Jednak się pali

Jednak się pali

Rośnie ranga zawodu dziennikarskiego i podnosi się prestiż stowarzyszeń dziennikarskich w naszym kraju. Trzy dni po nadzwyczajnym zjeździe SDP – przyznać trzeba, że w ładnych okolicznościach przyrody, bo w Kazimierzu Dolnym – w Warszawie zebrał się Sejm, też na nadzwyczajnym posiedzeniu.

Dziennikarze mieli uchwalić zmiany statutowe, posłowie natomiast zostali pilnie wezwani do pożaru na wysypiskach śmieci. W obu przypadkach okazało się, że co prawda gdzie indziej, ale się pali.

Biało-czerwona drużyna PiS w 120 minut wymontowała w Sejmie zapalnik z ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, uchwalonej pół roku temu, a skonstruowanej z patriotycznych pobudek przez Patryka Jakiego, z zawodu wiceministra sprawiedliwości, który ostatnio występuje w telewizji w szaliku Legii, więc trzeba sprawdzać, czy nie wnosi rac. Wcześniej „naprawiona” przez Jakiego ustawa spowodowała, że w światowym rankingu praworządności Polska wylądowała na miejscu porównywalnym z pozycją Legii w rankingu europejskich klubów piłki nożnej.

Nie wiem, co w Kazimierzu zmieniono w statucie SDP, bo z komunikatów po zjeździe wynika, że kolejna dobra zmiana na papierze nie pochłonęła szczególnie myśli delegatów. Jeszcze tylko ktoś napisał mało porywający tekst na 100-lecie niepodległości Polski i tyle. Delegaci ożywili się, dopiero kiedy trzeba było zareagować na zapaszek, który przygnał do Polski wiatr z Zachodu. Otóż Polska w tegorocznym rankingu Reporterów bez Granic spadła o kilka miejsc w porównaniu z rokiem ubiegłym i jest 58. Mniej więcej na podobnym miejscu będzie nasza reprezentacja piłkarska w rankingu FIFA na koniec tego roku, ale to nikogo nie cieszy.

Raport podkreśla, że media publiczne w Polsce zostały oficjalnie przemianowane na media narodowe i przekształcone w organ propagandy rządowej. Od wielu miesięcy widać to i słychać, ale do partyjnej centrali dziennikarskiej ten fakt dociera dopiero teraz. A co w związku z tym stało się w Kazimierzu?

Delegaci oczywiście potępili „krzywdzący” dokument, dokładnie w duchu jęków, jakie wydaje rząd na widok europejskich opinii o praworządności w Polsce. Dokument, który daje odpór Reporterom bez Granic, obficie czerpie ze stylistyki i frazeologii stosowanej przez PiS w komunikacji ze światem zewnętrznym. „Tworzenie i powielanie na forum międzynarodowym nierzetelnych rankingów jest nadużyciem, które psuje wzajemne relacje między krajami”. Aż trudno uwierzyć, że nie było w Kazimierzu ani jednego autora, który jeszcze nie oddał całego talentu partii i byłby zdolny do napisania czegoś świeższego w tej materii. Stowarzyszenie dziennikarzy powinno się oburzać po dziennikarsku, kiedy się spotyka z pochodzącą z zewnątrz krytyczną oceną wolności mediów i niezależności dziennikarskiej w kraju. Powielanie partyjnych komunałów w takich dokumentach może być uznane za dodatkowy dowód uzależnienia mediów od polityki propagandowej.

Na szczęście coś jeszcze się stało w Kazimierzu. Otóż delegaci wystąpili do kierownictwa TVP i radia publicznego z apelem wzywającym do szanowania misji, zagwarantowania niezależności i godności uprawiania dziennikarstwa, odtworzenia organizacyjnych struktur twórczych i w ogóle do „podjęcia działań” – że zacytuję ich nowomowę – „zmierzających do naprawy” itd.

A więc jednak ktoś coś popsuł w mediach publicznych?!

Przed zjazdem, oczywiście też bez żadnego związku z raportem Reporterów bez Granic, Centrum Monitoringu i Wolności Prasy (przy SDP) wystąpiło do prokuratury i sądu w Łodzi o unieważnienie zarzutów wobec Antoniego Szpaka, felietonisty „Angory”, od 20 lat zawodowego kpiarza, który jeszcze w życiu nie siedział, ale teraz może pójść za kratki na trzy lata za obrazę narodu, prezydenta i byłej premier. Szpak pozwolił sobie zadrwić z poddańczych listów najwyższych urzędników w państwie do właściciela Radia Maryja z okazji 26-lecia jego rozgłośni. Centrum prosi sąd o łaskę i powołuje się na konstytucję, podobno pozwalającą Szpakowi pisać „nawet skrajnie złośliwie”.

Boże, ile z tej konstytucji trzeba będzie wykreślić!

Wydanie: 27/2018

Kategorie: SZOŁKEJS

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy