2013
Cyrankiewicz nie zabił Pileckiego
Prawicowi publicyści przekonują, że Józef Cyrankiewicz był w Auschwitz konfidentem gestapo, a rtm. Pilecki musiał zginąć, bo to odkrył. Nie ma na to żadnych dowodów Tygodnik „wSieci” dobrze wie, kto przyczynił się do śmierci rtm. Witolda Pileckiego. W artykule „Kto zabił rotmistrza” (nr 39/2013) Tadeusz M. Płużański pisze, że kluczem do rozszyfrowania tragedii Pileckiego może być Józef Cyrankiewicz, bo „rotmistrz prawdopodobnie wiedział, że współpracował on w Auschwitz z gestapo”. Autor tego tekstu, syn zmarłego prof. Tadeusza Płużańskiego, skazanego w procesie grupy
Szczęść Boże rewolucjonistom! – rozmowa z prof. Karolem Modzelewskim
Najważniejsze są idee. One poruszają światem życia społecznego i polityki, a nie jakieś konieczności rachunkowe Prof. Karol Modzelewski – historyk, badacz wieków średnich, wieloletni więzień polityczny PRL, współautor, wraz z Jackiem Kuroniem, „Listu otwartego do Partii”. To on wymyślił nazwę „Solidarność”. Rzecznik związku. 13 grudnia 1981 r. internowany. W latach 1989-1991 senator OKP, do 1995 r. honorowy przewodniczący Unii Pracy. Kawaler Orderu Orła Białego. W listopadzie ukazała się jego wspomnieniowa książka „Zajeździmy kobyłę historii.
Ruin nie było – rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim
Prezydent Komorowski nie powinien mówić o ruinach. Gdyby powiedział o dramatycznej sytuacji gospodarczej i finansowej, to zgoda Aleksander Kwaśniewski Kilka dni temu odbyło się losowanie grup mistrzostw świata w Brazylii. Komu będzie pan kibicował? – Mam takie dwie drużyny. Hiszpanów, bo bardzo ich lubię, choć wiem, że drużyna trochę się już zestarzała. Będę też kibicował Argentynie i Messiemu. Bo bardzo bym chciał, żeby ten najwybitniejszy piłkarz na świecie miał jeszcze w kolekcji medal mistrzostw świata. A która grupa
Tyran i dozorca – rozmowa z Januszem Gajosem
Wszystkich „cesarzy” trzeba zostawić w garderobie i wrócić do normalnego życia JANUSZ GAJOS Aktor pierwszej ligi, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, dziadkom ani wnuczkom, matkom ani córkom. Współpracował z największymi reżyserami, od Axera przez Bajona, Barta, Bugajskiego, Dziewońskiego, Englerta, Hanuszkiewicza, Hasa, Hoffmana, Kieślowskiego, Łapickiego, Łomnickiego, Skolimowskiego, Szulkina do Zanussiego. Na spotkaniu z fanami zapytany, jak mu się udało, grając woźnego Tureckiego w „Gallux Show”, pogryźć ziarna kawy (ktoś ukradł młynek), zażartował: „Jak reżyseruje
Czy wojna między partiami utrzymuje je przy życiu?
Prof. Hieronim Kubiak, socjologia polityki, PAN W dużym stopniu tak, bo współczesne partie stają się zwykłymi biurami pośrednictwa pracy dla swoich członków. Wielu z nich nie ma żadnego przygotowania zawodowego, więc jedyną szansą, by się utrzymać, jest zdobycie poparcia jakiejś zbiorowości. Najczęściej nie chodzi więc o budowanie programu, bo brakuje refleksji nad tym, czym jest dobro wspólne i jakie metody zastosować do osiągnięcia konkretnego celu. Wszystko ogranicza się do haseł, a politykę rozumie się jako wojnę,
OFEra mydlana
Jak łatwo przychodzi naszym politykom deklarowanie poparcia dla europejskich aspiracji Ukrainy. Niestety, są to tylko gesty propagandowe i puste słowa. Bo gdyby było inaczej, zaczęliby od dwóch, bardzo konkretnych spraw. I to takich, które z pewnością są możliwe do zrealizowania. Jedna dotyczy pieniędzy i deklaracji, ile Polska i Polacy są gotowi przeznaczyć na materialną pomoc Ukrainie. A druga wiąże się z losami tysięcy Ukraińców płci obojga, którzy już pracują w Polsce. Głównie na czarno. Powiedzenie, że pracują, to eufemizm. Bo trzeba tu mówić nie o pracy, ale o tyraniu
Drugie obalanie Janukowycza
Media pomijają malowniczość kijowskiego buntu, a jego wielorakie treści redukują do jednej, najbanalniejszej: Ukraińcy chcą do Europy. Kto nie chce do Europy? Tylko Anglosasom jest dobrze w ich krajach na każdym kontynencie, poza nimi niemal cała ludność świata stara się wszystkimi sposobami przeniknąć do Europy, wykazując w tym dążeniu czasem niezwykłą pomysłowość, czasem determinację graniczącą z poświęceniem życia. Dobrze jest mieć za sobą prawo w takich wypadkach i dowieść, że w kraju pochodzenia czeka nas kara
Bunt wagi superciężkiej
Nie chcę być złośliwy, ale nie umiem się powstrzymać. Jarosław Kaczyński z narażeniem życia ruszył na ulice Kijowa, aby wesprzeć bratni naród, który za wszelką cenę chce do Unii. Liczy na krótką pamięć? Znowu? Media przypominają, jakie okropieństwa prezes mówił o Unii, ale to liberalne media, „nawet jak mówią prawdę, to kłamią”. Wyznawcy PiS-owskiej wizji świata zrozumieją, to tylko gra. Prezes kocha Polskę, więc jak może nie kochać unijnych pieniędzy? Nawet ojcu dyrektorowi zdarzało się wyciągać rękę
Siad!
Niedobudzeni, w stanie egzystencjalnego drżenia wychodzimy z naszymi pupilami na poranną fizjologię. W miękkim błocie jesieni pełną gębą odchodzi siusianie, paskudzenie, brutalne znaczenie terenu. Zerkając na siebie, ukradkowo, solidarnie zbieramy do woreczka psi odchód. I tylko my wiemy, jak bardzo jest to heroiczne i patriotyczne teraz, o poranku, kiedy ciało się buntuje najchętniej. Patrzę z uznaniem – niektórzy do perfekcji opanowali autorski system wygrzebywania z trawy owej plastycznej treści. Testując naszą uczciwość, państwo rozstawia kubły
Kiedy zazieleni się Polska?
Ponad 40 lat temu prof. Charles Reich opublikował książkę „Zieleni się Ameryka” będącą pochwałą ruchu protestu, kontrkultury i młodzieżowego buntu. Kiedy pisał tę pracę, jego studentem na Uniwersytecie Yale był Bill Clinton, późniejszy prezydent USA. Choć w międzyczasie wiele się zmieniło na świecie, postawione wówczas przez Reicha pytania są wciąż aktualne – obecnie również w polskich warunkach: „Jaka jest istota systemu społecznego, w którym wszyscy jesteśmy bezsilni? Dlaczego nasze państwo wydaje






