Samorodek na wyżynach

Samorodek na wyżynach

Syn Gomułki o ojcu i wpływie Moskwy na wydarzenia z grudnia 1970 r.

Ukazała się nowa książka o Władysławie Gomułce: wspomnienia jego syna Ryszarda Strzeleckiego-Gomułki spisane w rozmowie z dr Eleonorą Syzdek. Wspomnienia te mają wartość ludzką i historyczną. Spojrzenie syna, osobiste, subiektywne, przybliża nam ludzki wymiar postaci Gomułki, jego skromność, pracowitość, odporność na blichtr i pokusy władzy oraz świata wielkiej polityki, ideowość w najlepszym tego słowa znaczeniu. Autor wspomnień broni też polityki swego ojca, rzeczowo, w wyważonych słowach przeciwstawia się czarnej legendzie, jaką wokół Władysława Gomułki usiłowano rozsnuwać już dawniej, ale zwłaszcza ostatnimi czasy na fali antysocjalistycznej indoktrynacji.

Broni politycznej spuścizny ojca,

tak jak ją widział poprzez bezpośredni kontakt, nie poprzez archiwalia. I tym także wnosi coś nowego i niepowtarzalnego. Choćby przywołując rodzinne rozmowy i przeżycia w miesiącach poprzedzających uwięzienie w 1951 r. czy z tygodni poprzedzających grudzień 1970.
Nie można zestawiać ze sobą różnych epok historycznych. Każda ma swoje uwarunkowania geopolityczne, cywilizacyjne, ustrojowe. Jednakże w każdej epoce sens narodowej racji stanu polega na tym, aby prowadzić taką politykę, która pozwala dostępne warunki najlepiej wykorzystać dla rozwoju narodu. Nie bić głową w mur, ale też nie płynąć oportunistycznie z falą. Kierować się realizmem, ale też wyobraźnią. W całym okresie Polski Ludowej – pod każdym względem bardzo trudnym – Gomułka najlepiej ze wszystkich polskich polityków tę sztukę opanował. A przecież wyrósł ze społecznych nizin, do roli wybitnego męża stanu nie wyniosły go dziedzictwo klas wyższych czy

rodowe wyposażenie umysłowe

i kulturalne – jak zauważył we wstępie do książki Józef Tejchma. Był samorodnym talentem, silnie motywowanym sytuacją warstw społecznie upośledzonych. Pod jego rządami, już po październiku 1956 r., w 15-lecie swojego istnienia, Polska Ludowa wśród państw w podobnym położeniu, w strefie „realnego socjalizmu”, wyróżniała się na lepsze, modelem gospodarczym i politycznym, pragmatyzmem i liberalizmem, a także siermiężną skromnością stylu życia rządzących. Analogie zawsze kuleją, ale trudno się oprzeć porównaniom.
Obok wspomnień syna o ojcu jest w tej książce część napisana przez samego Władysława Gomułkę. Z archiwum rodzinnego zamieszczono pięć notatek z rozmów Gomułki ze Stalinem w 1945 r. oraz kilka fragmentów konspektu do wspomnień, których już nie zdążył napisać. Zapisy z rozmów ze Stalinem mają szczególną wartość źródłową, gdyż inne o nich świadectwa jak dotąd nie są dostępne. Dają sporo do myślenia. Przemawiają na rzecz hipotezy, że w 1945 r. polityka Stalina wobec Polski i zapewne innych państw, które porozumienia jałtańskie pozostawiły w radzieckiej sferze wpływów, nie była ostatecznie skrystalizowana. Wciąż w grę wchodził wariant znacznego zakresu wewnętrznej autonomii ustrojowej z wielosektorową gospodarką oraz ograniczonym, ale istotnym pluralizmem politycznym. Gomułce ten model odpowiadał. Gdy zorientował się, spostrzegł zmianę na gorsze i zwrot ku uniformizacji typu radzieckiego, odmówił zgody. Nie miał szans powstrzymać biegu wydarzeń, ale nie chciał i chyba nie umiał sprzeniewierzyć się temu, w czym wiedział interes narodowy i także wartość ideową, lewicową. Oskarżono go o odchylenie prawicowe i nacjonalistyczne. Z doktrynalnego

stalinowskiego punktu widzenia

chyba słusznie. Było to jednakże odchylenie we właściwą stronę, trafne.
I jeszcze jedna uwaga. Z zapisów tych rozmów wynika, że ówczesna PPR nie była – jak to teraz poniektórzy utrzymują – powolna każdemu skinieniu stalinowskiego palca. Sporo „rad” radzieckiego dyktatora puszczano mimo uszu. Dla przykładu: jesienią 1945 r. Stalin proponuje, aby Osóbkę-Morawskiego na stanowisku premiera zastąpić Oskarem Langem. Kwalifikacje tego ostatniego były oczywiście wyższe niż Osóbki. Jednak nie ma źródłowych śladów, aby PPR i PPS poważnie wzięły tę sugestię pod uwagę. Przeszły nad nią do porządku dziennego. Podobnie zignorowano naleganie Stalina, aby Gomułka nie obejmował kierownictwa Ministerstwa Ziem Odzyskanych. Być może, Stalin kierował się tu uprzedzeniem osobistym, uporczywymi sprzeciwami Gomułki wobec radzieckich rekwizycji przemysłowych z tych ziem.
Jeśli idzie o wydarzenia z grudnia 1970 r., to została w tej książce zarysowana hipoteza o „spiskowym” komponencie procesu odsuwania Gomułki od kierownictwa oraz o wpływie Moskwy na ten proces. Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów. Sądzę wszakże, że rzeczowe i faktograficzne aspekty tej hipotezy zasługują na analizę, nawet jeśli dałyby się inaczej zinterpretować. Ogólnie bowiem rzecz ujmując, kiedy do zmian ekip rządzących dochodzi w okolicznościach radykalnych, bardzo często reguły instytucjonalne są wspomagane zmową. W systemach dyktatorskich, których piętą achillesową są mechanizmy rotacji i wymiany ekip, ten komponent bywa nawet rozstrzygający.
W sumie ukazała się książka wnosząca świadectwa dla dziejów Polski Ludowej ważne.

Ryszard Strzelecki-Gomułka, Eleonora Salwa-Syzdek, Między realizmem a utopią. Władysław Gomułka we wspomnieniach syna, Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2003, s. 189

 

Wydanie: 3/2004

Kategorie: Książki

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy