Tag "Attaché"

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Spotkała się na korytarzu grupa pracowników i zastanawiała się nad kluczem, który przyświeca ministrowi Sikorskiemu przy obsadzie placówek. O co mu chodzi? Na czym zależy mu najbardziej, a na czym mniej? Jakie są jego priorytety? Wnioski z tej dyskusji nie były budujące. W ostatnim czasie mieliśmy cztery oficjalne nominacje ambasadorskie, Jadwiga Rodowicz została ambasadorem w Japonii, Jarosław Starzyk w Szwajcarii, Wiesław Tarka w Chorwacji, a Michał Murkociński w Syrii. Z tej czwórki Starzyk i Tarka mieli jechać na placówki jeszcze za czasów min. Anny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Dmuchano w ten balon, dmuchano, aż pękł. W telewizji co chwila dowiadywaliśmy się, że Wrocław walczy o to, by był siedzibą Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT). Och, pełni patriotycznego zapału politycy i dziennikarze wołali, że ani guzika, że ho, ho. No i okazało się, że ministrowie nauki 27 państw UE przyznali siedzibę Budapesztowi. Szok? Na pewno nie w MSZ czy też w UKIE. Otóż w tych instytucjach o tym, że siedzibą EIT będzie Budapeszt, wiedziano od dawna. Każdy przytomny to wiedział. I nie chodzi tu o żaden

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Szanowni Państwo, nie przejmujcie się Euro 2008. Mamy coś lepszego. Zdobyliśmy Puchar Europy Środkowej. W piłce nożnej. Drużyn pracowników MSZ. W pobitym polu zostawiliśmy Czechy, Niemcy, Słowację i Austrię (wkopaliśmy im 4:0). I odebraliśmy puchar za zwycięstwo. To już wiemy, w czym nasza dyplomacja jest dobra. W kopaniu. A w innych dziedzinach? To się okaże. Kwitnie bowiem w MSZ bum na szkolenia. Zapisać się można prawie na wszystko, MSZ za to płaci, firmy zewnętrzne inkasują grube

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Pisaliśmy jakiś czas temu o pomyśle min. Sikorskiego, by dokonać przeglądu etatowego naszych zagranicznych placówek. Specjalna komisja oceniłaby, w których ambasadach jest za dużo etatów, a w których za mało, i odpowiednio by to poprzesuwała. Tak wygląda to w teorii. I pewnie teorią pozostanie, gdyż w praktyce jest w ogóle niemożliwe do zrealizowania. Z wielu względów. Także dlatego, że MSZ wciąż jest też przechowalnią dla krewnych i znajomych królika, więc tak naprawdę jakość pracy danej placówki nie zależy od liczby etatów, ale od tego, jaka ekipa akurat tu się znalazła.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Trwa ofensywa polskiej dyplomacji. Rozszerza ona pola działania. Teraz polska dyplomacja, o czym z dumą donosi nasze MSZ na swej stronie internetowej, zajmuje się… polskimi eurodeputowanymi. W związku z czym minister Sikorski wydał dla nich obiad w Brukseli. Oto kolejny sukces polskiej dyplomacji! Rząd się wyżywia we własnym gronie i nazywa to działaniami zagranicznymi. Ten sukces dokumentuje zdjęcie – na zdjęciu stoi grupa kilku osób (pewnie już są po tym słynnym obiedzie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wspominaliśmy tydzień temu o naradach, które minister Sikorski przeprowadza z dyrektorami w sali 120. Te narady są w gruncie rzeczy śmieszne, bo to jest takie pokrzykiwanie, że trzeba lepiej, że trzeba taniej, że trzeba… W sumie, ludzi inteligentnych to nudzi, bo te kapralskie okrzyki nic nie wnoszą, a ludzi z doświadczeniem to śmieszy, bo przypominają im się różne etapy historii Polski… Ale nieprawdą jest, że dyrektorzy na tych spotkaniach przysypiają. O nie, oni dokładnie obserwują, kto co mówi i jak się zachowuje. Jakie są sygnały. Pierwszy sygnał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Minister Sikorski daje i zabiera! Jeśli chodzi o MSZ, to nie wiadomo, czy będzie więcej pieniędzy, czy mniej. Jest tu pełen chaos. Bo oto poszła po ministerstwie wiadomość, że w długi weekend majowy minister Sikorski spotkał się z premierem Tuskiem i rozmawiali o pieniądzach. Bo premier szukał oszczędności. I, jak poszło po MSZ, poinformował swego ministra – ani grosza więcej. I teraz pora wyciągnąć z tych zapowiedzi konsekwencje. Po pierwsze, minister w ostatnim czasie nieźle sobie finansowo poczynał. W MSZ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Odetchnijmy na chwilę od wielkiej polityki, od pytań typu: dogada się premier z prezydentem w sprawie polityki zagranicznej czy się nie dogada? Dogadają się w sprawie ambasadorów? Bo tu nie ma co rozważać, wiadomo, że będą podstawiać sobie nogi przy każdej nadarzającej się sytuacji. Odetchnijmy, bo życie w MSZ toczy się swoim tempem i przynosi skromnym urzędnikom wiele uciechy. Trwa właśnie w MSZ wielkie poszukiwanie. To znaczy dyrektor generalny Rafał Wiśniewski poszukuje dyrektora Departamentu Kadr. Bo w kadrach mamy w czasach „taniego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jak by to napisać delikatnie – w MSZ narasta poczucie chaosu i bałaganu. Tak to się dzieje, gdy minister nie potrafi przewidzieć skutków swych działań. Oto mamy kryzys związany z obsadą ambasad. Piękny klincz. Z jednej strony, minister nie puszcza na placówki ambasadorów nominowanych jeszcze przez Annę Fotygę. Z drugiej – mamy piękny rewanż – prezydent na razie nie podpisał nominacji ambasadorskiej Andrzejowi Krawczykowi, a przynajmniej to podpisanie przeciąga. To wszystko wygląda oczywiście mało poważnie, w świat idzie obraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Polak zawsze cwaniak. W ustawie o Państwowym Zasobie Kadrowym przyjęto rozwiązanie zabraniające powoływania p.o. dyrektorów departamentów. Słusznie, bo nie ma nic gorszego niż prowizorka. Ale od czego jest pomysłowość Polaków. W MSZ ten zakaz obchodzi się tak, że nie powołuje się p.o., tylko powierza się zastępcy dyrektora kierowanie departamentem. Prawda, że proste? Tak chociażby jest w kadrach, którymi kieruje Beata Brzywczy, formalnie wicedyrektor. Ale ponieważ pojedzie ona niedługo do konsulatu w Moskwie, już dziś część pracy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.