Tag "Bronisław Łagowski"
Sprawiedliwość ślepa i głupia
Oto wiadomość z gazety: „Ponad 60 lat po wojnie krakowski IPN oskarżył Piotra W. o udział w zabójstwie żołnierzy i współpracowników AK z Makowa Podhalańskiego”. Oskarżony zdezerterował z Wehrmachtu, a następnie działał w konspiracji akowskiej. Ujęty przez gestapo i poddany torturom, wydał Niemcom współtowarzyszy konspiracji. Obecnie ma 84 lata. IPN „za podstawę oskarżenia przyjął dekret PKWN z sierpnia 1944 r. „o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością i jeńcami oraz zdrajców Narodu Polskiego””. W
Nowy status Wałęsy i inne pozory
Lech Wałęsa nareszcie został urzędowo uznany za pokrzywdzonego. Nie ma to jak być pokrzywdzonym. Naród polski stanowi wspólnotę pokrzywdzonych. Za każdym razem gdy na Wschodzie lub Zachodzie ktoś się odezwie sceptycznie o tym pokrzywdzeniu, formalni i nieformalni reprezentanci narodu wybuchają jedni lamentem, drudzy pogróżkami i domagają się wynagrodzenia krzywd. Wałęsa miał się za pokrzywdzonego, ale mieć się samemu, a być uznanym urzędowo, to dwa różne stopnie pokrzywdzenia. Decyzja w sprawie pokrzywdzenia Wałęsy znajdowała się w rękach
Troski cudze i nasze
Można o wydarzeniach obszernie informować i jednocześnie pomniejszać ich znaczenie. Tak postępowały początkowo media wobec fali zamieszek w imigranckich dzielnicach francuskich miast. Rzuci nam się to w oczy, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie reakcje paryskiego establishmentu na zajście, w którym ofiarą bodajże śmiertelną, ale też stroną agresywną, co przemilczano, był imigrant z Magrebu. Wówczas w Paryżu urządzono półmilionową manifestację przeciw ksenofobii i rasizmowi, na czele której kroczyli ministrowie rządu wówczas socjalistycznego i przywódcy opinii publicznej. Przy podobnych okazjach robiono
Ucieczka przed nudą
Co było przyczyną śmierci Lenina? Ernest Jünger przytacza w swoich dziennikach paryskich słowa pewnego doktora, który leczył Lenina. Według niego, zwycięski wódz rewolucji zmarł z powodu nudy. Całe życie konspirował i organizował grupy rewolucyjne; gdy stanął na czele państwa, nie mógł już robić tego, co było jego największą namiętnością. Znalazł się w położeniu znakomitego szachisty, który nie ma partnera, albo zamiłowanego w swojej roli urzędnika, którego przedwcześnie odesłano na emeryturę. Zabiła go nuda. Ci z naszych działaczy partyjnych, którzy inicjację
Fałszywe nazwy ulic
Paweł Jasienica krytykował kiedyś nagminną w latach powojennych praktykę zmiany nazw ulic i jego argumentacja podobała się wówczas. Nowa władza zastępowała dawnych patronów nazwiskami swoich bohaterów, nie czekając, aż zostaną zbudowane nowe ulice, które zgodnie z prawem zwyczajowym mogłaby oznaczyć własnymi symbolami. Jasienica argumentował, że stare nazwy ulic są znakami przebyłych doświadczeń historycznych i stanowią swego rodzaju biografię miasta. Zmiana nazw jest fałszowaniem życiorysu miasta. Ideałem byłoby, aby
Rzeczywistość idei
Grono uczniów i zwolenników Andrzeja Walickiego zorganizowało na Uniwersytecie Jagiellońskim seminarium poświęcone jego pracom i poglądom. Chciałbym wtrącić swoje trzy grosze. Profesor Walicki przebywa od ćwierć wieku przeważnie na uniwersytetach zachodnich i nic dziwnego, że jego niezwykła aktywność naukowa i olbrzymi wkład do historii idei zostały więcej docenione wśród specjalistów za granicą niż może w Polsce. Atmosfera panująca w kraju nie sprzyja dobremu przyjęciu jego prac. Tak zwany postmodernizm połączył się w Polsce z nastrojem religijnym,
Wygrani się złoszczą – przegrani się cieszą
Przypomnijmy sobie, jak to było: ostatnia ekipa rządząca w PRL była przerażona, że w zbliżających się wyborach frekwencja może spaść nawet do 60 procent. Zostałoby to przez wszystkich odebrane jako delegitymizacja ustroju. Pod wpływem paniki kierownictwo partyjno-rządowe zmówiło się, aby zaproponować opozycji solidarnościowej następujący układ: obiecajcie, że weźmiecie udział w wyborach, a my wam za to zalegalizujemy „Solidarność”. W wyborach z „Solidarnością” frekwencja spadła poniżej 60 procent, ale to już nie miało znaczenia, bo nastała demokracja, a w ustroju demokratycznym wystarczy frekwencja
Rozproszona tyrania
Czym jest Instytut Pamięci Narodowej, jeśli nie narzędziem tyranii, mającym umocnić władzę nowych uprzywilejowanych? Historyk mówi, że wszystko się zmienia, nic się nie powtarza, każdy fakt jest jedyny w swoim rodzaju. Filozofowie inaczej widzą świat: wszystko znajduje się w ruchu, ale tylko po to, aby się powtarzać. „To, co było, jest i będzie, to, co będzie, jest i było” – pisał August Cieszkowski, filozof romantyczny. Artur Schopenhauer ujął to inaczej: nauka historii, opowiadając
Nadpobudliwość
Niemcy i Rosjanie zawarli umowę o budowie gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku. Ta inwestycja ma zapewnić Niemcom i niektórym innym krajom Europy Zachodniej dywersyfikację dostaw energii. Do tej pory są one niebezpiecznie uzależnione od eksporterów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, gdzie wpływy na politykę uzyskuje lub może uzyskać wrogi Zachodowi islamski fundamentalizm. Dostawy z Rosji są pewniejsze i tańsze. Kontakt Gazpromu z koncernami niemieckimi, popierany przez rządy obu krajów, wywołał nieumiarkowanie wrogą reakcję polskich polityków i dziennikarzy, zawsze
Białe plamy
Historię „Solidarności” pokrywa wiele białych plam. Historycy, gdy przestaną się bać, będą mogli wykryć ciekawe treści pod tymi plamami. Na razie śmiałków nie ma, zresztą nie wystarczą historycy, potrzebni byliby jeszcze odważni wydawcy. Te plamy szczególnie świeciły swoją białością podczas szumnych i kosztownych uroczystości rocznicowych. Było to święto zwycięzców. Czy jednak pierwsza „Solidarność”, której dwudziestopięciolecie świętowano, odniosła jakieś zwycięstwo? „Solidarność” przegrała sromotnie w grudniu 1981 r. i jej pyszałkowaci przywódcy, niezwracający uwagi na przestrogi







