Dwa słonie

Dwa słonie

Kiedy skończy się serial z Jarosławem Kaczyńskim w „Gazecie Wyborczej”, będzie nam czegoś brakowało. Twardego elektoratu to jednak nie rusza. Gdyby były niezbite dowody, że prezes zjadł niemowlę, elektorat nadal by go kochał, gdyż uznałby, że biedak był bardzo głodny. A więc ciągle gra się toczy o te kilka procent wyborców, którzy się wahają. Rozum mówi, że są już szanse pokonania PiS, bo jest koalicja partii opozycyjnych, ale lęk przed zawodem utrudnia optymizm.


Wiosna Roberta Biedronia została już dokładnie wykomentowana. Czy mam tu coś do dodania? Należę do tych, którzy mają mieszane uczucia. Podoba mi się liberalno-lewicowy program partii, szczególnie w sprawach obyczajowych i dotyczących religii. Jest poza tym coś ożywczego w młodości tej partii, w jej nowoczesności. Trudno jednak nie zgodzić się z ekonomistami, że przy takich obietnicach socjalnych budżet się nie zepnie. Ale my i tak na razie nie będziemy rządzić, tłumaczą się szeptem. I to prawda. Kluczowe jest oczywiście pytanie, czy nie wchodząc do Koalicji Obywatelskiej, a nawet ją krytykując, Wiosna nie funduje następnej wiosny PiS, a nam zimy. Łatwo tu, mając dobre intencje, dokonać zbrodni politycznej.


Oczywiście przesadzili z pogrzebem Jana Olszewskiego. To wszystko jest częścią tworzenia alternatywnej historii. Muszą mieć swoje mity, swoich bohaterów, swoich filmowców i swoich pisarzy. Swoich dyrektorów muzeów. Na pogrzeb nie przyszedł prawie nikt ze strony liberalnej. To też wiele mówi. Zanotowałem brutalny dwugłos po pogrzebie Olszewskiego. Waldemar Kuczyński wspomina: „Patrzę na to koszmarne pogrzebowe zadęcie, z tymi słowami ociekającymi fałszem, i pamiętam, jak Mazowiecki mi mówił w maju 1992 r., Kaczyński za powrót do rozmów proponował wymienienie Olszewskiego na jego brata, a w drugiej kolejności na Jerzego Eysymontta, ale się nie zgodziłem”. Lech Wałęsa: „Nocna Zmiana to fałsz, urojenia Kurskiego i popaprańców. Premier Olszewski chciał pozostać przy korycie, nie mając szans, uruchomił teczki po to, byśmy się tak podzielili”. Te głosy to też znak czasu. Nie jest to dobry czas.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 9/2019, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Wydanie: 9/2019

Kategorie: Felietony, Tomasz Jastrun

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy