2005
Co się stało z centrum polskiej sceny politycznej?
Prof. Marek Chmaj, prawnik, politolog, UMK Podział na lewicę, centrum i prawicę nie może być nadal stosowany. Kiedyś był ideologiczny, teraz przebiega na zupełnie innych płaszczyznach. Generalnie obecne partie starają się mówić o sobie, że należą do centrum, aby przyciągnąć do swego programu najwięcej zwolenników. Nawet partie radykalne w poglądach, nie chcąc zrażać wyborców, prezentują się jako centrowe, lecz typowego, klasycznego centrum już nie ma. Partia Demokratyczna, aby być formacją odgrywającą znaczną rolę,
Matura oswojona
Czy nowa matura okazała się sukcesem? Nauczyciele o plusach i minusach egzaminów Zakończył się sześciotygodniowy maturalny maraton. Odetchnęli wszyscy: dyrektorzy szkół, nauczyciele, uczniowie i rodzice. Maturalna gorączka rozpoczęła się w połowie kwietnia. Ale łatwo nie było. Wiele emocji i sprzecznych komentarzy wywołał sam dobór maturalnych zadań. „Chciałbym poznać wasze wrażenia z matury z historii, wiecie: tramwaje, mapki, ubiory. Czy każdy jest pewien, że zdał?”, pyta anonimowy internauta, inny zaś dorzuca: „Boże, co to było?
Walę prosto z mostu
Każdy artysta chciałby mieć w życiu swoje pięć minut. I ja już je miałem Michał Wiśniewski – W pokoju, w którym teraz rozmawiamy, pełno jest nagród. Na ścianach ciasno obok siebie wyróżnienia i podziękowania. Kawał życia. – Te wszystkie nagrody to relikt przeszłości. W zasadzie tak bym to określił. Fajnie wiedzieć, że się przeżyło coś takiego. Moment, na który pewnie czeka wielu artystów. Co jest więcej warte: płyty czy podziękowania od dzieci? Dla mnie pewnie to drugie. Każdy artysta chciałby mieć w swoim
Dokąd idziemy?
Obecnie życie polityczne w Polsce jest właściwie zbiorem najdziwniejszych pomówień, insynuacji, a nawet zwyczajnych łgarstw, którymi tak zwani politycy się obrzucają, zaś modnym sposobem zwiększania popularności jest kierowanie na wokandę najbardziej szalonych oskarżeń, jakie można sobie wyobrazić. Również, jeżeli ktoś propagował latami przytulenie się Polski do sowieckiego imperium, uważając, że to jest jedyne miłe i bezpieczne miejsce dla naszego kraju, ten właśnie człowiek, zwłaszcza w podeszłym wieku, powinien kandydować
Wiśniewski wraca
Komu teraz zawróci w głowie Takich jak on kocha się lub nienawidzi. Pojawiają się znikąd i robią błyskotliwe kariery. Ludzie chcą wiedzieć o nich wszystko. Co jedzą, jak mieszkają, gdzie i z kim śpią. Niczym amerykańskie gwiazdy są ofiarami plotkarskich gazet. Co ma w sobie Michał Wiśniewski, że swoim pojawieniem się wywołuje takie emocje, a każde jego posunięcie jest szeroko komentowane? Jak udało mu się poruszyć Polaków, sprzedać im coś, co wielu do dziś nazywa kiczem i tandetą?
„M jak miłość”, K jak kasa
Od kilkunastu tygodni po każdym odcinku „M jak miłość” telewizyjna Dwójka emituje kulisy powstawania tego serialu (można zobaczyć, co się dzieje na planie, jak kręcone są poszczególne sceny itd.). W międzyczasie ponaddziesięciomilionowa widownia (tyle widzów średnio śledzi losy bohaterów „M jak miłość”) ogląda kilkuminutowy blok reklamowy. Podobny scenariusz ćwiczy TVP 1 z serialem „Klan” i „Klanem od kuchni”. Czemu to wszystko służy? Bajkowe triki Trik polegający na kawałkowaniu pasma po raz pierwszy
Ping-pong na Woronicza
Rada nadzorcza bez absolutorium – czyli pata w TVP ciąg dalszy W sporze między częścią rady nadzorczej a zarządem punkt dla prezesa Jana Dworaka. Minister Jacek Socha skwitował działania zarządu, natomiast nie udzielił absolutorium żadnemu członkowi rady. Dworak wygrał też korzystne dla siebie zapisy w nowym statucie TVP. Co to oznacza? I co w najbliższym czasie wydarzy się na Woronicza? Dwója dla rady Walne zgromadzenie (ubiegły wtorek) zapowiadało się niezwykle ciekawie. –
Trzecia fala
Dyskretnie, elegancko, bez zbytniego hałasu przemknęła przez łamy prasy wiadomość, że oto nadciąga nowa fala zwolnień z pracy, o której „Gazeta Wyborcza” napisała, że będzie porównywalna z tą z 1990 i 1998 r., a więc niebagatelna. Czytając takie wiadomości, podawane jedynie półgębkiem i szybko wypuszczane z pamięci mediów, nawet słabo inteligentny czytelnik prasy czy widz telewizji musi zrozumieć, dlaczego zarówno politycy, jak i media tak radośnie i z takim zapałem zajmują się teczkami, komisjami, śledztwami sejmowymi i festiwalem absurdu, który poprzedza zbliżające się
Choroba wściekłych teczek
Mamy nową falę ujawniania esbeckich kwitów. A to początek W roku 2005, na sto dni przed wyborami parlamentarnymi, mamy rok 1992. Polscy politycy zajmują się teczkami. Z tym samym zapałem, co 13 lat temu. Serwując te same argumenty. Mamy teczkę „Bolka”. A prezes IPN w Gdańsku, były poseł PC, partii braci Kaczyńskich, Edmund Krasowski, mówi, że nie da Wałęsie statusu pokrzywdzonego. Oto chichot historii – ludzie, którzy wszystko zawdzięczają „Solidarności” stają na głowie, by splugawić
Zarobić na EURO 2012
Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w Polsce i na Ukrainie to nie mrzonki W ostatnim dniu stycznia tego roku Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie zgłosił kandydaturę Polski – wspólnie z Ukrainą – do organizacji turnieju finałowego mistrzostw Europy 2012. Dokument przesłano do Europejskiej Unii Piłkarskiej. Podobne zgłoszenie trzy dni wcześniej wystosowała Ukraińska Federacja Piłki Nożnej. – Jak doszło do porozumienia z Ukraińcami? – zapytałem Adama Olkowicza, przewodniczącego zespołu PZPN ds. przygotowań i organizacji Euro






