Tag "Bronisław Łagowski"
Amerykański protektorat nad Wisłą?
Rozwiązanie Wojskowych Służb Informacyjnych jest wydarzeniem tak dziwnym, że prosty jego opis nie daje nam zrozumienia. Trzeba się posłużyć analogiami, metaforami lub innymi parabolami. Trzeba się niejako oddalić od niepojętego faktu, żeby zobaczyć go w całym rozmiarze. Pewien pan, który mi objaśnia trudniejsze wydarzenia polityczne, tak mówi: Parę lat temu prasa doniosła o zatruciu rzeki, z której wodociągi miejskie pobierały wodę do picia. Szybko okazało się, że do rzeki spłynęły ścieki z pobliskiej oczyszczalni. Jak do tego doszło?
Pokaz przemocy
Dziwniejszy od dwugłowego cielęcia jest tłum jednogłowy – powiedział Stanisław Jerzy Lec. Wiele potężnych czynników oddziałuje na społeczeństwo polskie, aby zamienić je w taki tłum. Najpotężniejsza jest telewizja, ale sama przez się jest bezmyślna i działa tylko z zewnętrznej podniety. Żeby wybitnego chirurga przedstawić tłumowi jako zbrodniarza, żeby telewizja publiczna w najpopularniejszej audycji rzekomo informacyjnej mogła ogłosić, że „zamordował on pacjenta, bo nie dostał od niego łapówki”, ktoś inny musiał obmyślić scenariusz dreszczowca. Po co? Aby jedna
Pięćdziesiąty klient Ameryki
Rządząca postsolidarność chce karać generałów również za to, że na terytorium Polski (wówczas członka Układu Warszawskiego) rozmieszczona była radziecka broń atomowa. W tej chwili nie wiem jeszcze, czy była, ale załóżmy, że to prawda. Popełniono zbrodnię przeciw narodowi polskiemu, wołają niepodległościowcy-odwetowcy, narażono naród na atak atomowy ze strony NATO, po którym kraj zostałby obrócony w popiół i zgliszcza. Młode pokolenie, które jest niebywale łatwowierne, bo otrzymało wykształcenie głównie werbalistyczne, jest gotowe uwierzyć, że to nie była nikła możliwość, lecz tak się rzeczywiście
Lewica z balastem
Zamysł odbierania emerytur kołatał się w głowach nowych panów Polski od dawna, teraz przybiera kształt projektów ustaw. Nie wiadomo, komu emerytury zostaną odebrane; zależy to od długości trwania rządów solidarnościowych. Jarosław Kaczyński najpierw zapowiedział odebranie emerytury generalskiej Jaruzelskiemu, ale poseł Rokita natychmiast go wyprzedził, głosząc, że trzeba odebrać „wszystkim”, nie precyzując, czy wszystkim generałom, czy wszystkim oficerom, bo że funkcjonariuszom SB, to nie ulegało wątpliwości. Ci funkcjonariusze – jeśli zacznie się odbieranie emerytur, to na nich się nie skończy –
Kłębowisko żmij
Od czasów stalinowskich nie zdarzyło się w Polsce, aby biskup był tak publicznie lżony, takimi wulgarnymi epitetami obrzucany, tak poniżany i tak fałszywie oskarżany, jak arcybiskup Wielgus. Nie podzielam poglądów tego dostojnika Kościoła, wątpię, czy na urzędzie arcybiskupa Warszawy mógłby zdziałać coś użytecznego dla kraju lub swoich współwyznawców. Za bardzo był zaślepiony tymi samymi przesądami politycznymi co i jego prześladowcy. Nie zaprotestował i nie zgłosił nawet wątpliwości, gdy biskupi uchwalali swój mętny memoriał, w którym lustrację przedstawili w aurze religijnej
Mściwość szaleje w Warszawie
13 grudnia 1981 r. jest datą głośnego wydarzenia, które miało bardzo nikłe skutki. Operacja policyjna na wielką skalę zwana oficjalnie Stanem Wojennym, pod względem znaczenia politycznego dalece nie dorównywała Październikowi 1956 r. ani Okrągłemu Stołowi z 1989 r. Październik oznaczał zaprzestanie terroru, rezygnację z kolektywizacji wsi oraz upadek przytłaczającej wiary w nieuchronność komunizmu. Z tej wiary pozostały tylko rytuały i marksistowski idiom; zniewolenie sięgające do głębi świadomości, opisane przez Miłosza, skończyło się. Na prześladowania narażeni byli odtąd
Po co wiedzieć?
Tematem dnia jest znowu rosyjskie embargo na polskie mięso. Ukraina także nie chce polskiego mięsa, ale to co innego, jej wolno nie chcieć, bo – jak wiadomo – bez niepodległej Ukrainy nie ma niepodległej Polski. Komisja Europejska w akcie „solidarności” z Polską wysłała do polskich zakładów mięsnych swoich inspektorów, aby sprawdzili, czy spełniają one unijne standardy. Zdziwiłbym się, gdyby po roku starań i wszelkiego rodzaju kontroli pozostawiały jeszcze cokolwiek do życzenia. „Gazeta Wyborcza” ma 50 stron, gazeta „Dziennik” 40,
Lewicy coś się śni
Aleksander Kwaśniewski przed wyjazdem za granicę powiedział (opieram się na relacji telewizyjnej), że będzie gotów po powrocie stanąć na czele partii czy formacji lewicowej, pod warunkiem że w jej skład wejdą oprócz SLD socjaldemokraci Borowskiego oraz Partia Demokratyczna (dawniej Unia Wolności). Inicjatywy byłego prezydenta dotyczące kombinacji partyjnych obejmujących Unię Wolności nie przynosiły owoców, raczej szybko osiadały na mieliźnie. Nie więcej szczęścia miał Włodzimierz Cimoszewicz, który najpierw zapowiedział, że będzie kandydował w wyborach prezydenckich, jeżeli poprze go Partia Demokratyczna.
Półprawdy, ćwierćprawdy
Władze Baligrodu chcą promować swoje miasteczko, odtwarzając szlak im. generała Świerczewskiego. Oburza się z tego powodu Wojciech Roszkowski, profesor historii i europoseł. „To pomysł fatalny – mówi w „Dzienniku”. – Generał Świerczewski należy do tych postaci, których w żaden sposób nie należy honorować. To człowiek wychowany w Związku Radzieckim, przysłany do Polski przez władze komunistyczne, żeby pomagać w zniewoleniu Polski. On przyczynił się do wieloletniej wasalizacji naszego kraju. Ktoś, kto chce go wspominać, powinien się zastanowić, jaka tradycja
Niebezpieczne fikcje
Jedni czują się rozczarowani, ponieważ obiecana przez Prawo i Sprawiedliwość rewolucja moralna nie nastąpiła, drudzy z tego powodu się cieszą, ponieważ są pewni, że po rewolucji zawsze robi się gorzej, niż było przed rewolucją. Moim zdaniem rozczarowanie jednych i zadowolenie drugich jest przedwczesne. Rewolucja moralna nie została zaniechana, ona się toczy i wszystko jeszcze przed nami. O jaką moralność w tej rewolucji chodzi? Czy chodzi o to, aby ludzie byli dla siebie lepsi niż do tej pory? Żeby







