Jaka jest kondycja polskiej masonerii?

Jaka jest kondycja polskiej masonerii?

Prof. Tadeusz Cegielski,
historyk, b. wielki mistrz w latach 2000-2003, wielki mistrz honorowy Wielkiej Loży Narodowej Polski
Obediencja Wielkiej Loży Narodowej Polski daje także ogląd innych dyscyplin wolnomularskich. Założyliśmy Instytut Sztuka Królewska w Polsce, istnieje też strona internetowa, która łączy ludzi z różnych struktur wolnomularskich, w tym Wielkiego Wschodu Polski i Wielkiej Loży Narodowej Polski oraz innych, także niezrzeszonych, nakłaniając ich do wspólnych działań, gromadząc wiedzę i informacje dotyczące dziejów wolnomularskich w polskiej przeszłości, jak również prezentując nowe działania. Szykuje się też wielka konferencja naukowa na koniec wystawy przygotowywanej w Muzeum Narodowym. Aktywność zewnętrzna lóż jest bardzo istotna, w każdym ważniejszym polskim mieście znajduje się budynek jakoś związany w przeszłości z wolnomularstwem, który pełnił funkcję resursy obywatelskiej, domu kultury, gdzie organizowano pomoc społeczną, wydarzenia kulturalne, przedstawienia i wystawy. Wolnomularze nierzadko jednoczą się, by zrealizować jakiś cel, funkcjonują także na arenie międzynarodowej, np. Międzynarodowy Kongres AMMLA (Association of Masonic Museums, Libraries and Archives – Stowarzyszenia Muzeów, Archiwów i Bibliotek Wolnomularskich) w tym roku odbywał się w Polsce. Idziemy troszkę pod prąd, odgrywamy rolę koncyliacyjną, bo takie było nasze zadanie 300 lat temu i tak jest obecnie. Działamy na rzecz pokoju społecznego, dbamy też o to, aby w grupach stowarzyszeniowych było sympatycznie i interesująco.

Mirosława Dołęgowska-Wysocka,
z-ca redaktora naczelnego „Wolnomularza Polskiego”
Masoneria bardzo pięknie się rozwija w Polsce. Czasopismo „Wolnomularz Polski” jest wydawane od 20 lat, pierwsza loża kobieca powstała u nas 15 lat temu, a ja zostałam inicjowana 21 lat temu w Paryżu. Działamy pro publico bono, współpracujemy na wielu płaszczyznach niezależnie od podziałów, znamy się, lubimy i spotykamy.

Wojciech Giełżyński,
dziennikarz, publicysta
Raczej się kurczy, niż rozwija. Wielu występuje z szeregów. Należę jeszcze do loży Wielkiego Wschodu Polski, przychodzę na spotkania, obserwuję. Oczywiście są też tacy, którzy wstępują, o ile jednak 200 lat temu mieliśmy wspaniały rozkwit wolnomularstwa, o tyle dzisiaj wielu traktuje to jako zabawę. Loża nie ma na razie wielkiego mistrza na skutek jakichś nieporozumień.

Dr Stanisław Krajski,
filozof i historyk filozofii, wydawca, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Wydaje się, że kondycja polskiego wolnomularstwa jest słaba. W Polsce działały loże rytu szkockiego i francuskiego. Te pierwsze były powiązane politycznie z Unią Wolności, drugie uczestniczyły w powstawaniu Platformy Obywatelskiej, ale nie mają już oddziaływania na władzę. Można przypuszczać, że dziś większy wpływ ma tutaj masoneria zachodnia, zagraniczne banki i kręgi gospodarcze. W jednej z książek napisałem, że mason zrobił swoje, mason może odejść. Znaczące było oddziaływanie lóż na polską prywatyzację. Dziś ośrodki decyzyjne przeniosły się poza Polskę. Swoje wpływy starają się tutaj powiększyć masoni zachodni. Przykładem jest lider poszukiwań gazu łupkowego w Polsce, Chevron, związany z Davidem Rockefellerem. W przygotowywanej przeze mnie książce „Masoneria polska 2014” staram się na podstawie wielu źródeł nawiązać także do wydarzeń na Ukrainie, które mają aspekt masoński i konsekwencje dla Polski.

Maria Unger-Gajewska,
czcigodna Loży Kultura, pierwsza Polka inicjowana po wojnie do loży matki Pierre et Marie Curie
W moim odczuciu kondycja ta jest podobna do sytuacji kraju, bo to taka mikroskala. Jesteśmy w okresie przejściowym, po którym dojdzie do oczyszczenia i ozdrowienia. Zawsze są jakieś zawirowania, ale jestem optymistką.

Wydanie: 31/2014

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy