Szczepionkowy zaścianek Europy

Szczepionkowy zaścianek Europy

Co czwarty Polak uważa, że szczepienia są niebezpieczne

Na Ukrainie od początku roku do 26 października na odrę zmarło 14 osób, w tym 10 dzieci, zarejestrowano już kilkadziesiąt tysięcy chorych. Polski Sejm poważnie obradował nad ustawą znoszącą obowiązek szczepień. To, że argumenty antyszczepionkowców padają na podatny grunt, widać nawet w materiałach promujących szczepienia. Kiedy województwo małopolskie przygotowało materiał telewizyjny zachęcający, by z nich korzystać, występujące przed kamerą matki mówiły: „Boję się, ale zaszczepię”.

Był to wyraźny sygnał, że antyszczepionkowcy zaczynają wygrywać dyskusję toczącą się głównie w internecie i przy imieninowych stołach. Nie było tylko wiadomo, czy udaje im się wystraszyć wystarczająco wiele osób, żebyśmy zeszli poniżej progu zapewniającego zbiorowe bezpieczeństwo. Zwykle określa się go na ok. 95% zaszczepionej populacji. Nowy raport Komisji Europejskiej, w którym przedstawiono wyniki badań postaw wobec szczepionek w 28 krajach członkowskich Wspólnoty, przynosi odpowiedź: antyszczepionkowcy są coraz silniejsi.

Raport „State of Vaccine Confidence in the EU 2018” („Zaufanie do szczepień w Unii Europejskiej 2018”) porównuje wyniki z bieżącego roku z uzyskanymi trzy lata wcześniej w podobnych badaniach prowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia. W sondażu pytano o to, czy szczepionki są bezpieczne, ważne dla dzieci i efektywne. Polska została w raporcie kilkukrotnie wyróżniona (in minus), ponieważ udzielane przez ankietowanych odpowiedzi lokują nas wśród krajów, w których zaufanie do szczepień jest najniższe. Znajdujemy się w sąsiedztwie Bułgarii i Łotwy, a także Francji. Przekonanie, że szczepienia są dla dzieci ważne, deklaruje 75,9% pytanych Polaków. W to, że są bezpieczne, wierzy 72,4%, a w to, że są efektywne – 74,9%. Jednocześnie tylko 72,9% ankietowanych uznało, że bezpieczna jest szczepionka MMR, która chroni m.in. przed odrą.

Zostaliśmy wskazani jako kraj, w którym zaufanie do szczepień spada najszybciej w Unii Europejskiej: „Wyniki sondażu sugerują, że w Polsce spadek zaufania dotyczy wszystkich czterech stwierdzeń. Procent respondentów zgadzających się z tym, że szczepionki są ważne dla dzieci, spadł o 9,2%, że są bezpieczne – o 7,3%, efektywne – o 7,7% i zgodne z przekonaniami religijnymi – o 17,1%”. W tych samych badaniach sprawdzano też postawy lekarzy pierwszego kontaktu. Ci niemal w 100% deklarowali przekonanie, że szczepionki są bezpieczne, efektywne i potrzebne, mimo to kilkanaście procent mówiło, że nie rekomenduje swoim pacjentom szczepienia przeciwko odrze.

Dr Radosław Tyrała, socjolog z Wydziału Humanistycznego krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, który od pewnego czasu zajmuje się tym tematem, tłumaczy te postawy w sposób następujący: „Nie ma jednej, prostej odpowiedzi. Na spadek zaufania do szczepionek składa się wiele czynników. Pierwszym jest ogólny niski poziom zaufania Polaków do instytucji. Drugim jest to, że szczególnie niskie zaufanie mamy do służby zdrowia i lekarzy jako grupy zawodowej, co jasno pokazują badania porównawcze. Wskazuje to na poważny problem systemowy. Mamy za mało lekarzy, co sprawia, że nie mogą oni poświęcić pacjentom wystarczająco dużo czasu. Kuleje również system zgłaszania niepożądanego odczynu poszczepiennego (NOP), a to budzi w pacjentach przekonanie, że w przypadku problemu będą zdani sami na siebie. Wszystko to sprawia, że więcej ludzi zwraca się w stronę alternatywnych źródeł wiedzy medycznej. Idealną tego egzemplifikacją jest medialna kariera Jerzego Zięby”. Kariera, która – jak podkreśla Tyrała – nie byłaby możliwa bez upowszechnienia internetu. „Gdyby nie internet – demokratyzujący przekaz i umożliwiający »kult amatora« – ani Jerzy Zięba, ani Stowarzyszenie STOP NOP nie zdobyliby takiej popularności. Gdyby nie ta platforma mobilizacji, z pewnością nie udałoby się zebrać wystarczającej liczby podpisów pod obywatelskim projektem przeciwko obowiązkowi szczepień. W dobie tak dynamicznych zmian niszczone są rutyny społecznej codzienności – również ta, która przez wiele lat sprawiała, że Polacy traktowali szczepienie dzieci jako coś oczywistego i niekwestionowalnego” – mówi.

Podobnie o całej Unii Europejskiej mówił komisarz ds. zdrowia Vytenis Andriukaitis. Polityk wskazywał, że powodem nieufności jest przede wszystkim rosnące znaczenie grup antyszczepionkowych, które w internecie oraz na forach politycznych szerzą nieprawdziwe informacje. Dodawał, że Europa musi podjąć działania naprawcze, bo robi się groźnie.

Musi je podjąć także Polska, ale dziś wszystko wskazuje na to, że otrzeźwienie przyjdzie za późno.

Fot. Mateusz Grochocki/East News

Wydanie: 45/2018

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy