2021

Powrót na stronę główną
Przebłyski Z dnia na dzień

Prezes bogaty i skromny

Ta firma to samograj. Automaty, gry liczbowe, loterie, kasyno internetowe. Totalizator Sportowy skubie graczy na wiele sposobów. Jest złotym sezamem dla kolejnych rządów. A dla dojnej zmiany szczególnie. Olgierd Cieślik, prezes Totalizatora Sportowego, chwali się, że w 2020 r. polski sport dostał rekordowe 827 mln zł. Piękna kwota. Ale przecież to tylko niewielki procent z zysku, na który złożyły się miliony graczy. Prezes Cieślik jest zbyt skromny. Albo sprytniejszy od prezesa Obajtka. Nie chwali się miliardami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Luksusowy kapitan biało-czerwonych

Gdyby każdy piłkarz rozwinął się podobnie jak Lewandowski, futbol byłby szalony Robert Lewandowski, uznany za najlepszego piłkarza świata 2020 r., korzysta ze swojego statusu pełnymi garściami. Sukcesy na boisku to solidna podstawa licznych biznesów. Wraz z żoną Anną z powodzeniem odgrywają rolę duetu celebrytów z wysokiej półki. Futbolową pasję RL9 uzupełnia zamiłowaniem do zegarków i samochodów. Słowem, reprezentacja ma luksusowego kapitana. Bezawaryjny w Bayernie Od momentu ogłoszenia go zwycięzcą w plebiscycie FIFA Lewy złapał nowy wiatr

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Łowiectwo – zabójczy biznes

Polowania nie mają żadnego pozytywnego wpływu na populację ptaków, środowisko, gospodarkę i zdrowie Adam Zbyryt – biolog i ornitolog z Uniwersytetu w Białymstoku, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków i koalicji Niech Żyją! Na liście zwierząt łownych znajduje się 13 gatunków ptaków. Wiadomo, które najczęściej padają ofiarą myśliwych? – Tak, takie statystyki prowadzą zarządcy obwodów łowieckich PZŁ. Według danych z sezonu łowieckiego 2018/2019 najczęściej zabijane były kaczki krzyżówki, bażanty i grzywacze.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W pandemii wszyscy tęsknimy za tym samym

Zawsze chodzi o drugiego człowieka, o jego brak albo przesyt Izabela Chamczyk – malarka, performerka, artystka wizualna, reżyserka filmu „Brak” diagnozującego nasze lęki w pandemii Czego nam najbardziej brakuje w czasie pandemii? – Przede wszystkim drugiego człowieka. Ludziom brakuje innych ludzi, brakuje nam nas. Różnie to nazywamy, mówimy o tęsknocie za tłumem, spotkaniem, dotykiem, wyjazdami, bo podczas nich też spotykamy innych ludzi. Zadałam to pytanie 40 osobom ze świata kultury, nauki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd związkowy

Klin na warsztacie

Im wyższe zarobki, tym niższa danina. Kuriozum? Nie, polska rzeczywistość Dwie rzeczy są pewne – śmierć i podatki. W Polsce mamy dwie stawki podatkowe: 17 i 32%, ale jeżeli do tego dołożymy składki na NFZ i ZUS, to danina pracownika, który ma płacę minimalną – obecnie 2,8 tys. zł brutto – sięgnie 40%. Tymczasem danina samozatrudnionego, który zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, to 20%. Im wyższe zarobki, tym niższa danina. Kuriozum? Nie, polska rzeczywistość. Efektywne obciążenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Kultura niesforna

Alergia; co myśli się zbiorą, kichnięcie je rozgania, tak to już zawsze wiosna mi się wszczyna. Tytułem usprawiedliwienia o tym wspominam, bo dystrakcja wpływa na formę tekstów: rwaną, wymiętą i porozrzucaną jak chusteczki higieniczne wokół mnie. Nie ma co się wysilać na spojenie, uspójnianie, mógłbym od tego dostać zapalenia spojówek, i tak podrażnionych światłem; płaczę, jak to piszę. Płaczę ze śmiechu, kiedy słyszę o kolejnych zmaganiach państwa kaczystowskiego z ludźmi kultury – czego się ta władza nie tknie, wychodzi jej na opak. Nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Huta Łabędy pod butem Solidarności

Co się dzieje w Hucie Łabędy? Jej właściciel to państwowy Węglokoks. A na końcu łańcucha pokarmowego jest Ministerstwo Aktywów Państwowych z Jackiem Sasinem w roli wisienki. Osławiony organizator niewyborów prezydenckich scedował zarządzanie Hutą Łabędy na tamtejszy związek NSZZ Solidarność. Niby w hucie jest zarząd, ale i tak rządzi Czesław Ryś, szef Solidarności. A przynajmniej próbuje. Naciska na zarząd, by jego (solidarnościowi) kandydaci dostali w zarządzanie kadry, płace i produkcję. Pozostałe związki Ryś traktuje z buta, choć rozumem i kwalifikacjami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Andrzej Romanowski Felietony

Pan Matula

Nie wiem, czy ktoś w Łodzi pamięta jeszcze Władysława Matulę. Ten przedwojenny działacz PPS, więzień hitlerowskiego obozu Gross Rosen, po wojnie prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego okręgu łódzkiego i współzałożyciel łódzkiego oddziału Towarzystwa Szkoły Świeckiej, był przyjacielem, a (zważywszy różnicę wieku) zapewne i mentorem mojego dziadka, Jakuba Bytnara. Dziadek rozstał się z babcią w roku 1935, założył nową rodzinę i pozostał w Łodzi, babcia natomiast osiadła z dwojgiem dzieci w Krakowie, z Łodzią zerwała, a o panu Matuli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Mój najbardziej udany żart primaaprilisowy to…

Mój najbardziej udany żart primaaprilisowy to… Krzysztof Daukszewicz, satyryk, poeta i piosenkarz To był rok 1976 albo 1977. Mieliśmy koleżankę, którą naprawdę lubiliśmy, a która dosyć biedowała i cały czas płakała, że ma fatalnie pomalowaną kuchnię. 1 kwietnia wpadłem do niej do pracy, żeby mi pożyczyła klucze od swojego domu, bo coś w nim zostawiłem. Następnie polecieliśmy z kolegą i w siedem godzin pomalowaliśmy tę kuchnię od sufitu do podłogi, wszystko ponownie zmontowaliśmy i jeszcze zdążyłem oddać klucze. Koleżanka nie była w stanie wyjść

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Polska fascynująca, bo zwykła i przeciętna

Kiedy patrzę na Polskę z Ameryki, widzę kraj, który nie jest bohaterem, ale nie jest też najgorszym miejscem na ziemi Brian Porter-Szűcs – historyk Uniwersytetu w Michigan, autor wydanej właśnie książki „Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii” Uprawia pan zawód wysokiego ryzyka, czyli jest pan historykiem i na dodatek zajmuje się Polską. – Tak. W Polsce można dzisiaj za to trafić przed sąd. – Tak, wiem, co się przydarzyło profesorom Barbarze Engelking i Janowi Grabowskiemu, piszącym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.