Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Ciemno w Ministerstwie Oświaty

Nazwiska Romana Giertycha i Andrzeja Leppera są wymieniane prawie jednym tchem i – jeśli chodzi o media – z taką samą dezaprobatą. W rzeczywistości ci politykierzy odgrywają bardzo odmienne role w życiu publicznym. Istnieje kołtuńska miara ludzi i według niej Lepper, przedstawiciel wsi, wypada gorzej od Giertycha, który ma wiele cech kołtuna. Pogardliwy ton, jakim media ciągle jeszcze mówią o Lepperze, rodzaj obelg, jakimi go się obrzuca, przypomina sposób traktowania Wincentego Witosa przez przedwojenną prasę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Jedność

Konsoliduje się obóz przeciwników PiS-u pragnący tę partię odsunąć od władzy. Partie dążą do tego, ponieważ pragną zająć miejsce Prawa i Sprawiedliwości. Liczy się głównie Platforma Obywatelska, ale ona po przejęciu władzy chce robić to samo, co robi PiS. Co na tym zyska społeczeństwo? Rokita, Tusk i prawie wszyscy Platformersi, których widać, przed wyborami głośno obwieszczali, że chcą tego samego, co Kaczyńscy, swoją propagandę i swój program przystosowali do planu wspólnego rządzenia, a współzawodniczyć chcieli tylko o to, która partia będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Niepokoje Anny Strońskiej

Ukazało się drugie wydanie książki Anny Strońskiej „Dopóki milczy Ukraina”. Jest ono poszerzone o jeden rozdział, w którym autorka odpowiada m.in. na recepcję pierwszego wydania. Jest to bardzo interesujący tekst nie tylko ze względu na wypowiedzianą treść, ale także z powodu przenikającego go niepokoju. Ten niepokój udziela się czytelnikowi. Trzeba dodać, że podobne uczucie daje się wyczuć w części społeczeństwa mającego wrażenie, że obecny stosunek Polski do spraw ukraińskich jest wysoce nieodpowiedni. „Polski” – to znaczy władz, mediów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polska walcząca

Nic nie słychać o pośle Konstantym Miodowiczu. Gdzie jest Miodowicz? Dlaczego nic nie mówi? Jest zapotrzebowanie na jego oryginalne powiedzenia. Zapamiętałem wybuch elokwencji posła w Radiu Maryja; o pośle profesorze Nałęczu: „przeraźliwy pisk szczura, któremu ktoś nastąpił na ogon… ten szczur chce gryźć”. • Gdyby wybory parlamentarne odbyły się wkrótce, poszłoby do urn mniej niż 40 procent wyborców. „Dla nikogo prócz egoistycznych awanturników nie istniały już żadne pobudki do tego, by interesować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Dał nam przykład Balcerowicz

Przeciwnicy polityczni Leszka Balcerowicza chcą go postawić przed sejmową komisją śledczą nie po to, by cokolwiek wyjaśnić, lecz aby pomniejszyć jego prestiż i upokorzyć przed telewizyjną widownią. Poprzednie komisje wystarczająco pokazały, że coś takiego jak oczyszczenie się z zarzutów wbrew woli choćby tylko mniejszości komisji jest niemożliwe. Formalnie biorąc, wzywa się świadków, ale faktycznie traktuje się ich jak oskarżonych. Początkowo ofiary były tak zaskoczone sytuacją, że pokornie godziły się na narzucony im status i nie protestowały, gdy posłowie śledczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Raporty z Kresów

Profesor Jan Widacki, głośny, znakomity adwokat, opublikował w książce „Kresy w oczach oficerów KOP” raporty instruktorów oświatowych Korpusu Ochrony Pogranicza pisane na początku 1935 r. Poprzedził je obszernym wstępem omawiającym problemy granicy wschodniej i rolę KOP-u. Słusznie podkreśla, że publikowane raporty mają pierwszorzędne znaczenie dowodowe dla obrazu stosunków społecznych, a zwłaszcza poziomu życia mieszkańców Kresów Wschodnich Polski międzywojennej. Mimowolnie prezentują też wizerunek ideowy instruktorów oświatowych tej formacji wojska polskiego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Duch czasu

Jak smakują żaby. Gdy przed wyborami 2001 r. zanosiło się na to, że SLD może mieć w Sejmie większość, „Gazeta Wyborcza” dopatrzyła się w tym niebezpieczeństwa i postanowiła wszystkimi siłami „powstrzymać SLD”. Przypuściła na tę partię systematyczny atak, który trwał do końca rządów Leszka Millera. Nie był nieskuteczny. Wydania terenowe razem z centralnym tropiły i piętnowały dobre, złe i obojętne czyny eseldowców; nawet imieniny były podejrzane, czy to urządzane w Warszawie, czy gdzieś na leśnej polanie. Liderzy lewicy przeżywali te ataki nad wyraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bohaterowie nowej generacji

Sprostowanie. W poprzednim felietonie („Fakty kłamią”) „popełnił się” tak poważny błąd druku, że muszę zacząć od sprostowania. Wydrukowano: „Po różnych próbach niezadowalających rządów demo-oligarchicznych władzę w Kijowie obejmuje…”. Nie obejmuje, lecz obejmie w przyszłości „koalicja narodowo-ludowa z nostalgikami UPA, czyli ukraińskim PiS-em na czele”. Ugrupowania kultywujące tradycję UPA należą do obozu „pomarańczowych”, nie do partii Janukowycza. Skąd wiem, że w przyszłości obejmie władzę? Napisałem: Cyganka mi wróżyła. Na Ukrainie po upadku komunizmu zapanowały rządy demokratyczno-oligarchiczne, podobnie jak w Rosji. I podobnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Fakty kłamią

Pierwsze reakcje warszawskich czynników rządowych na objęcie władzy w Kijowie przez Wiktora Janukowycza były roztropne. Oświadczono, że Polska będzie popierać prozachodnie dążenia Ukrainy niezależnie od tego, kto tam będzie rządził. Tak trzymać! Jak to fakty dokonane potrafią pięknie otrzeźwić nawet polski rząd! Jeśli mamy z tych faktów wyciągnąć ogólniejsze wnioski, powinniśmy od czasu do czasu przypomnieć sobie, co Polska partyjna, medialna i rządowa wyczyniała podczas ostatnich wyborów prezydenckich na Ukrainie. Janukowycz był osławiany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Patriotyczne branie za twarz

Czytam uważnie artykuły Karola Modzelewskiego, wypatruję ich i żałuję, że ukazują się tak rzadko. „Chóry i pienia” („Gazeta Wyborcza”, 29 lipca br.) razem z ważnymi spostrzeżeniami zawierają też treści, z którymi trudno się zgodzić. Karol Modzelewski pisze: „Krytycy zwracają uwagę, że sposób myślenia i działania budowniczych IV Rzeczypospolitej przypomina teorię i praktykę PRL. Pamiętam Polskę Ludową, zwłaszcza czasy po 1956 r., i muszę przyznać, że miewam podobne skojarzenia. (…) Po prostu 45 lat PRL

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.