Równanie z wielką niewiadomą

Kraj żyje obecnie tyloma sprawami, że nie wiadomo, od czego zacząć. Może tak. Pan premier Wielkiej Brytanii, Tony Blair, zaproponował nam, żebyśmy zrezygnowali z prawie 6 mld euro, tłumacząc przy tym, że rezygnacja z tej kwoty plus pozostawienie sobie prawie całej, wywalczonej wcześniej ulgi spowodują dalszy trwały rozwój naszego regionu.
Za cud uważam tutaj brak zdania, że Anglii należy się od nas te 6 mld euro jako prowizja za wyjątkowo udane negocjacje.
Nie wiem, czym te budżetowe przepychanki się skończą, ale z tego, co pamiętam, to na Anglię Polska nigdy nie miała co liczyć. Pokazała to historia kilkudziesięciu ostatnich lat.
Najpierw pozorowane, dla świętego spokoju, wypowiedzenie wojny Hitlerowi w naszej „obronie”.
Potem, żeby mieć inny święty spokój, nie czynić nic takiego co by spowodowało, że panu Stalinowi będzie choć odrobinę smutno, dlatego też parada zwycięstwa odbyła się bez udziału wojsk polskich, a szczególnie naszych pilotów, którzy ratowali ich dupska. W międzyczasie sprzedali nas Sowietom w Jałcie i wygląda na to, że maczali spore palce w śmierci generała Sikorskiego. I ani jednego negatywnego przykładu w drugą stronę, że my też im robiliśmy koło pióra, i być może premier Blair myśli, że każdy ukłon w naszą stronę byłby jawnym pogwałceniem tych odwiecznych naszych stosunków, które, jak widzimy, działają tylko w jedną stronę.
Historia pokazuje, że musimy liczyć tylko i wyłącznie na siebie.
Problem polega tylko na tym, że wśród swoich mamy z kolei za dużo złodziei i kombinatorów, którzy nic innego nie robią poza projektami, jak nas okraść z państwowych pieniędzy, ale to powinno się szybko skończyć po wybudowaniu właściwej liczy więzień, które według mnie, powinny być w każdej miejscowości powyżej tysiąca mieszkańców, żeby zmniejszyć koszty przejazdu z aresztu do aresztu.
Na razie młodzieży, która uczy się matematyki, daję do rozwiązywania równanie z jedną, ale za to wyjątkowo dużą niewiadomą, które trzeba rozwiązać do wiosny, czyli do rozwiązania parlamentu. A oto zadanie.
Jeżeli zredukujemy 2 tys. urzędniczych etatów, dodając do obecnego ich stanu ponad 400 z wynagrodzeniem rocznym około 60 mln zł, to ile pieniędzy obecny rząd przeznaczy z tych oszczędności na becikowe?

Wydanie: 50/2005

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy