2017
W najnowszym (48/2017) numerze Przeglądu polecamy
W poniedziałek, 27 listopada, w kioskach 48. numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim: TEMAT Z OKŁADKI Zniewoleni nienawiścią Rząd jest gotów wydać miliard złotych na uwięzienie Muzeum Historii Polski i Muzeum Wojska Polskiego w Cytadeli Aleksandrowskiej – głównym symbolu stuletniego panowania rosyjskiego zaborcy w Warszawie, a jednocześnie jego wysocy przedstawiciele chcieliby zburzyć Pałac Kultury i Nauki – świątynię postępu, świadectwo powojennej rewolucji społecznej. Piotr Gliński przyszedł do polityki z Polskiej Akademii Nauk,
Kilka kropli krwi wystarcza, by wykluczyć choroby genetyczne płodu
– Kiedy byłem studentem uniwersytetu w Oksfordzie, ciągle zastanawiałem się, dlaczego lekarze robią niebezpieczne rzeczy, takie jak wprowadzanie igły do podbrzusza ciężarnej kobiety. Myślałem, że może da się wymyślić coś lepszego i bezpieczniejszego. Na przykład pobrać krew matki – mówi dziś prof. Dennis Lo z Uniwersytetu Chińskiego w Hongkongu, który jest autorem coraz popularniejszej metody bezinwazyjnego wykrywania chorób genetycznych płodu. Mówiąc o wbijaniu igły w podbrzusze, opisuje starsze metody diagnostyki prenatalnej,
Bez zakończenia
Jarosław Kaczyński już drugi raz rządzi Polską, a ja nie wiem, co sądzić o jego walorach umysłowych i moralnych. Ma talent przywódczy, ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Talent przywódczy w ustroju nieco zepsutej demokracji, jaka dziś panuje, to nie jest cecha jednoznacznie pozytywna. Prezes od zawsze był ulubieńcem dziennikarzy, napisali o nim bezmiar artykułów i sporą bibliotekę książek. Jak to zwykle bywa z dziennikarszczyzną, wszystko to jest beznadziejnie powierzchowne, zarówno w pochwałach, jak w naganach. Dał się też Kaczyński poznać
Dziwnie znaczy dobrze. Czasami
Dziwne rzeczy zostają człowiekowi w głowie po przeczytaniu książek Dona DeLillo. Jest bardzo prawdopodobne, że zamiast scen erotycznych znajdziemy tam opis badania prostaty (najpewniej w limuzynie). Jeśli bohater DeLillo zatrzyma się w tłumie – możliwe, że obserwuje terrorystkę, która szykuje zamach. A może to bojowniczka jakiejś nieznanej sprawy? Jeśli bohaterką opowiadania DeLillo jest biegaczka, niewykluczone, że stanie się świadkiem jakiegoś strasznego wypadku. Jeżeli ojciec po wielu latach rozłąki umawia się z synem,
Dom wariatów
Pamiętam wykład z psychiatrii sądowej, na którym profesor demonstrował przypadek chorego na schizofrenię. Chory był przekonany, że atakują go mikroszczury („Co, nie wie pan doktor, co to są mikroszczury? To szczury, tylko takie malutkie jak owady, niech pan doktor nie udaje, że nie wie, przecież pan widzi”). Nieszczęśnik był przekonany, że mikroszczury obłażą całe jego ciało, wpychają się pod odzież i bieliznę. Wpychają mu się do uszu, do nosa, łażą po oczach, zaraz zaczną go gryźć. W jego wzroku widać było ogromne przerażenie, wykonywał gwałtowne,
Lokatorzy jak towar
Gdańska spółdzielnia sprzedała kamienicę z mieszkaniami komunalnymi. Miasto umywa ręce Na budynku przy al. Grunwaldzkiej 597 na granicy Oliwy i Sopotu wisi baner: „Kamienica z działką i lokatorami sprzedana przez miasto Gdańsk z polecenia Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i Prezesa Spółdzielni za 400 tys. Sprawę bada prokuratura, pomocy!”. Na działce stoją maszyny budowlane, przy samym murze domu głęboki wykop. W mieszkaniu na parterze pali się światło, pukam, otwiera mi drobna blondynka, woła męża. – Jesteśmy
Czy tożsamości regionalne nabierają w Polsce znaczenia?
Czy tożsamości regionalne nabierają w Polsce znaczenia? Dr Michał Rauszer, Uniwersytet Warszawski Wzrost znaczenia narodowego populizmu wcale nie osłabił tożsamości regionalnych, a czasami wręcz je wzmacnia. Można to zaobserwować na Pomorzu, ale też na Górnym Śląsku czy we wschodniej Polsce. Choć wydaje się, że znaczenie lokalności maleje, możemy je obserwować w stowarzyszeniach kultywujących lokalne tradycje, kołach historyków amatorów, zespołach ludowych, stowarzyszeniach ekologicznych, grupach przyjaciół organizujących czas wolny dla młodzieży itd. Jest to proces odkrywania regionalizmów, ale przez pryzmat
Listy od czytelników nr 47/2017
Dekomunizacja ulic Warszawy 16 października 1942 r. na murach okupowanej przez hitlerowców Warszawy powieszono obwieszczenie podpisane przez dr. Ludwiga Hahna, komendanta SD i policji bezpieczeństwa na dystrykt warszawski, o treści następującej: „W nocy z 7 na 8 października komuniści za pomocą materiałów wybuchowych wysadzili w powietrze linie kolejowe koło Warszawy. Za ten zbrodniczy czyn zostało 50 komunistów powieszonych. Dla bezpieczeństwa i dobra ogólnego zwraca się społeczeństwu polskiemu uwagę, żeby przy najlżejszym podejrzeniu podobnego czynu
Pałac ofiarny
Kiedy rządzący, nie tylko z PiS, nie bardzo wiedzą, co powiedzieć, wyciągają z kapelusza zabawę w burzenie Pałacu Kultury i Nauki. Bo Stalin, bo brzydki, bo niefunkcjonalny, bo w złym miejscu, bo dźga legendarne polskie poczucie estetyki i gwałci patriotyczną, faszyzującą duszyczkę. Kiedy pałac oddawano do użytku (swoją drogą, kto w takim tempie dziś buduje?), Stalin na dobre nie żył, a sam budynek był świadkiem październikowej rewolty w 1956 r., czyli raczej powinien być kojarzony z bezpowrotnym rozstaniem ze stalinizmem. Jak nie do zrozumienia są meandry „pomysłów”






