2005

Powrót na stronę główną
Historia

Hitlerowcy w rękach NKWD

Po wojnie Rosjanie utworzyli na terenie Niemiec Wschodnich obozy wzorowane na gułagach Jedną z białych plam, jakie z historii radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec Wschodnich zaczęto usuwać po upadku muru berlińskiego, było ujawnienie istnienia tam od początku lat 50. kilkunastu zarządzanych przez NKWD obozów internowania dla hitlerowców. W następstwie układu poczdamskiego Sojusznicza Rada Kontroli wydała 12.01.1946 r. zarządzenie nr 24, nakazujące przeprowadzenie denazyfikacji w strefach okupacyjnych pokonanej Rzeszy. Władze wojskowe już przedtem na własną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Granat w szambie

Komisje śledcze postawiły się ponad wszelkimi instytucjami w państwie Destrukcja czy jawność życia politycznego? Perełka polskiej demokracji, jak chcą jedni, czy czarna karta parlamentaryzmu – jak twierdzą inni? Komisje śledcze podzieliły Polaków. Bo czy organ, który ma tropić patologię w życiu publicznym sam może nie przestrzegać prawa? Czy może się kierować zasadą, że cel uświęca środki? Terapia wstrząsowa To był szok. Powołanie komisji do zbadania afery Rywina i jej przesłuchania odsłoniły kulisy polityki. Polacy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Wybór większego zła

W felietonie „Brudna rewolucja” („Przegląd” nr 26) prof. Bronisław Łagowski dziwi się, dlaczego w latach 80. gen. Wojciech Jaruzelski zaprzepaścił okazję samodzielnego dokonania rewolucji ustrojowej przez wprowadzenie kapitalizmu rynkowego i swobodnego tworzenia organizacji politycznych. Nie może zrozumieć, z jakiego powodu: „Zamiast zrobić samemu to, co było konieczne i co przynosiło chwałę, gen. Jaruzelski ze swoją ekipą i partią przekazali to zadanie »Solidarności« …”. Podobne opinie głosiło wielu tzw. rozsądnych i wolnych od ideologicznego zacietrzewienia. Według nich,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Liga bije

Krzysztof Litwinowicz, szef łódzkiej LPR, pobił… zwolennika swojej partii, który przyszedł na spotkanie. Litwinowiczowi nie spodobało się pytanie, które padło z sali. „Won stąd, ubeku, chcesz rozwalić naszą partię”, miał usłyszeć Piotr K., sympatyk. Potem przewodniczący chwycił go, rzucił o drzwi, bił pięścią, kopał, a nawet uderzył z tzw. byka. Człowiek chciał nawet wstąpić do Ligi, już od czterech miesięcy przychodził na spotkania, ale po kontakcie z liderem wrócił mu zdrowy rozsądek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Luka w kieszeni posła Zaborowskiego

Mimo zakończenia pracy Sejmu pod koniec lipca posłowie będą pobierać swoje uposażenie (9243 zł) i prawie 10 tys. zł na utrzymanie biura do końca kadencji, czyli praktycznie do końca października, gdyż kadencja kończy się w przeddzień posiedzenia nowo wybranego Sejmu. Poseł Zbyszek Zaborowski uzasadnia to w „Dzienniku Zachodnim” tak: „Kadencja to rzecz święta. Kwestie finansowe są tu naprawdę drugorzędne, nie można bowiem dopuścić do powstania luki”. Chyba luki w kieszeni panów posłów ze śląskiego SLD.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

POdwójna moralność

Wyjątkowo łagodnie potraktował sąd koleżeński liderkę łódzkiej Platformy Obywatelskiej, Iwonę Śledzińską-Katarasińską. Miesiąc temu posłanka PO spowodowała wypadek. Zdaniem policji, prowadziła samochód na podwójnym gazie. Te argumenty nie przekonały najwyraźniej sądu koleżeńskiego PO, który Śledzińskiej krzywdy nie zrobił. – Naszym zdaniem, okoliczności zdarzenia nie zostały dostatecznie udowodnione – stwierdził przewodniczący sądu koleżeńskiego, Piotr Łyżeń. Gdy w grę wchodziły występki oponentów politycznych, PO najmniejszych wątpliwości nie miała. Na zdrowie, marszałku Tusk. Posłowie PO dalej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Seks, kłamstwa i testy na AIDS

Michał Kamiński, europoseł PiS, uznał ostatnio, że lewicowi politycy powinni zrobić sobie test na AIDS. „SLD to gremium, w którym nie można mieć zaufania, także w tych sprawach”, zwierzał się czytelnikom „Faktu”. Jeśli jest tak, jak poseł mówi, to Michał Kamiński powinien pierwszy stanąć w kolejce do testu. W końcu to jego łączyło wyjątkowo gorące uczucie z pewną lewicową posłanką.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jak poseł Smolana do żony pisał

Piotr Smolana, poseł Polskiego Bloku Ludowego, w nietypowy sposób komunikuje się ze swoją żoną. Smolana wybrał drogę oficjalnej korespondencji. W liście straszy małżonkę prokuraturą i domaga się zwrotu 2 tys. zł. Ponaglenie do żony wystosował na oficjalnym druku z logo Polskiego Bloku Ludowego, adresem, telefonami oraz pieczątkami: biura poselskiego i własną. Nie omieszkał nadmienić, że jest posłem, który zasiada w komisjach sprawiedliwości i praw człowieka oraz spraw zagranicznych. I mężem oczywiście.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Polki śpią najgorzej w Europie

Przeciętny Polak śpi 7 godzin i 17 minut. Polka przynajmniej pół godziny krócej Jeszcze niedawno wydawało się, że to mężczyźni mają większe problemy ze spokojnym snem. Bo bezdech, kłopotliwe bieganie do łazienki, a do tego papieros i kieliszek czegoś mocniejszego na spanie (pisaliśmy o tym w 26. nr. „Przeglądu”). A kobiety co najwyżej mogą się uskarżać na chrapanie swoich partnerów. Nic bardziej mylnego. Polki przodują na liście najbardziej niewyspanych Europejek, a lekarzy coraz bardziej niepokoi ta bezsenność. „Znacie jakiś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Prywatne i ogólne

W Rzeczpospolitej Babińskiej, klubie staropolskich wesołków, nadawano najwyższe urzędy osobom posiadającym cechy przeciwne do wymaganych na tych urzędach. Całkiem podobnie dzieje się w III Rzeczypospolitej. Tu badanie prawdy powierza się notorycznym kłamcom, do komisji wymagającej bezstronności dobiera się przedstawicieli stronnictw i dodaje się im ekspertów dobranych według służalczości. Na stanowiska sędziowskie, wymagające znajomości życia, powołuje się młokosów, zaś o tym, co naród ma wiedzieć, decydują telewizyjni zabawiacze, dla których prawda i fałsz są jednakowo dobre,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.