2016

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Gonienie króliczka

Co włączę publiczną – zaglądam tam rzadko i tylko na chwilę, by się nie zatruć – widzę jakieś pochody i msze narodowe. Krótko mówiąc, trwa lekcja patriotyzmu. Prezydent Duda uparł się, by powtarzać, że PiS przywraca godność Polakom. A ja czuję całym sobą, podobnie jak miliony ludzi, że nas upokarza. Przeraża przepaść, jaka mieszka między tymi dwiema tezami i między dwoma osobnymi plemionami żyjącymi w ramach polskiego narodu. Tak było też przed wojną, jakimś cudem ten

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ukradli nawet groszowe pensje

– Dostaniecie dodatkowe pieniążki – mówił kierownik w InPoście. Uwierzyli. Pracowali po 12 godzin. Pieniędzy nie zobaczyli Jest rok 2014, stworzony przez Rafała Brzoskę InPost z wielkim sukcesem konkuruje z Pocztą Polską. Wygrywa przetarg na doręczanie przesyłek sądowych i prokuratorskich. To rewolucja. Listy można odbierać w kioskach Ruchu, w warzywniakach i sklepach spożywczo-monopolowych. Nie dochodzą jednak na czas. Pojawiają się problemy z odbiorem. W Świdnicy przesyłki sądowe przez dwa miesiące nie zostały dostarczone do adresatów. Chodzi o 30 tys. listów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników Nr 36/2016

Szok reprywatyzacji Opinia publiczna zbulwersowana jest informacjami o reprywatyzacji domów w Warszawie i w innych polskich miastach. Dziwią się i oburzają politycy, dziennikarze i masy czytające oraz oglądające telewizję. Mnie jednak dziwią te wyrazy oburzenia. Przecież procesy zamieniania własności państwowej na prywatną od 1990 r. przebiegały w podobny sposób. I były chwalone przez polityków i dziennikarzy jako wyraz słusznych zmian dziejowych. Skąd teraz takie obłudne potępienie dla reprywatyzacji? Prywatyzacja zakładów przemysłowych też polegała na tym, że przejmowano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Pierwsze dni wolnej Pragi

Powstanie warszawskie: każdy czekał z utęsknieniem na koniec tego siedzenia w piwnicach TERAZ JEST POLSKA!!! Na Pradze wszyscy znali się na wojnie. Kiedy zaczęło grzmieć od huku dział, jakby gdzieś daleko szalała burza z piorunami, nikt nie wątpił, że to… ruscy ruszyli. Nie było takiego, kto by nie czekał na to z utęsknieniem, na koniec siedzenia w piwnicach. Może wreszcie przestaną lecieć nam na głowę pociski?! Tej nocy cały nasz dom drżał także od przejeżdżających ulicą czołgów i wozów pancernych. Co będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Korupcja ma się dobrze

W 2014 r. za przestępstwa korupcyjne skazano 2261 osób, w olbrzymiej większości jednak zwykłe płotki Gdy mowa o korupcji, przeciętny obywatel zadaje sobie pytanie: jaka jest skala przestępstw? Ile na nich zarobili zamieszani w nią ludzie, ile straciło państwo, a więc każdy z nas? Wreszcie: ile osób skazano i jakie konsekwencje poniosły? Odpowiedzi bazującej na twardych danych nie ma, istotą korupcji bowiem jest solidarność jej uczestników, którzy doskonale wiedzą, że popełniają przestępstwo. W sytuacji gdy wszystko układa się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Papierosy idą z dymem

Europa walczy z paleniem – ostrymi karami albo odwołaniem się do ludzkich odruchów Przykład skutecznej walki z paleniem papierosów to Irlandia, w której liczba palaczy zmniejsza się najszybciej w Europie. Przykład walki nieskutecznej – Węgry, które mimo wprowadzenia licznych zakazów i ograniczeń nie mogą się pochwalić sukcesami. Chyba że za taki uznać spore pieniądze zarobione przez ludzi Fideszu na wojnie wypowiedzianej nikotynie. Narodowe sklepy tytoniowe W 2012 r. rząd Viktora Orbána zaczął wprowadzać na Węgrzech jedno z najbardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ogrzewanie i chłodzenie mieszkań oraz budynków

Przyczynek do strategii bezpieczeństwa energetycznego Polski Zwykłym mieszkańcom Europy, a w tym obywatelom naszego kraju, problem bezpieczeństwa energetycznego kojarzy się zwykle z groźbą tego, że mogą oni w zimie marznąć, co może się skończyć dla nich tragicznie, w mniejszym zaś stopniu z obawą, że w lecie będzie im nadmiernie doskwierać żar. Jednakże liczne zgony starszych ludzi latem 2014 r. we Francji wskazują również na rangę problemu chłodzenia. Problematyka grzania i chłodzenia ma charakter lokalny i w odmiennym stopniu dotyczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nasze numery PESEL są odpowiednio chronione?

Andrzej Kulik, Krajowy Rejestr Długów Obywatel zawsze powinien się martwić o to, co się dzieje z jego danymi. Jako konsumenci wielokrotnie dopuszczamy do tego, że informacje o nas wpadają w niepowołane ręce. Za przykład niech posłuży zostawianie dowodu osobistego przy wynajmowaniu np. kajaka czy roweru. Przed takimi zachowaniami nie uchroni nas żadna instytucja. Może to zrobić wyłącznie sam właściciel danych. Jeśli chodzi o bazę numerów PESEL, wszystko wskazuje na to, że procedury są właściwe, a do wycieku danych wcale nie doszło.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prezydent kłamie

Jak nazwać człowieka, który co i rusz kłamie? Pytanie jest oczywiście retoryczne. Choć przypadek dość osobliwy, bo dotyczy prezydenta RP. Pan Duda po roku sprawowania urzędu tak się rozpędził, że gdziekolwiek pójdzie, tam głosi nową wersję historii Polski. Własną, autorską i niestety niezwykle prymitywną. Prostacką czytankę dla prawicowej publiki. Trudno uwierzyć, by głowa państwa mogła pleść takie głupoty. W katedrze gdańskiej, w obecności abp. Głodzia, wytrwałego biesiadnika wszystkich ekip, w tym lewicowej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Śmierć i młot

We wspomnieniach z Sachsenhausen („From Day to Day”) pisze Odd Nansen (1901-1973), architekt, obrońca Żydów, współzałożyciel UNICEF, syn Fridtjofa, słynnego polarnika (tłumaczenie tekstu podaję za Mieczysławem Grydzewskim): „Co niedziela odbywają się tutaj mecze piłki nożnej. (…) Wczoraj byłem świadkiem typowej idylli sachsenhauseńskiej. Gdy mecz piłki nożnej znajdował się w punkcie kulminacyjnym, zjawiło się dwóch więźniów z ciałem na noszach. Szli wzdłuż boiska, koło wyjących widzów. Nagle wielce zainteresowali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.