Przebłyski
Ujazdowski na 20 zdjęciach
Świetny papier, 112 stron i 5 tys. egzemplarzy nakładu. Jakie arcydzieło literatury zostało tak dopieszczone? Nobla za tę książkę nie będzie, ale jej autora i tak zapamiętamy. Literat z niego marniutki. Ale mecenas hojny. A właściwie samomecenas. Bo za pieniądze podatników, skromne 40 tys. zł, wydał broszurę o sobie. Któż to mógłby być? Opis jak ulał pasuje do Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Tylko on mógł przed wyborami w 2007 r. wydać coś tak megalomańskiego. Czego tam nie ma? Są zdjątka Ujazdowskiego (ponad 20), jest martyrologiczny
Źródło generałów wysycha
Prezydent Lech Kaczyński zasłynął już niechęcią do nominowania nowych generałów, a teraz wygląda, że sam się na tym potknie. Oto bowiem musiał przyjąć dymisję gen. Polki ze swego Biura Bezpieczeństwa Narodowego za dorabianie w roli showmana, ale kiedy zamierzał uzupełnić ten ubytek gen. Nowkiem, który ma „mniejsze parcie na szkło i na kasę”, okazało się, że Nowek jest też umoczony i może nawet straci certyfikat dostępu do tajemnic państwowych. Kogoś trzeba by w trybie pilnym podnieść do tej wysokiej rangi,
Biskup jak dyplomata
Poza zwalczaniem PiS-owskiej obstrukcji Sejm na ostatnim posiedzeniu przed wakacjami zajmował się kilkoma istotnymi sprawami. Jedną z nich była kwestia paszportów dyplomatycznych. Poseł PiS Edward Siarka wysunął podczas debaty propozycję, aby państwo polskie paszporty dyplomatyczne wydawało biskupom, argumentując, że ci często podróżują po świecie w sprawach służbowych. Siarka to światowy człowiek, jednak tym razem zbytnio udzielił mu się klimat ziemi, którą reprezentuje. Przez osiem lat był bowiem radnym Raby Wyżnej
Więcej Schnepfów
A jednak Ryszard Schnepf dopiął swego. Pojedzie do Madrytu na ambasadora. Polska to bogaty kraj. Przeżyliśmy absurdalne wyczyny Schnepfa w Urugwaju i Kostaryce, to przeżyjemy i rodzinną eskapadę Schnepfów do Hiszpanii. Rodzinną, bo jak się pochwalili w „Super Expressie”, 57-letni dyplomata niebawem zostanie ojcem. Trzeba to wydarzenie docenić, zwłaszcza że Schnepfowi brakuje sukcesów, zwłaszcza zawodowych. A do kontaktów z premierem Zapatero pasuje on jak bokser Gołota do baletu. Miało być wzmacnianie placówek dyplomatycznych. Miało być zatrudnianie bardziej kompetentnych
Ujazdowski – ciele czy chuligan?
Kazimierz Michał Ujazdowski pozuje na człowieka wybitnego. Męża stanu albo coś więcej. Nie mówi, tylko przemawia. A zanim coś rzecze, to najpierw się okrutnie nadyma i w minę dostojną obleka. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Ujazdowski to, ho, ho, wielki jest dostojnik. I są nawet tacy, co dostojnika za nic mają. Taki na przykład minister Bogdan Zdrojewski odwołał Mirosławę Stachowiak-Różecką z funkcji kierowniczki Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu. No i z dostojnika Ujazdowskiego, eksministra z PiS-u ekspremiera Kaczyńskiego, wylazło coś mało
Ujazdowski – końca nie widać
Bogdan Zdrojewski i Zbigniew Ćwiąkalski rywalizują o miano najciężej pracującego sprzątacza po PiS. Prowadzi Ćwiąkalski, który robi porządki po Ziobrze, osławionym niszczycielu laptopów. Ma więc łatwiej. Ale Zdrojewski też nie jest bez szans. Co otworzy teczkę z papierami po Ujazdowskim, to widzi, jak lekką łapką Kazimierz Michał wydawał nasze pieniążki. Kolejny lapsus Ujazdowskiego to umowa w sprawie budowy miasteczka filmowego nad Pilicą. Oczywiście finansowanego przez Ministerstwo Kultury, czyli przez nas. Na szczęście PiS zostało wysłane na grzyby i Ujazdowski nie może już szaleć
Lichocka broni łupów PiS
Do grona jajcarzy prasowych dołączyła Joanna Lichocka z „Rzeczpospolitej”, dodatkowo prowadząca w PiS-owskiej telewizji Urbańskiego program „Forum”. Program bardzo ekskluzywny, bo oglądany głównie przez posłów i ich rodziny. Lichocka leczy rodaków z kompleksów, bo jest żywym dowodem na to, że u Urbańskiego każdy może występować i dobrze zarabiać. A że w mediach zagorzałych fanów PiS nie jest już za wielu, to w nagrodę wszyscy dostali programy telewizyjne lub radiowe. Mało tego, jeśli sami nie prowadzą, to w programach kolegów robią za niezależnych ekspertów.
Olszewski, szef Zdziarskiego
Jest taki program w telewizji (dawniej publicznej), z którego nawet PiS-owski karbowy, czyli poseł Gosiewski, może być zadowolony. Mało tego, program „Kwadrans po ósmej” i jego oficerów (pardon, realizatorów) stawia wszystkim za wzór nowego typu dziennikarstwa. Jakie zresztą nowe? A Kim Dzong II to co? Wzruszeni pochwałami twórcy odpłacają się PiS-owi wytężoną pracą. Jeszcze więcej o służbach i wyłącznie PiS-owscy komentatorzy. Taki na przykład Maciej Zdziarski tak się rozkleił na wizji, że rozpoczynając program z Janem
Mazurek i Zalewski, czyli jak brać, a nie kwitować
Wysłani na Cypr przez nowego właściciela „Wprost” Mazurek i Zalewski pojechali tam za friko, bo nabywca tygodnika docenił ich wieloletnie starania o obniżenie wartości pisma. Kupił „Wprost” tak tanio, że może wystarczy mu jeszcze na „Dziennik”. Masowa ucieczka czytelników zanudzanych przez smutasów udających satyryków musiała się dla Króla skończyć katastrofą. Mazurek i Zalewski skasowali go przez te lata na niezłą sumę, a zdaje się, że wiszą mu jeszcze drugie tyle.
Wpadek Ujazdowskiego ciąg dalszy
Wychodzi na to, że czegokolwiek by się Ujazdowski dotknął, to blamaż. Nie sądziliśmy, że lista nieszczęść sprokurowanych przez tego kolekcjonera legitymacji partyjnych (7) może nie mieć końca. Zaczęły się wakacje, więc by odpocząć od Ujazdowskiego, zaczęliśmy słuchać radia PiN. Fajne radio! Ale cóż? Od razu usłyszeliśmy nazwisko eksministra. I to w wiarygodnych ustach prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Odziedziczyła ona po poprzedniku, który, co się może wydawać niemożliwe, był jeszcze gorszym prezydentem Warszawy niż obecnie całej RP, masę problemów.






