Publicystyka
Nowa konkurencja olimpijska, czyli zawody w rwaniu pieniędzy
Pięć kółek olimpijskich, oficjalne logo igrzysk, jest najlepiej znanym symbolem na świecie. Rozpoznaje go ponad trzy czwarte dorosłych mieszkańców naszego globu. Jest bardziej znany i lepiej kojarzony niż krzyż, półksiężyc, flaga amerykańska, nie wspominając o symbolach ONZ czy Unii Europejskiej. Logo olimpiady ma więc olbrzymią nośność propagandową (to wiemy od olimpiady w Berlinie w 1936 r.) i handlową (to z kolei wykazała olimpiada w Los Angeles). Powtarza się uparcie, że nowoczesna olimpiada to pomysł barona Coubertina, tymczasem ma ona innych
Preston
Co to jest Preston? “Preston jest bryłą skalną o wielkości Manhattanu. Jest prawdopodobne, że pewnego dnia zderzy się z Marsem lub Ziemią” – czytamy na wstępie książki wydawnictwa Philip Wilson “Pierwsze światło”. To właśnie autora tej książki, Richarda Prestona, uhonorowali astronomowie, nazywając jego imieniem groźną planetoidę. Preston jest więc dziennikarzem amerykańskim, popularyzatorem nauki, kimś takim, kim mógłby zostać Maciej Iłowiecki, gdyby nie zachorował na politykę i nie dał się jej pożreć. Może też by zasłużył
Jajeczka zupełnie nieświeże
“Prezydent Aleksander Kwaśniewski odrzucił kolejnego kandydata MSZ na ambasadora – dowiedziało się “Życie”” – tak pisze oburzone wołkowe “Życie”. Wpisując się w antykwaśniewską kampanię wyborczą. Tym skrzywdzonym, odrzuconym kandydatom na posadę ambasadora RP na Litwie jest Jerzy Marek Nowakowski. Znany z telewizji w poprzedniej kampanii wyborczej, służący wtedy przegranemu Lechowi Wałęsie. Publicysta tak żarliwy, co niespełniony. Czy Nowakowski nadaje się na ambasadora RP na Litwie? Trudno jednoznacznie rzec, bo przecież nie służył on w dyplomacji, tylko ją komentował. Gdybym miał go oceniać
Zamknąć go
Z wakacji wrócili posłowie i uczniowie. Obie te grupy natychmiast zostały zamknięte w budynkach, do których wejść można po okazaniu identyfikatora. Ponieważ parlament nie był ostatnio reformowany przez ministra Handkego, a jego pracę nadzorują kamery telewizyjne (przynajmniej do piętnastej) panuje tam względny porządek. Choć tak jak w szkole fatalnie jest z frekwencją. Jednak szkoły, poddane ćwiczeniom z reformy, nie mogą się po nich pozbierać. Szczególnie gimnazja, które były dumą oświaty, bo urzędnicy sądzili, że powstaną za darmo. Po prostu odetnie się
Bester proroczy
Wiele, wiele lat temu Stanisław Lem w “Fantastyce i futurologii” streszczał książkę Alfreda Bestera “Gwiazdy moim przeznaczeniem”. Już wtedy nie była to ostatnia nowość, bo rzecz ukazała się w 1955 roku. Ale wreszcie ukazał się przekład polski. Wreszcie? Czyste kpiny, ukazał się równo osiem lat temu, w okresie, gdy istniało ogromnie wiele, chyba jakieś sześćset wydawnictw, które kipiały, plajtowały, łączyły się i rozdzielały. Rynek był dosłownie zasypany wszystkim, naturalnie biblioteki
”S”karlenie
W dniu trzecim solidarnościowego karnawału na Wybrzeżu aktualny przewodniczący NSZZ “S”, Marian Krzaklewski, ogłosił Program Społecznej Solidarności. Odpowiedź na utyskiwania sfrustrowanego Wałęsy, który nieraz nawoływał, aby sztandary “S” zwinąć do muzeum i budować nowe, nie pasożytujące na marce solidarnościowej, partie polityczne. Krzaklewski zwykle przeciwstawiał się Wałęsie. “Jesteśmy innego zdania – mówił w wywiadzie dla “Tygodnika Solidarność” (nr 35) – Nasza główna zasada to pomoc skrzywdzonemu bliźniemu – i tę zasadę możemy, jako wiano,
Telewizja – opium czy zdrowie dla ludu?
Katastrofa wieży Ostankino pozbawiła Moskwę i okolice w promieniu 120 kilometrów odbioru programów telewizyjnych. “Telewizji żal” – współczująco pisze “Gazeta Wyborcza”, wskazując, że statystyczny Rosjanin spędza przed telewizorem po pięć godzin dziennie. Przerwa w nadawaniu programów dla około 15 milionów ludzi może trwać nawet kilka miesięcy – alarmują światowe agencje informacyjne. Jeśli te przypuszczenia by się sprawdziły, to mielibyśmy fantastyczny eksperyment społeczny, o jakim mogą tylko marzyć medioznawcy. Gdy w 1947 r. strajk prasowy
Wielka niesprawiedliwość
Ustawa o powszechnym uwłaszczeniu jest niemoralna, nie liczy się z katolicką nauką społeczną Żadna z ustaw uchwalonych w minionym 10-leciu nie wywołała tak ogromnego wzburzenia, jak przyjęta w dniu 14.07.br. ustawa o tzw. powszechnym uwłaszczeniu. Spośród liczących się autorytetów jedynie ks. abp J. Życiński ocenił pozytywnie tę nadzwyczaj kontrowersyjną ustawę. W rocznicę protestów robotniczych w Świdniku ks. Metropolita Lubelski pochwalił ją jako przykład realizowania ideałów “Solidarności” i stwierdził, że podpisanie tego aktu przez Prezydenta RP “powinno być oczywiste” (“GW”
Rachunek czysto ekonomiczny
Tak dłużej być nie może, bije z twarzy pana prezydenta Wojciecha Kornowskiego, prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich. “Polska jest krajem związkowym. Rząd jest związkowy, a do tego słaby. SLD i AWS to ugrupowania związkowe, a Unia Wolności skompromitowała się i traci poparcie pracodawców, bo popiera głównie kapitał zagraniczny kosztem polskiego przedsiębiorcy – analizuje prezydent Kornowski i zapowiada, że od tej chwili pracodawcy biorą własne sprawy we własne ręce. Sami sobie stworzą własną partię polityczną, reprezentującą interesy
Pod znakiem socjobiologii
Omawiałem tu wszystkie bodaj książki z serii “Na krawędzi wszechświata” wydawnictwa Philip Wilson. Kolejna pozycja to “Być człowiekiem. Ewolucyjne spojrzenie na ludzkość” Mary i Johna Gribbinów. Czytałem to sobie do poduszki, bo w dzień zajmowałem się całkiem innym tematem i może krzywdziłem w ten sposób Gribbinów, bo ich książka wymaga raczej świeżego umysłu. Jest to prezentacja socjobiologii, dziedziny nowej, a niezmiernie pouczającej. Autorzy wychodzą od znanej już nam, chociażby z Jareda Diamonda, prawdy, że 99% łączy nas







