2016

Powrót na stronę główną
Kultura

Co pięć lat nowe pokolenie publiczności

Podstawowe kryterium Warszawskiej Jesieni to nie dopuszczać muzyki niższych lotów Tadeusz Wielecki – (ur. 1954) kompozytor i kontrabasista, odchodzący dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień, przez 18 lat odpowiadał za przebieg imprezy. Muzyka kojarzy się z nutami, czyli partyturą. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu utwory zgłaszane na festiwal oceniano na podstawie partytury. A teraz? – Obecna Jesień jest już 59. Minęła cała epoka od pierwszego festiwalu, a co za tym idzie, nastąpiła duża zmiana

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Nasza Legia ukochana, nasza Legia rujnowana

Zamiast radosnego świętowania 100-lecia klubu mamy ruinę: sportową, organizacyjną, wizerunkową Nie znam się na piłce, ale moim zdaniem to dobry trener. (Bogusław Leśnodorski, prezes Legii, o Besniku Hasim) Ta scenka krąży w internecie. Tuż po zakończeniu meczu trener Besnik Hasi wyjątkowo energicznie opuszcza stadion i wchodzi do tunelu. Kiedy widzi leżące przy ścianie piłki, z furią kopie jedną z nich i… wywija orła. Przypomniano ten filmik z czasów, gdy Hasi był trenerem Anderlechtu Bruksela,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Zatrzaśnięte umysły

Przeczytałem kilkaset zestawów wierszy na konkurs poetycki, ogłosiła go biblioteka w małym miasteczku. Porusza, jaką potęgą jest duch czasu. Niemal wszystkie utwory pisane są w podobnej poetyce, rozbicie formy, luźne skojarzenia, jakby połączenie futuryzmu, dadaizmu i surrealizmu. Co było kiedyś awangardą, jest już chlebem powszednim. W tych wierszach nie ma żadnych znaków życia społecznego. Podobnie piszą wiersze dzieci, te starsze. Wcześniej czytałem utwory przesłane na doroczny szkolny konkurs w Bielsku-Białej. Co uderza? Natura przestaje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Miłość w habicie

„Matka Joanna od Aniołów”, czyli odwieczny dramat namiętności APAGE! Ona jest przeoryszą, którą opętały demony. On jezuitą przysłanym jej na ratunek przez władzę kościelną. Między nimi – szatan. Bywa. Więc tylko odprawić egzorcyzmy i każde z nich może wrócić do swej mniszej celi. Otóż nie! Od tych egzorcyzmów nie ma już powrotu do zwykłego życia zakonnego. Bo szatan, który stanął między nimi, wprawdzie ustąpił, ale jego miejsce zajęła miłość. Wszystko rozgrywa się w XVII w. na Kresach, na Smoleńszczyźnie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Mistrzyni świata na 100 polach

Dobry gracz sam tworzy w warcabach unikatową strategię Natalia Sadowska – 25-letnia zdobywczyni tytułu mistrzyni świata w warcabach 100-polowych Jak się dochodzi do mistrzostwa w warcabach? Pani zaczynała bardzo wcześnie. – W wieku ośmiu lat. Do mojej podstawówki przyjechał działacz warcabowy i zorganizował turniej dla uczniów. Wygrałam wśród dziewczynek, a potem krok po kroku poszerzałam umiejętności – pokazywałam się na mistrzostwach gminy, powiatu i województwa. Wreszcie przyszła pora na szczebel krajowy i międzynarodowy. I tak od razu, z marszu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Pierwszy Klub Dobrej Pamięci

W środę, 21 września, odbyło się we Wrocławiu zapowiadane w poprzednim numerze pierwsze spotkanie nieformalnego Klubu Dobrej Pamięci. Tematem spotkania była historia Elwro, przed laty wiodącego zakładu w dziedzinie elektroniki, w którym powstał pierwszy polski komputer Odra. Zajmował on wtedy połowę dużego pokoju. Wieloletni (do końca istnienia zakładu na początku lat 90.) wicedyrektor Bogdan Safader przedstawił historię Elwro, która wzbudziła tak duże zainteresowanie kilkudziesięciu zebranych osób, że postanowiono kontynuować spotkanie za miesiąc. Wrocławskie spotkania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kronika Dobrej Zmiany

Kogo PiS wysyła do USA

Parę tygodni temu pisaliśmy w tym miejscu o kluczu, według którego minister Waszczykowski dokonuje ambasadorskich wyborów. Do ważnych krajów delegowani są profesorowie, najczęściej z Krakowa, a do państw dalszego rzutu – drugorzędni urzędnicy MSZ. I to się nazywa budowanie nowych kadr, walka z korporacją Geremka! Bo tę nową korporację (Kaczyńskiego? Waszczykowskiego?) mają budować – coraz więcej faktów na to wskazuje – dyletanci i outsiderzy. Mamy teraz kolejne przykłady na potwierdzenie naszej tezy. Do Stanów Zjednoczonych jedzie prof. Piotr Wilczek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Nauka poszła w las

W leśnych szkołach i przedszkolach dzieci po kilka godzin spędzają na powietrzu Korespondencja z Austrii Niby nic nowego – uczyć się lasu w lesie. Doświadczyć, że drzewa są także do wspinania się, że można je objąć, że są miłe w dotyku. Poczuć zapach lasu. Dostrzec w nim rośliny, przyjrzeć się bez lęku zwierzakom, owadom. Odkryć świat poza czterema ścianami. Las odkrywają nie tylko dzieci miejskie, ale i wiejskie. Niewiele z nich bowiem biega na co dzień do lasu. Pomysł wyszedł ok. 20 lat temu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Nie Ejszyszki, tylko Bruksela

Ostatnio na konferencji w Kownie szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych Jan Parys powiedział, że nie wie, czy polscy żołnierze będą chcieli bronić Litwy, która nie przestrzega praw mniejszości polskiej. Uzasadnił to tym, że mniejszość polska na Litwie ma gorzej nawet niż mniejszość polska na Białorusi. Zacznijmy od tego ostatniego. Mniejszość polska na Litwie jest dwukrotnie mniej liczna niż na Białorusi. Ma nie tylko swoje organizacje, takie jak Związek Polaków na Litwie i Polską Macierz Szkolną, by wymienić te najważniejsze, ale także swoje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wybory cesarza Zachodu

Mamy powody, aby interesować się amerykańskimi wyborami, ponieważ prezydent Stanów Zjednoczonych jest cesarzem całego Zachodu, od pewnego czasu także Polska mu podlega. Prawa głosu jednak nie mamy, co nie zmienia faktu, że dziennikarze tak piszą, jak gdybyśmy mieli. Nie informują obiektywnie, lecz agitują za takim lub innym kandydatem. Dziennikarzom wystarczy, jeśli będziemy trzymać kciuki za panią Clinton, byliby niepocieszeni, gdybyśmy te kciuki trzymali za miliardera Trumpa. Głębszego mechanizmu wyborów media nie pokazują, czemu nie należy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.