Tag "Bronisław Łagowski"
Polska w malignie
Sejm, który ma reprezentować naród, wyrażać jego wolę, uznał, że najważniejszą sprawą w roku 2003 i 2004 jest afera Rywina. Dokładnie mówiąc, nie Sejm tak uznał, lecz partie w nim reprezentowane. Narzuciły one trzydziestu milionom ludzi jako temat do myślenia zagadkę kryminalną, kto posłał Lwa Rywina, producenta filmowego, do firmy Agora po łapówkę. I z góry dały na to odpowiedź: posłał SLD. Powołały komisję śledczą, a w rzeczywistości od początku oskarżającą. Założono, że raport z tego śledztwa komisja przyjmie większością głosów.
Za Unią, a nawet przeciw
Niemcy życzą sobie, aby w krajach Unii wprowadzić minimum podatkowe. Wypowiedź kanclerza Schrödera w Warszawie nieprzyjemnie zdziwiła naszych polityków. Tak jakby dopiero teraz zauważyli, że jedną ze sprężyn ustawodawstwa Unii Europejskiej jest chęć osłabiania konkurencyjności gospodarek krajów unijnych wobec siebie. Służyło temu przede wszystkim ustawodawstwo socjalne: nie zgadzamy się, aby kraj ten lub tamten wysforował się przed nas, chroniąc swoją gospodarkę przed obciążeniami socjalnymi. Będziemy zatem bronić socjalnych
Gruba skóra
Guliwer w swoich podróżach trafił do kraju, gdzie petentom starającym się o coś w rządzie zalecano „dać pierwszemu ministrowi szczutka w nos, nogą w brzuch, szpilką w spodnie, przydeptać mu nagniotek, uszczypnąć mocno w ramię lub za uszy pociągnąć, ażeby lepiej pamiętał sprawę, którą mu opowiedziano. Tenże sam komplement należy dopóty powtarzać, aż rzecz pożądana albo nastąpi, albo zupełnie odmówioną zostanie”. Gdy jakiego wieczoru wezmę za dużą dawkę telewizji albo gdy wrócę z jakiegoś upolitycznionego zgromadzenia, a we krwi mam już
Nieuważność
Policjanci myśleli, że strzelają do gangstera, a strzelali do „naćpanego” młodzieńca za kierownicą. Policja przyjechała, aby bronić studentów przed bandą chuliganów, ale zabiła studenta. Kto miał do czynienia z rzemieślnikami, ten wie, że dopiero w trakcie roboty przypomina im się, że nie zabrali jakiegoś niezbędnego narzędzia; prawie zawsze zabraknie im jak nie gwoździ, to kleju albo uszczelek. Policji łódzkiej w trakcie interweniowania zabrakło gumowych pocisków. Ileż to razy słyszeliśmy o pomyłkach pielęgniarek, które przez nieuwagę podawały niewłaściwe lekarstwa, co w paru przypadkach spowodowało śmierć
Uwstecznienie moralne
Wraca sprawa Szymona Morela i ja wracam do sprawy. Istnieje w Polsce kadra sygnatariuszy przekonanych o wielkiej sile oddziaływania swoich nazwisk. Podpisują oni różne listy otwarte, petycje i wezwania przeważnie w dobrej sprawie. I przeważnie w sprawach oczywistych. Nie przeczę, że oczywistość pozostawiona sama sobie może być bezsilna i że zatem potrzebuje niekiedy poparcia. Gdy sprawiedliwemu wyrządzana jest niesprawiedliwość, to każdy wie, że tak być nie powinno i w zasadzie nikomu nie jest potrzebne pouczenie ze strony laureatów Nobla. Jeśli sławne nazwiska
Polsko, twa zguba w partiach
Na dwa i pół roku więzienia oraz sto tysięcy złotych grzywny skazał warszawski sąd okręgowy Onufrego Zagłobę za chęć sprzedania Niderlandów. Surowość wyroku sąd uzasadnił wielką szkodliwością tego czynu. Nieudany fortel Zagłoby spowodował podział partii postkomunistycznej na dwie partie postkomunistyczne. Pociągnęło to za sobą upadek rządu i prawdopodobnie przyśpieszy wybory do Sejmu. Korupcyjna propozycja pana Zagłoby uznana została powszechnie za najważniejsze wydarzenie roku. Prawdopodobnie będzie się ona znajdowała na czołówkach gazet
Władza sykofantów
Jestem złym demokratą. Nie wierzę w żadne oskarżenia, dopóki nie zapadnie skazujący wyrok sądowy i się nie uprawomocni. Gdy demokracja wyzwala się z tradycyjnych instytucji i norm strzegących przyzwoitości, dobrych obyczajów i podtrzymujących rozróżnienie na ludzi porządnych i łajdaków, pierwsze miejsca na scenie politycznej zajmują oskarżyciele. Gdy demokracja znajduje się w stanie rewolucyjnego wrzenia, oskarżyciele mają w swoich rękach olbrzymią władzę – decydują o życiu i śmierci tych współobywateli, na których z takich lub innych powodów skieruje się ich uwaga.
Polskie logos i etos
Podobno na spotkaniu w pałacu prezydenckim w rocznicę Okrągłego Stołu przedstawiciele ówczesnej strony partyjno-rządowej (poniekąd też i obecnej) siedzieli w pierwszych rzędach i emanowali zadowoleniem z tego, co zaszło w tym pałacu piętnaście lat temu. Przedstawiciele strony solidarnościowej, przeciwnie, usiedli skromnie w ostatnich rzędach i według tego, co słyszałem, miny mieli rzadkie. Duża część działaczy ówczesnej opozycji także poza pałacem prezydenckim demonstruje rozczarowanie Okrągłym Stołem. Niektórzy uważają, że ich tam oszukano, inni, albo i ci sami,
Polska zawyła
Pamiętamy, co się działo, gdy wojskowy prokurator oświadczył, że nie ma podstaw do oskarżenia Józefa Oleksego o szpiegostwo. „Cała Polska” wówczas zawyła. Media wspierane autorytetami moralnymi ustaliły przecież ponad wszelką wątpliwość, że Oleksy był szpiegiem. Prokurator ukręcił aferze łeb. Po kilku latach marszałek-senior Aleksander Małachowski do ukręcenia łba dodał jeszcze solenne przeproszenie Oleksego przed całym Sejmem. Posłanka Anita Błochowiak w sprawozdaniu przyjętym przez większość członków komisji śledczej stwierdziła, że nie ma żadnych dowodów na to, że jakaś grupa
Anarchia na górze
Gdy nadciąga rzeczywiste niebezpieczeństwo, nie czas dzielić włos na czworo, oceniać je z jednej strony, z drugiej strony i pocieszać się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zagrożeniu należy stawić czoła wszystkimi dostępnymi środkami. Samoobrona jest niebezpieczeństwem dla Platformy Obywatelskiej i innych partii, mocno zasiedziałych pod zmiennymi nazwami na tak zwanej scenie politycznej. Nic dziwnego, że one przyjmują postawę agresywną i zwołują się na wojnę przeciw Lepperowi. Czy Samoobrona jest tak samo groźna dla całego społeczeństwa jak dla







