Tag "Andrzej Duda"

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Cztery lata na dystans

W tej sprawie niczego nie da się napisać bez pomocy specjalistów. Tylko doświadczeni medycy przy pomocy uznanych autorytetów zagranicznych mogą zdiagnozować relacje prezesa Kaczyńskiego z prezydentem Dudą.  Jakie są fakty? Od czterech lat prezes nie rozmawiał z prezydentem w cztery oczy. Czy ktoś to rozumie? Czy jest jakiś kraj z podobną aberracją?  Kaczyński konsekwentnie nie wypowiada się na temat Dudy. A jeśli zdarzy mu się słówko, to zawsze podkreśla rolę swojego obozu politycznego (czytaj: SWOJĄ) w dwukrotnym wyborze Dudy na prezydenta. Co oczywiście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Atomowy Duda

Między ciągiem wizyt w sądach Donald Trump podjął kolacją prezydenta Dudę. I „wiceprezydenta” Mastalerka, który ten posiłek załatwił. Jak wiadomo, w polityce nie ma darmowych obiadów. Co potwierdził Duda w rozmowie z „Faktem”, mówiąc, że „od USA nic nie dostaniemy w prezencie”. Znany z dewocji Duda spotkał się z całkowicie bezpruderyjnym Trumpem, który zapłacił 130 tys. dol. gwiazdce porno za to, by nie opowiadała, na co stać Trumpa w łóżku. I sprawa by przyschła, gdyby Trump nie rozliczył tego milczenia jako usługi prawniczej.  Patologiczny oszust

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Notes dyplomatyczny

Gra Sikorskiego, gra Tuska

Dlaczego Radosław Sikorski jest tak powściągliwy, jeśli chodzi o zmiany w MSZ? Według popularnej teorii, powtarzanej od paru tygodni, krępuje go ustawa kompetencyjna, którą PiS uchwaliło (a Duda podpisał) latem 2023 r. Zgodnie z nią wszystkie nominacje na stanowiska europejskie muszą zostać zaakceptowane przez prezydenta. Jej znaczenie jest bardzo proste. Po czerwcowych wyborach układany będzie na nowo nie tylko Parlament Europejski, ale i Komisja Europejska. Polska oczywiście będzie miała na różne stanowiska swoich kandydatów. I co się stanie, gdy Duda

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Notes dyplomatyczny

Reszta jest czekaniem

Halo, halo, za chwilę będzie wielkie bum! Mamy niemal maj, od październikowych wyborów minęło ponad pół roku, koalicja rządzi już piąty miesiąc, tymczasem w MSZ… Ano właśnie, w MSZ powinna mieć miejsce rotacja, jedni ambasadorowie powinni zjechać, drudzy szykować się do wyjazdu. Co roku owa zmiana dotyczy 30-40 placówek. Wiosna to czas największej krzątaniny – a tu cisza. Owszem, minister Sikorski zapowiedział 13 marca wymianę 50 ambasadorów. Dodał przy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Zapach roku 1914

Prokuratura ustaliła w końcu, że w tupolewie nie było wybuchu. Ileż to lat zwlekali ze strachu przed prezesem. Po klęsce PiS wydusili z siebie werdykt. I co teraz? Powinno się wsadzić Macierewicza i jego bandę. W żadnym szpitalu psychiatrycznym nie widziałem takich obłąkanych oczu. Zdefraudowali grube miliony, tworząc kabaretową komisję. Czary-mary, abrakadabra, duby smalone, miliony ludzi okłamano i wtrącono w wiarę w zamach, w światowy spisek, w obłęd. Ten cały mit smoleński to osobliwość i rzecz wyjątkowa na skalę europejską.  Wielkie debaty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Notes dyplomatyczny

Scheda po PiS

A co, jeśli prezydent nie będzie chciał podpisywać nominacji ambasadorów wysuniętych przez ministra Sikorskiego? Na to pytanie możemy odpowiedzieć w ten sposób: będzie mniej więcej tak jak za PiS. Oto jeden z przykładów. 1 stycznia 2015 r. ambasadorem we Francji został Andrzej Byrt, swego czasu wiceminister w MSZ. Poza tym Byrt kilka lat wcześniej był ambasadorem w Niemczech, znakomicie mu szło, zwłaszcza w kołach wielkiego biznesu, więc z poczuciem sukcesu wrócił do Polski. We Francji miał działać podobnie i może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wojna o ambasadorów się rozkręca

Czy Sikorski może prowadzić politykę zagraniczną ludźmi Macierewicza i Dudy? Wojna o ambasadorów, której jesteśmy świadkami, to wierzchołek góry lodowej. Pokazuje nam ona wiele spraw równocześnie. Stan polskiej dyplomacji po ośmiu latach PiS i stan samego PiS, którego częścią jest Andrzej Duda – widać, że awantura jest cenniejsza niż funkcjonowanie państwa. Zacznijmy od banalnej konstatacji – minister Sikorski 13 marca br. podjął decyzję o zakończeniu misji ponad 50 ambasadorów i o wycofaniu kilkunastu kandydatur

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Plan B dla pigułki „dzień po”

Nawet jeśli prezydent będzie przeszkadzał, pigułka „dzień po“ będzie łatwo dostępna od 1 maja Kiedy przez Sejm przeszła nowelizacja ustawy o prawie farmaceutycznym, zakładająca likwidację wymaganych od 2017 r. recept na pigułkę „dzień po” i jej dostępność dla osób, które ukończyły 15. rok życia, była nadzieja, że antykoncepcja awaryjna przestanie być problemem. Ale zanim jeszcze ustawa wyszła bez poprawek z Senatu, prezydent Andrzej Duda stwierdził, że jej nie podpisze. W jego opinii dostępność bez recepty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Felietony Robert Walenciak

Duda broni złej sprawy i nieodpowiednich ludzi

Tydzień temu pisaliśmy o sytuacji w MSZ, o pisowskich ambasadorach, którzy obsiedli placówki, nie mając do tego żadnych kompetencji. To nie były puste słowa – po ośmiu latach rządów PiS niemal połowa ambasadorów to amatorzy, którzy wcześniej ze służbą zagraniczną nie mieli do czynienia. A dlaczego zostali ambasadorami? Decydowały o tym nie ich umiejętności i wiedza, ale służalczość wobec partii rządzącej. Po ukazaniu się tego artykułu premier Tusk i minister Sikorski ogłosili, że MSZ rozpoczęło procedury odwołania 50 ambasadorów. Skąd ten ruch?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Podróż afrykańska prezydenta Dudy

Pan prezydent od dawna miał słabość do Afryki. Nawet kiedyś dał jej publicznie wyraz, opowiadając wątpliwy rasistowski dowcip o plemieniu ludożerców, w którym byli absolwenci krakowskiej AGH. Jak widać, miał świadomość, że wyprawa do Afryki nie jest bezpieczna, ale widząc, że racja stanu tego wymaga, ruszył w kilkudniową oficjalną podróż po Czarnym Lądzie. Jako człowiek od lat niemający kontaktu z polityką nie bardzo mogłem zrozumieć, czego ta racja stanu oczekuje po afrykańskiej podróży polskiego prezydenta. Tym bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.