2007
Śmierć Blidy: w którą stronę żegluje prokuratura?
Scenariusz, którego najbardziej obawiał się Leszek Piotrowski, pełnomocnik męża Barbary Blidy, pisany jest na naszych oczach. To scenariusz, o którym Piotrowski mówił dwa tygodnie temu w rozmowie z „Przeglądem” – że prokuratura będzie sprawę przeciągać, aż ludzie przestaną się tym interesować, będzie mnożyć rozmaite przesłuchania, często zupełnie zbędne, stawiać wątpliwości, a jednocześnie tak prowadzić śledztwo, by nie przesłuchać najważniejszych świadków, by kierować je w wygodną dla władzy stronę. O tych obawach świadczy podstawowy fakt: prokuratura w Łodzi
Eureka
TECHNOLOGIE Samochodzik sterowany czapką To odkrycie naukowców przyda się niepełnosprawnym dzieciom, które dotąd mogły jedynie patrzeć, jak ich zdrowi koledzy bawią się ruchomymi modelami samochodów. Dzięki brytyjskim konstruktorom już wkrótce i one będą mogły robić to samo. Stworzyli oni bowiem czapkę, podobną do bejsbolowej, która zastępuje sprawne ręce. Umieszczone w niej czujniki rejestrują delikatne ruchy głowy i przekazują te informacje do małego urządzenia trzymanego w kieszeni. Stamtąd emitowane są fale
Eufemizmy ministra Kaczmarka
Minister spraw wewnętrznych, Janusz Kaczmarek, indagowany przez Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Sekielskiego o to, czy policjanci powinni wchodzić do gabinetu ginekologicznego, jeżeli podejrzewają, że za drzwiami dokonywana jest aborcja, odpowiedział eufemistycznie: „Jest to pewna niekomfortowa sytuacja dla osoby pokrzywdzonej”. Panie ministrze, niech pan zapyta żonę, co to jest dyskomfort.
Najwierniejsi z „Wprost”
Marek Beylin o „Wprost”: Nie od dziś to pismo jest trybuną komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, posługuje się jej kłamstwami i plugawą interpretacją rzeczywistości, by uderzać w polskie elity. Pozostaje pytanie, czy ta publikacja (o Geremku i Mazowieckim – przyp. red.) to jedynie rezultat bezinteresownej zawiści miernych, czy też także zlecenie wykonane przez wiernych?
Lipiec, niania i nowy przekręciarz
Niefortunny szef sportu, Tomasz Lipiec, nie daje o sobie zapomnieć. Rzadko można spotkać kogoś, kto potrafi spartolić wszystko, do czego się weźmie. Żeby tylko to. Okazuje się, że trudno już policzyć, ilu prokuratorów zajmuje się Lipcem i jego współpracownikami. W tym także najnowszym nabytkiem, Maciejem Grześkowiakiem. Świeżo powołanym przez Lipca szefem sztabu mistrzostw Europy w piłce. Okazuje się, że przeciwko Grześkowiakowi toczą się w Bydgoszczy dwie sprawy. O sfałszowanie konkursu i wykorzystanie funkcji
Wieloforsiastość
Jan Pospieszalski w „Warto rozmawiać” wziął się do propagowania wielodzietności. Przed kamerą defilowali więc wielodzietni, niektórzy to znajomi Pospieszalskiego, i mówili, jak to fajnie i patriotycznie mieć dużą rodzinę, prezentując się na tle swoich chryslerów, mercedesów i willi. W ten sposób mogliśmy poznać typową polską rodzinę wielodzietną. Gierek by tego nie wymyślił…
Gdy rozum śpi, budzą się upiory lustracji
Ograniczanie kompetencji Trybunału Konstytucyjnego zostałoby zaskarżone do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, z niedobrymi skutkami dla Polski Prof. dr hab. Andrzej Zoll – Jaka lekcja płynie z wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie lustracji? – Najważniejsza jest lekcja płynąca dla rządzących Polską, która mówi, że nie można za wszelką cenę realizować swych wizji politycznych. Abstrahując od rozumności tych wizji, każdy polityk musi wiedzieć, że działa w granicach prawa i na podstawie prawa. Nie wystarczy mieć większość w parlamencie. W nowoczesnej
Kaganiec na śledcze kły
Jestem z „układu” Obalając pierwszą uchwałę Sejmu o powołaniu bankowej komisji śledczej, Trybunał Konstytucyjny zrobił coś ważniejszego niż jej uchylenie. Ustanowił kodeks dobrego prowadzenia się posłów w komisjach śledczych. Wyliczył wiele przypadków prawniczego chuligaństwa podczas przesłuchań i zabronił ich powtarzania. Wyśmiewanie, poniżanie, obrażanie, sugerowanie odpowiedzi, żądanie komentarzy i ocen, pytania niezwiązane ze sprawą zostały zakazane z powołaniem się na kodeks postępowania karnego. Trybunał reagował na rozpasanie, do jakiego doszło ze strony
Życie jest cool i glamour
Przeglądając kolorowe magazyny, czytelnik pogrąża się w świecie reklamowych fantazji. To świat gładkiego życia, gór usypanych z futer… Nawet łzy są tu z perfum Radziecki styl życia został ostatecznie zastąpiony przez styl „glamourowy”. Glamour panuje w telewizji, kolorowych magazynach, literaturze masowej, wreszcie w głowach obywateli. Istotę glamour można określić jako styl pięknego życia, którego głównymi kryteriami są: obecność pieniędzy – najlepiej dużych pieniędzy – oraz brak jakichkolwiek problemów życiowych. Glamour to po francusku






