2019

Powrót na stronę główną
SZOŁKEJS

Koniec monopolu „Wiadomości”

Dobra nowina. W przestrzeni medialnej pojawił się nowy serwis wideo dorównujący „Wiadomościom” TVP 1. Nazywa się „Doniesienia”, więc od razu wiadomo, że bez ściemy. Podobieństw jest dużo, a różnic tyle, ile mniej więcej między „Prawdą” a „Izwiestiami”, największymi dziennikami w byłym Związku Radzieckim. W pierwszym nie było wiadomości, czyli izwiestii, a w drugim prawdy. Podobnie tutaj: w „Wiadomościach” mamy doniesienia, a czasem tylko donosy, a w „Doniesieniach” można spotkać jakąś wiadomość. Obejrzałem i polecam wydanie zapowiadające Marsz Równości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kino nie jest młotem na rzeczywistość

Dziś panuje cenzura prewencyjna. Fajne pomysły młodych dusi się w zarodku Janusz Kijowski – reżyser, scenarzysta, producent, dyrektor artystyczny Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych Młodzi i Film Jako że spotykamy się w ramach 38. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych Młodzi i Film, chcę zacząć od anegdoty, którą raczy się tu gości. Słyszałem, że podczas jednego z pierwszych koszalińskich festiwali wyrzucił pan telewizor przez okno. – Prawda, ale myśmy rozrabiali i wyrzucali te telewizory w Koszalinie, bo o coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Z podróży

Krzyś z Kanady u nas – był nauczycielem w Toronto, a teraz na emeryturze stał się podróżnikiem. Sam zaproponował, bez wynagrodzenia, wykłady w szkole moich dzieci o Patagonii, w której się zakochał. Krzysztof uwielbia mówić i wykładać, robi to zresztą świetnie. Jego syn ma firmę w Toronto. Globalizacja problemów. Pracodawcy mają taki sam problem jak w Polsce – dramatycznie brakuje pracowników. A jak uda się w końcu kogoś zatrudnić, okazuje się kapryśny i niekompetentny. Młodzi są narcystyczni, od razu z wielkimi wymaganiami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Teatr w Opolu: wiele hałasu o nic?

Sytuacja niezbyt znanego teatru nikogo nie interesuje. Ale pokazuje, że najważniejsze są liczby i spokój urzędników Do Opola przyjeżdża się na kiepski festiwal piosenki polskiej, do Teatru Lalki i Aktora, czasem na Opolskie Konfrontacje Teatralne. Opole nie leży na szlaku kulturalnych podróży, zaglądają tu raczej sentymentalne niemieckie wycieczki. Pracownicy jedynego w regionie teatru, im. Jana Kochanowskiego, do 2015 r. mają poczucie, że są jednym z lepszych zespołów w Polsce – pracowali z nimi Maja Kleczewska, Paweł Passini, Krzysztof Garbaczewski, Agnieszka Holland i Jacek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Polipigułki skuteczniej obniżają ciśnienie

W Polsce ponad połowa osób z nadciśnieniem w ogóle nie wie o swojej chorobie 17 mln osób w Polsce może mieć nadciśnienie, jeśli przyjmiemy normy amerykańskie, które obowiązują od listopada 2018 r. Według Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego prawidłowe ciśnienie krwi nie powinno bowiem przekraczać 130/80 mmHg. Inaczej jest w Europie i w Polsce, gdzie jeszcze za normę uznajemy ciśnienie do 140/90 mmHg. Nawet według tych kryteriów mamy w kraju pokaźną liczbę osób z nadciśnieniem – 14 mln.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co zrobiono z prawem karnym?

Opinia publiczna wie tyle, że PiS w wielkim pośpiechu zreformowało prawo karne, że z tego pośpiechu wyszła być może ustawa niedopracowana, przeciwko czemu protestowali jacyś prawnicy. Minister Ziobro zarzucił tym prawnikom kłamstwo, postraszył sądem, potem sądem już nie straszył, ale przy kłamstwie obstawał. Przeciętny Kowalski zrozumiał też tyle, że znowelizowany kodeks zaostrzył kary za rozmaite przestępstwa, z czego on, Kowalski, jest w sumie zadowolony. Otóż trzeba jasno powiedzieć, że ostatnia nowelizacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Co warto przeczytać w trakcie wakacji?

Co warto przeczytać w trakcie wakacji? Prof. Ludwik Stomma, antropolog kultury Zależy, po co się czyta. Żeby poobcować ze świetną i nietrudną literaturą – Hrabala i Cendrarsa, przede wszystkim „Gwiezdną Wieżę Eiffla”. Z Polaków Marcina Wichę. Żeby oprzytomnieć – książki Łagowskiego i Walickiego o Rosji, a także Pawła Petryki „Polska Ludowa – prawdy niechciane”. Żeby wiedzieć, z kim mamy do czynienia – Tomasza Piątka o Macierewiczu i Morawieckim. Z historii – „Saladyna”, świetną monografię pióra Geoffreya Hindleya.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Zagłada

Mam smutne wrażenie – ba, pewność właściwie – że problemy naszej planety tragicznie się upraszczają. Trzydzieści parę lat temu zdarzyła mi się okazja pojeżdżenia trochę po Czadzie, Nigrze i Mali. Było to doświadczenie wstrząsające (pisałem o tym wtedy). Europejczyk nie jest przyzwyczajony do oglądania ludzi z brzuchami wzdętymi od głodu, umierających dzieci, którym na twarzach zostały już tylko nieprawdopodobnie smutne, ogromne oczy. Europejczyk nie jest przyzwyczajony do życia w poczuciu ciągłego zagrożenia, w miejscu gdzie wszyscy walczą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Zapomnijmy o pamięci

Jacek Kuroń – tak, brakuje mi go, lubiłem jego tubalną, wszechogarniającą empatię i polityczny instynkt, witalną moc inspirowania innych i umiejętność uruchamiania ich energii. Jacek od 15 lat nie żyje. Jan Karski – zrobił naprawdę wiele dla ratowania polskich, i nie tylko, Żydów w czasie II wojny światowej, sporządził raporty z wypraw do getta – innego, osobnego świata za murem, tuż obok ulic, gdzie tętniło polskie życie. Wcześniej jako urzędnik państwowy przygotowywał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Falenta o Gmyzie

Podsłuchy w warszawskich restauracjach są jak chińska opera. Nie mają końca. Kogo nagrano? Wiedzą służby. I Falenta. Ale Falenta wie jeszcze coś. Wie, do kogo chodził z taśmoteką. I co mu tam obiecano. W liście Falenty do prezesa Kaczyńskiego wielokrotnie pada nazwisko Cezarego Gmyza. Dziennikarz „Do Rzeczy” opisywany jest jako współpracujący z CBA i wprowadzający nagrania do systemu. Gmyz zaprzecza. Poczekamy i zobaczymy, czy pozwie Falentę. Jeden przestępca siedzi. A reszta? Cierpliwie poczekamy na ujawnienie powiązań między politykami, służbami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.