świata ani bardziej stabilnym, ani bardziej bezpiecznym Bardzo często słyszymy pogląd, że świat po tragicznych wydarzeniach 11 września ub.r. już nie będzie taki sam, że będzie to inny świat i że nie tylko Stany Zjednoczone, ale my wszyscy wkraczamy w nową erę. Teza jest chwytliwa, często powtarzana, ale rzadko wyjaśniana, na czym ów „inny świat” miałby polegać. Moim zdaniem, wrześniowy atak terrorystyczny i jego wszystkie dotychczasowe następstwa polityczne powinny być wykorzystane jako
Zwrot czy ontynuacja?
Polska wciąż jeszcze może być krajem sukcesu, ale wcale nie musi. Leżąc w sercu Europy, może dać się zepchnąć na peryferie globalnej gospodarki Choć lepiej w trakcie ekonomicznych debat wystrzegać się zbyt dramatycznych określeń, to pora już powiedzieć jasno, że Polska stoi na rozdrożu. Wyrazem braku rozeznania materii rzeczy albo, co gorsza, obłudą części polityków i ekonomistów jest podtrzymywanie fałszywego twierdzenia, że przebieg transformacji ustrojowej i procesów rozwojowych w naszym kraju jest w zasadzie
Terror – trop polski
Gdy terroryzm uprawiają inne nacje – są zbrodniarzami, gdy Polacy – są bohaterami Wśród stu kilkudziesięciu definicji terroryzmu w obieg medialny wchodzi ostatnio i taka, że jest on „negatywnym następstwem globalizacji”. Jest coś na rzeczy: nawet Jan Paweł II w orędziu na XXXV Światowy Dzień Pokoju podkreślił, iż terroryzm przemienił się w „wyrafinowaną sieć ośrodków wpływów politycznych”, która „rozszerza się, ogarniając cały świat”. Ongiś terroryzm bywał zwany „bronią słabych” – przedszkolem partyzantki, rewolucji wyzwoleńczej, powstania







