Tag "Attaché"

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Pisaliśmy tydzień temu o szaleństwie, które opanowało MSZ, a które nazywa się walka z korupcją. I dostaliśmy sporo mejli i listów. Bo rzeczywiście, skoro grubo ponad tysiąc osób w centrali i ponad 2 tys. na placówkach zastanawia się, czy dobrze wypełniło ankietę, czy czegoś nie zapomniało lub nie wpisało do złej rubryki, jest to zjawisko warte odnotowania. Tym bardziej że dyplomacja to nie jest urząd narażony na korupcyjne pokusy. Tych spraw było niewiele, bo i szans na to, by coś na boku skręcić, jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wołaliśmy wielokrotnie, i to od paru miesięcy, że minister Sikorski niezbyt się interesuje sprawami obsadzania ambasad Unii Europejskiej polskimi dyplomatami. Wołaliśmy – okazało się, że mieliśmy rację, minister zaniedbał polskie sprawy. Szkoda tylko, że wołaliśmy na próżno. Teraz więc wołamy o innej sprawie, dotyczącej pieniędzy. Minister miesiącami opowiadał, jakie to oszczędności wprowadza w dyplomacji i w ogóle. No, jest trochę inaczej. Jednym z elementów finansowej powściągliwości był wzrost znaczenia komórki pilnującej oświadczeń majątkowych składanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No to Radosław Sikorski nie ma dobrej passy, przynajmniej jeśli chodzi o sprawy, za które bierze pieniądze, czyli sprawy MSZ i polityki zagranicznej. Drobna rzecz – występując w debatach i mówiąc, jakim to świetnym będzie prezydentem, minister zapowiedział, że stworzy w Kancelarii Prezydenta ośrodek analityczny. Że będzie to miejsce budowania strategii polityki Polski, tej w zakresie stosunków międzynarodowych i obronności. Piękne słowa – szkoda tylko, że takiej komórki minister nie potrafi porządnie zorganizować w MSZ. Bo owszem, jest w MSZ Departament

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To się nazywa rzucać grochem o ścianę. Nie tak dawno prosiliśmy ministra Sikorskiego, by przynajmniej na parę chwil odłożył sprawy swojej kampanii i zajął się choć trochę sprawami MSZ, by powalczył o stanowiska dla Polaków w tworzącej się unijnej służbie dyplomatycznej. I co? I nic! Ba, żeby nic – okazuje się, że jest gorzej niż nic. Oto bowiem 5-6 marca zorganizowany był w Kordobie nieformalny szczyt ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich Unii Europejskiej. Na ten szczyt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No tak, szef MSZ publicznie okłada się z prezydentem. I jeśli ktoś zastanawia się, kto na tym wyjdzie dobrze, a kto źle, to odpowiedź jest jedna – najgorzej wyjdzie polityka zagraniczna. Mamy już pierwszy przykład – na zaprzysiężenie Wiktora Janukowycza prezydent i szef MSZ polecieli do Kijowa wprawdzie tym samym samolotem, ale w osobnych kabinach, obrażeni na siebie. Każdy to widział. I teraz na Ukrainie już wiedzą, że z Polską trzeba na razie ostrożnie, bo jeżeli prezydent jest skłócony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o jednej z plag nękających MSZ, czyli o tzw. mapowaniu. Otóż firma zewnętrzna, jak najbardziej prywatna, pisała „mapę MSZ”. Polegało to na tym, że młodzi ludzie z tejże firmy odpytywali pracowników MSZ, jaki jest obieg dokumentów, no i na tej podstawie rysowali mapę. Przez jaki departament jaki dokument przechodzi i ile to trwa. W ten sposób za wielkie pieniądze minister zyskał wiedzę, którą jeszcze parę lat temu miał w małym palcu każdy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Panie ministrze Sikorski! My wiemy, że nie ma pan teraz głowy do ministrowania, bo chciałby pan zostać kandydatem na prezydenta, czyli żyrandolem, jak elegancko określił tę funkcję pana pryncypał premier Tusk. Ale może jednak na chwilę oderwałby się pan od miłych marzeń i zajął się niektórymi sprawami w MSZ? Jak choćby operacją, która pomogłaby lokować polskich dyplomatów w budującym się korpusie unijnej dyplomacji. Czyli Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Unijne ambasady są organizowane – a Polaków tam nie widać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Rozpisywaliśmy się długo o MSZ-etowskiej biurokracji i bałaganie, więc teraz kilka zdań o sprawach kadrowych. Na Węgry jako ambasador jedzie Roman Kowalski, hungarysta, do niedawna jeden z wicedyrektorów Biura Kadr. Swego czasu szczypaliśmy go trochę, całkiem zasadnie – Kowalski nosi bowiem w sobie (całkiem niesłusznie) przekonanie o skazie, którą ma na życiorysie, a którą są studia w moskiewskiej szkole MGIMO. To nic, że szkoła ta porządnie go wykształciła. Ponieważ jest rosyjska, Kowalski uznał, że musi padać na twarz przed każdą hetką-pętelką, jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Tydzień temu pisaliśmy, że MSZ przybrało formę mało sterownej maszyny i że najważniejsze kierunki działań minister Sikorski scedował na pełnomocników. Od spraw niemieckich i stosunków z diasporą żydowską ma Władysława Bartoszewskiego, od stosunków z Rosją – Adama Daniela Rotfelda, a od stosunków z USA – Henryka Szlajfera. Więc w takim razie nasuwa się pytanie: czym zajmuje się minister? I jego ministerstwo? Otóż jest taka dziedzina, którą zajmują się wszyscy. W MSZ wszyscy walczą z korupcją. I to jak!

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Przez cały ubiegły rok dworowaliśmy sobie z pomysłu ministra, by wyposażyć pracowników MSZ w blackberry. Przypominaliśmy, że szybkość informacji to nie wszystko, że wpierw trzeba wiedzieć, co przesłać. To było jak rzucanie grochem o ścianę. Teraz MSZ idzie dalej – kupiono 2 tys. notebooków. I już wydano w tej sprawie wewnętrzne zarządzenie, liczące 19 stron, w którym wymienione są stanowiska, którym notebooki się należą. No i w ministerstwie się chwalą, że takie urządzenia zapewnią większą mobilność. Jasne. Naoglądali się reklam. Ideałem w tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.