Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Nieznośna lekkość polityki

Wywiad „Gazety Wyborczej” z Kazimierzem Kutzem („Kaczyńscy bawią się w politykę”) spotkał się z dużym zainteresowaniem czytelników. Polecali go jedni drugim i poza zwykłym kolportażem miał ten numer gazety jeszcze obieg wtórny. Kutz trafnie dostrzegł, że Kaczyńscy są bardziej ludźmi zabawy, „draki”, niż politykami. Sprawy kraju traktują lekko, powierzchownie i dlatego radykalizm przychodzi im bardzo łatwo. Przygotowując nękające represje przeciw wytypowanym grupom ludzi, cieszą się rzeczywistym poparciem ze strony części

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bolszewika goń

Karykatura zniekształca wygląd lub pogląd, ale nie po to, aby coś zostało zniekształcone, lecz w celu uwydatnienia jakiejś cechy negatywnej lub tylko śmiesznej. Zniekształcanie nie może być posunięte tak daleko, że rzecz karykaturowana staje się nierozpoznawalna. Karykatura musi być prawdziwa, żeby była coś warta. Jeżeli postać ma duży nos, to karykaturzysta nie narysuje jej z małym noskiem, lecz ten duży i krzywy jeszcze bardziej powiększy i wykrzywi. Minister Ziobro został przedstawiony na okładce „Przeglądu” w czapce bolszewika z czerwoną gwiazdą.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Co się dzieje?

Zwolennicy i przeciwnicy partii PiS jednakowo podziwiają braci Kaczyńskich za olbrzymie, rzadko spotykane w narodzie polskim talenty polityczne. Obciążeni poglądami i obsesjami nieprzystającymi do potrzeb kraju twórcy PiS-u odgrywali dotąd rolę marginesową nawet wtedy, gdy odnosili sukcesy (wybór Wałęsy na prezydenta, Olszewskiego na premiera). Przez piętnaście lat, prócz dziennikarzy, szukających zawsze czegoś anegdotycznego, nikt się z nimi nie liczył aż do momentu, gdy premier Buzek, sam niewiele znaczący, zrobił Lecha ministrem sprawiedliwości. Ten długo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wskrzeszenie kołtuna

W poprzednim „Przeglądzie” przeczytałem: „Nie jesteśmy narodem jak inne. W latach 1939-1956 Polsce przetrącono kręgosłup. We wspomnianych latach wymordowano, wywieziono, przepędzono lub zepchnięto na margines miliony wykształconych Polaków” („Polacy – naród niepełnosprawny?”, autor Krzysztof Nowakowski). Dalej następuje rozwinięcie w tym samym duchu. Zastanowiło mnie, jaki wizerunek ideowy ma „Przegląd”, że przyszło komuś do głowy, aby zaproponować mu artykuł napisany może do „Naszej Polski”, może „Gazety Polskiej” albo Radia Maryja. Nie wiem zresztą, czy tam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Główny konflikt

Ciągle trwające spory między dwiema zwycięskimi partiami postsolidarnościowymi o powyborczy podział władzy przesłaniają główny konflikt polityczny, który zaostrza się w szczegółach, ale co do istoty od kilkunastu lat jest ten sam. Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość należą do panującego w kraju obozu solidarnościowego i w głównym konflikcie zajmują miejsce po tej samej stronie barykady. Mają te partie taki sam pogląd na zwalczanie „postkomunistów” i jeśli w tej kwestii ze sobą rywalizują, to tylko o to, która z nich jest bardziej radykalna i w swym antypostkomunizmie bardziej wiarygodna.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Do czego Polska doszła?

Zgadało się o polityce gdzieś podczas Okrągłego Stołu ze znanym opozycjonistą, liberalnym katolikiem, późniejszym ministrem w rządzie solidarnościowym. Jedną z możliwości wówczas rozważanych było przejęcie rządów przez chrześcijańskich demokratów. „Jeżeli mieliby rządzić chadecy, to ja już wolę PZPR”, powiedział ów liberalny katolik. Wówczas mnie to tylko lekko zdziwiło, dopiero teraz trudno w to uwierzyć. W środowiskach liberalnych, także katolickich, istniała obawa przed rządami ugrupowań blisko związanych z Kościołem. Jerzy Turowicz miał więcej zaufania i sympatii do „lewicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Niespolegliwość lewicy

Przed polskim wymiarem sprawiedliwości toczą się procesy polityczne. Jedne z oskarżenia Instytutu Pamięci Narodowej, który jest instytucją polityczną. Drugie z oskarżenia sejmowych komisji śledczych, które przez partie bardziej przedsiębiorcze zostały przekształcone w narzędzie zwalczania niemrawej partii „postkomunistycznej”. Z inicjatywą procesów politycznych występują organizacje kombatanckie. Oskarżani i już skazywani są ludzie za czyny popełnione 60 lat temu. Niezależnie od jakości tych czynów już samo wydobywanie ich z tak odległej przeszłości jest motywowane niskimi emocjami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Zachód – ziemia obiecana i zadeptana

Świat się dzieli na Północ i Południe; Północ dzieli się na Wschód i Zachód. Południe się nie dzieli, w każdym razie gazety nie piszą, żeby się dzieliło. Wszędzie coś się dzieje, ale to, co się dzieje w zachodniej części Północy, co najmniej od Renesansu, jest najważniejsze i wpływa na cały pozostały świat. Zachód dzieli się na Europę Zachodnią i Amerykę Północną. Część Zachodu jest archipelagiem rozrzuconym po całej kuli ziemskiej i składa się z Australii, Nowej Zelandii i Izraela. I może z czegoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Prawda nas wyzwala

Wkrótce po zawieszeniu stanu wojennego, a może to było w roku 1983, jeden z partyjnych prominentów na Uniwersytecie Jagiellońskim zaproponował mi, abym został pierwszym sekretarzem partii na uniwersytecie. Jest to stanowisko nomenklaturowe – dodał – ale załatwimy rzecz w wyższych instancjach. Wiesz, jaka jest sytuacja, trzeba wybrać kogoś, kto będzie osłaniał „Solidarność”. Na zewnątrz zdziwiłem się, a w środku chciało mi się śmiać. Ja bardzo nie lubię urzędować i „działać”, a gdy już muszę kierować czymkolwiek, popadam w skrajne znudzenie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Ład i nieład

Osoby o nastawieniu liberalnym, przy tym oświecone i humanitarne, gorszą się tym, że duża część społeczeństwa pragnie silnej władzy i popiera partię Kaczyńskich, obiecującą taką władzę. Nie ma się czym gorszyć ani czemu dziwić. Człowiek żyjący w przeciętnych warunkach, nie zepchnięty na samo dno społeczeństwa, potrzebuje wokół siebie ładu i warunków zapewniających optimum bezpieczeństwa. Polskie państwo tego obywatelowi nie daje. Przestępcy i chuligani z prawomocnymi wyrokami chodzą wolno i grożą spokojnym mieszkańcom. Władza wprawdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.