Notes dyplomatyczny

Notes dyplomatyczny

Lata mijają, a minister i jego ludzie jak taśma magnetofonowa. Na przykład o ambasadzie w Berlinie, to znaczy tej ruinie, która od lat straszy w samym centrum niemieckiej stolicy.
Posłuchajmy.
24 czerwca 2008 r. Posiedzenie sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
Wiceminister Jan Borkowski:
„W ubiegłym roku (tj. 2007) nie było istotnych decyzji i wydatków (dot. ambasady w Berlinie). W najbliższych dniach zostanie podjęta decyzja kierunkowa, czy ta inwestycja, czyli budowa ambasady RP w Berlinie, będzie realizowana w całości środkami MSZ”.
22 października 2008 r. Posiedzenie sejmowej Komisji SZ
Wiceminister Jan Borkowski:
„Rozpoczynamy działania inwestycyjne w odniesieniu do ambasady w Berlinie”.
Dyrektor Generalny MSZ Rafał Wiśniewski:
„Istnieje koncepcja, żeby obok ambasady RP powstał budynek promujący wiedzę o historii Polski, o Polsce współczesnej. Myślę, że w najbliższych tygodniach projekt ten zostanie na szczeblu kierownictwa rządu rozstrzygnięty. Mamy zapewnienie ministra Bartoszewskiego, że decyzja zapadnie w najbliższych tygodniach”.
13 lutego 2009 r. Exposé sejmowe ministra Radosława Sikorskiego:
„W tym roku realizować będziemy kilka kluczowych inwestycji, między innymi budowę ambasady naszego kraju w Berlinie”.
22 października 2009 r. Posiedzenie sejmowej komisji SZ.
Wiceminister Paweł Wojciechowski:
„Jest lista naszych priorytetów (inwestycyjnych). Należą do nich placówki w Berlinie, w Brukseli oraz cztery placówki wschodnie – Wilno, Kijów, Mińsk i Moskwa oraz Sewastopol. Potrzeby są ogromne, ale są priorytetowe inwestycje, które chcielibyśmy zrealizować”.
8 kwietnia 2010 r., exposé sejmowe ministra Radosława Sikorskiego:
„W najbliższych tygodniach przedstawimy wieloletni plan finansowania budowy naszej ambasady w Berlinie”.
I znów na gadulstwie i obietnicach się skończyło.
Warto więc zadać pytanie, czy minister popada w demencję, że od lat powtarza te same obietnice i nawet się nie rumieni. I jak długo zamierza tak dalej zwodzić?
A pewnie długo. Bo minister, owszem, ładnie opowiada, ale do spraw organizacyjnych to głowy nie ma. Czego zresztą dowodzi kolejny nasz „flesz”:
25 czerwca 2010 r., posiedzenie sejmowej Komisji Finansów Publicznych w sprawie wykonania budżetu MSZ za rok 2009. Mówi wicedyrektor departamentu NIK, Dariusz Zielecki:
„Ministerstwo Spraw Zagranicznych po raz kolejny nie zapewniło efektywnego wykorzystania środków na inwestycje (…). Niższe wydatki wynikały głównie z niepełnej realizacji wydatków majątkowych, które zrealizowano tylko w 70%. W szczególności dotyczyło to inwestycji budowlanych, które już po raz kolejny, zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, zostały nierzetelnie zaplanowane. Po raz
kolejny zwracamy uwagę, że plan inwestycji był wielokrotnie zmieniany. Brak było podstawowych dokumentów, które są niezbędne, jeśli inwestycję chce się umieścić w planie. W efekcie wszystkich nierzetelności w planowaniu zrezygnowano z ośmiu z dwudziestu planowanych zadań. W związku z tym wykorzystano zaledwie 44% planowanych środków. (…) Chociaż resort stworzył specjalną nową komórkę, która zajmuje się problematyką inwestycyjną, póki co nie uzdrowiło to sytuacji, jeśli chodzi o planowanie i realizacje inwestycji”.
I to by było na tyle.
Attaché

Wydanie: 42/2010

Kategorie: Kraj
Tagi: Attaché

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy