Tag "Bronisław Łagowski"
Dziś, tylko cokolwiek dalej
„Przez ciekawe czasy” jest autobiografią Zdzisława Sadowskiego, jednego z najwybitniejszych polskich ekonomistów i polityków gospodarczych. Napisana w formie wywiadu rzeki z udziałem prof. Pawła Kozłowskiego, stawiającego pytania i podsuwającego tematy. Poznając biografię profesora Zdzisława Sadowskiego, dochodzimy do lepszego rozumienia pewnych stron powojennych dziejów Polski, zarówno tych rzeczywistych, jak i tych, które były o krok od urzeczywistnienia się, ale z takich lub innych przyczyn pozostały w sferze dobrych lub złych możliwości. Można powiedzieć, że do swojej
Problem języka
Gdy pilot prezydenckiego tupolewa zobaczył, że ginie, wykrzyknął w stanie najwyższej rozpaczy: o kurwa! Ten okrzyk wydał mi się w pierwszej chwili bardziej niewytłumaczalny niż lądowanie we mgle. Wobec tego przedśmiertnego okrzyku jest się tak zmieszanym, że chciałoby się o tym nie myśleć. Jednak chwila zastanowienia się jest niezbędna. Czy mamy prawo się dziwić? Słowo „kurwa” tak weszło Polakom w usta, że może nie jest już słowem, lecz nieartykułowanym dźwiękiem, okrzykiem, jak gęsie gę! gę!, kacze kwa!
„Ty mów ciągle, że tęsknota, ja będę pilnował złota” (Gałczyński)
Jerzy Giedroyc i Juliusz Mieroszewski są najwyższymi autorytetami dla klasy politycznej tylko wówczas, gdy znajduje ona u nich potwierdzenie swoich poglądów. Gdy Giedroyc twierdził, że reprywatyzacji nie należy przeprowadzać i wystarczy na obiektach upaństwowionych umieścić tabliczkę z nazwiskiem poprzedniego właściciela, żaden z jego wyznawców nad tym się nie zastanowił, nie starał zapamiętać, a już najmniej do tego poglądu zastosować. Jedno z najważniejszych wskazań Giedroycia jest kompletnie ignorowane. Obie partie postsolidarnościowe znajdują się na prawo od poglądów Giedroycia i Mieroszewskiego. Może warto
Niechciany spadek
Wypowiedzi Anny Tatarkiewicz w „kwestii chłopskiej” przyjąłem bez sprzeciwu, ale cały blok materiałów poświęconych temu zagadnieniu w „Przeglądzie” nie bardzo mi się podobał. Jeśli nie sięgać w dalszą przeszłość, to najciekawiej o tej kwestii pisał Krzysztof Teodor Toeplitz i użyteczne byłoby te jego teksty przedrukować. Jeśli ktoś myśli „mam kompleksy, bo jestem ze wsi”, jak napisano na pierwszej stronie „Przeglądu”, to jest to jego indywidualny problem i nikt mu w tym nie pomoże. Tylko on sam może się uwolnić od „kompleksu”, doskonaląc się pod różnymi względami,
Polska wzorem?
Premier rządu chciał się pozbyć wicepremiera, niewygodnego koalicjanta, i w taki sposób, żeby zniknął on ze sceny politycznej. W tym celu podległa premierowi specjalna policja wszczęła przeciwko niechcianemu wicepremierowi śledztwo oparte na całkowicie i rozmyślnie sfałszowanych dokumentach, oszukańczych i sprzecznych z prawem działaniach. Policja powołana do walki z korupcją chciała doprowadzić do tego, aby teczka z milionową łapówką znalazła się w gabinecie wicepremiera i żeby on jej dotknął. Wówczas zostałby natychmiast aresztowany, zakuty w kajdanki i osadzony w więzieniu. Ponieważ w tej intrydze
Czwarta władza pod sądową ochroną
Czym się różni telewizja publiczna od prywatnej i czym się różnią prywatne między sobą? Trzeba mieć bardzo dużo czasu, żeby je wszystkie oglądać, i głowę wolną od obowiązków, żeby wnikać w różnice między nimi. Wszystkie razem stanowią czwartą władzę, której uzurpowaną rolą jest urabianie woli ludu. Jedna stacja może urabia tę wolę na korzyść partii umiarkowanej, inna na rzecz partii radykalnej, ale w końcu wszystkim partiom chodzi o to samo. Instynkt stadny dziennikarzy i ich strach przed wypadnięciem
„Wojna secesyjna” w Europie? Nigdy!
Tadeusz Kotarbiński, wielki uczony mimo że filozof, głosił w wystąpieniu radiowym w 1973 roku: „Marzy mi się taki układ świata, iżby każdy mógł wszędzie na globie ziemskim czuć się jak u siebie, a jest to marzenie bynajmniej nie utopijne, choć długodystansowe”. Wierzył, że warunki spełnienia się tego marzenia zachodzą samorzutnie „poprzez wzrost wiedzy, przyspieszony rozwój techniki, ekspansję gospodarczą, organizację wszystkich działań ludzkich”. W świetle tych przemian jedność ludzkości jest tyleż potrzebą,
To nie utopia
Dyskutowaliśmy kiedyś o przyszłości komunizmu – było to może czterdzieści lat temu – i porównywaliśmy Rosję i Chiny. Mój kolega z instytutu filozofii, a później znany liberalny ideolog „Solidarności” Mirosław Dzielski, wyciągnął z kieszeni dwa długopisy: rosyjski i chiński. Rosyjski gruby, toporny, zacinający się i ledwo piszący; chiński, mimo że również socjalistyczny, pomysłowo skonstruowany, delikatnej konstrukcji i doskonale piszący. Dzielski, będący przenikliwym intuicjonistą, z tych długopisów wróżył odmienne losy obu krajów i nie pomylił się.
Białostocki konserwatyzm
Publicyści przez pewien czas biadali, że Polacy są wobec siebie nieufni jak mało który naród na świecie. Problem podjęli następnie socjologowie i naukowo potwierdzili, że kapitał zaufania społecznego jest bardzo niski. W mediach ponawiano nieśmiałe próby oduczenia Polaków nieufności i namawia się ich do praktykowania ufności. Brak zaufania widziany jest jako pierwsza przyczyna, która sama przyczyn mieć nie musi, a jeżeli je ma, to z powodu zaborów lub komunizmu. Dziś podobno utrzymuje się wskutek błędnego postrzegania
Spór w rodzinie
Dyrektor dobrze i źle popularnego Radia Maryja, jeszcze bardziej popularny niż jego dzieło ksiądz Tadeusz Rydzyk, wywołał oburzenie w kołach rządowych stwierdzeniem, że od 1939 roku Polską nie rządzą Polacy, a w kraju panuje totalitaryzm. Ani dyrektor Rydzyk, ani księża w ogóle nie są znani z dosłowności swoich wypowiedzi, przeciwnie, swoje na ogół nieprawdziwe myśli wyrażają przeważnie za pomocą metafor. Dogrzebać się do istotnego sensu ich wypowiedzi nie jest łatwo. Słowa „totalitaryzm” ksiądz użył w znaczeniu






