2013

Powrót na stronę główną
Opinie

Dusza, morze i miasto

Anna Tatarkiewicz (utopistka) Doznanie religijne nie jest czymś odmiennym od tego, co można nazwać doznaniem istnienia albo doznaniem jedności bytu. Zofia Nałkowska „Dzienniki” Dawno już żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, a zarazem tak nie zmąciła mi spokoju ducha, jak „Dusza światowa”, rozmowa mniej znanej pisarki Agnieszki Drotkiewicz (ur. 1981 r.) z bardzo znaną Dorotą Masłowską (ur. 1983 r.), autorką m.in. „Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną” oraz komediodramatu „Między nami dobrze jest” (pisałam o nim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakim przymiotnikiem należałoby określić kapitalizm w Polsce?

Prof. Krzysztof Piątek, polityk społeczny, UMK Odpowiedzi należałoby szukać w następujących propozycjach: w procesie stawania się, nieopierzony, powierzchowny, poszukujący itp. Prof. dr hab. Stanisław Żerko, historyk i politolog, Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni, Instytut Zachodni w Poznaniu Jest to niezwykle osobliwy system  (z pewnością nie kapitalizm europejski), w którym liberałowie po dojściu do władzy podnoszą podatki, zwolennicy taniego państwa tworzą setki tysięcy nowych miejsc pracy w aparacie biurokratycznym, a entuzjaści niewidzialnej ręki rynku robią interesy życia na kontraktach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dzielni Amerykanie bronią OFE

Wyłazi szydło z worka. I to z worka dziurawego. Dziurawy worek to oczywiście OFE, z których masowo wylatywały pieniądze przyszłych emerytów. A szydło? To amerykański dziennik „The Wall Street Journal”, który z wdziękiem typowym dla pogromców Indian walnął w polski rząd. Bardzo nerwowy autor komentarza już w tytule „Polski szwindel emerytalny” napisał, co myśli o zakręceniu przez Polaków kurka z kasą płynącą w okolice amerykańskiej redakcji. Widać, że decyzje ograniczające bezczelne ograbianie Polaków z pieniędzy mocno zabolały amerykańskich finansistów. Puściły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Dlaczego oficerowie nie salutowali

W artykule „Niesłuszna bitwa?” („P” nr 43) autorstwa Adama Bobryka zarzucono polskim oficerom, że w trakcie uroczystości przed mauzoleum z okazji obchodów 70. rocznicy bitwy 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod Lenino nie oddawali honorów podczas grania hymnu Federacji Rosyjskiej. Takie stwierdzenie jest niezgodne z prawdą. W poprzednich latach i jeszcze do września tego roku przed mauzoleum w Lenino były cztery maszty i podnoszono cztery flagi: ZSRR, Polski, Białorusi i Rosji (flaga trójkolorowa). W trakcie tegorocznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dyzma i „Przekrój”

Wiadomo, że tygodniki nie mają lekko, ale trzeba mieć ogromnego pecha, by trafić na takiego wydawcę jak Grzegorz Hajdarowicz. Wydawany od 1945 r. „Przekrój” przechodził dramatyczne koleje losu, ale dopiero Hajdarowicz zgasił w redakcji światło. Jak dotąd związki Hajdarowicza z mediami polegają na tym, że zaciągając kredyty, kupuje tytuły i bardzo głośno zapowiada ich niezwykłe sukcesy, a później po cichutku zwalnia ludzi i tnie koszty. A jak już nie ma czego przyciąć, to spuszcza kurtynę. I zamyka kolejną firmę. Na szczęście internetu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Książę Jeremi Sebastian, wnuk Kulczyka

Czytających ten tekst uprasza się o zachowanie powagi. To nie jest żart primaaprilisowy. Ten ślub rzeczywiście się odbył w krakowskim kościele Kamedułów. Ślub jak ślub. Aleksander Lubomirski ożenił się z Julią Pleines. Nie byłoby o czym pisać, gdyby nie relacja w „Vivie!”. Prawdziwy cymes przenoszący nas w minione stulecia. Okazuje się, że na ślubie wśród licznych książąt, hrabiów, potomków głów koronowanych i niekoronowanych byli: księżna Dominika Kulczyk-Lubomirska z dziećmi – dziewięcioletnim Jeremim Sebastianem księciem Kulczyk-Lubomirskim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wygrany, choć skazany

Fortuna sprzyja Urbanowi. Przegrał co prawda w pierwszej instancji proces z Tuskiem, ale to cena, którą warto zapłacić. Od 29 marca, kiedy ukazał się primaaprilisowy żart, czyli fałszywe stenogramy z trybun Stadionu Narodowego, o tygodniku „Nie” i samym Urbanie jest głośno nie tylko w kraju, lecz także daleko poza granicami. Pozew premiera o żart w satyrycznym piśmie nie mieści się ludziom w głowach. Będzie nowa pozycja w Księdze rekordów Guinnessa. Podobnie jak przeprosiny w stylu: Przepraszam, że robi pan z siebie…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Przyszłość to elektryczność

Transport publiczny naprawdę może być lepszy Korespondencja z Brestu Czego oczekujemy od transportu pub­licznego? Że będzie coraz lepszy, punktualny, tani, wygodny, czysty i ekologiczny. Marzenia? Owszem, ale niektórym miastom to się udało, inne są w trakcie zmian, a wszystkie chętnie dzielą się doświadczeniami. Tak było na początku października na 11. już CIVITAS Forum, spotkaniu uczestników europejskiego programu, w ramach którego miasta współpracują w zakresie wprowadzania nowych rozwiązań w transporcie publicznym. Uczestników forum gościł w tym roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Człowiek człowiekowi dawcą

Marsz Nadziei i Życia Fundacji Urszuli Smok „Podaruj Życie” „Piszę do was ten list, abyście zrozumieli mój świat. Pragnę was w nim spytać, dlaczego diagnoza: rak jest dla was równoznaczna ze śmiercią. Dlaczego po usłyszeniu tej wiadomości zaczęliście patrzeć na mnie jak na zmarłą? To nie śmierć była przede mną, tylko kolejny trudny zakręt, jeden z wielu, które pokonałam, i jeden z wielu, które jeszcze pokonam (…). Pomiędzy nimi jest jeszcze zwyczajne życie – pomiędzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Reprezentacja straconych szans

Finały mundialu 2014 w Brazylii piłkarze kadry narodowej obejrzą na ekranach telewizorów Już po balu, a kto czekał na cud, nie doczekał się go. Nasza reprezentacja piłkarska w dwóch ostatnich wyjazdowych meczach eliminacyjnych przegrała najpierw 0:1 z Ukrainą w Charkowie, a potem 0:2 z Anglią w Londynie. Przyszłoroczne finały mistrzostw świata nasi zawodnicy obejrzą więc, wespół ze swoimi licznymi fanami, na ekranach telewizorów. Zgodnie z logiką wydarzeń i zapisem w kontrakcie pracę z kadrą narodową zakończył selekcjoner Waldemar

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.