Tag "Bronisław Tumiłowicz"

Powrót na stronę główną
Kultura

Ossolineum na skraju bankructwa

Spór między prezesem a dyrektorem przeszkadza w ratowaniu najstarszej polskiej oficyny wydawniczej Ossolineum – założone w 1817 r. w Wiedniu, następnie przeniesione do Lwowa, a po wojnie do stolicy Dolnego Śląska, najstarsze z istniejących w Polsce wydawnictw – jest poważnie zagrożone upadkiem. Powodem jest trzymilionowe zadłużenie firmy, która dziś jest spółką prawa handlowego, ale do niedawna była przedsiębiorstwem państwowym. Dług, wynikający m.in. z niepłacenia składek ZUS i innych zobowiązań, powstał w końcówce istnienia wydawnictwa państwowego, jednak przy przekształcaniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dlaczego Polacy są tak zawistni względem siebie?

Prof. Piotr Gliński, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, socjologia społeczeństwa obywatelskiego Funkcjonujemy kulturowo i społecznie na granicy anomii, bo normy moralne są na niskim poziomie. W momencie kiedy się dorabiamy jako społeczeństwo, to reagujemy zawiścią, gdy ktoś wyrasta ponad przeciętną. To cecha społeczeństw biednych, które dynamicznie wychodzą z zapóźnienia, że wolimy być raczej równi niż wolni. I nie dotyczy to tylko Polski, lecz także innych krajów na podobnym etapie rozwoju. Prof. Janusz Mucha, antropologia społeczna, AGH To ani nic nowego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polska kolesiostwem i nepotyzmem stoi?

Notował Bronisław Tumiłowicz Elżbieta Streker-Dembińska, posłanka SLD Jak najbardziej. W tym jesteśmy niezastąpieni. Sprawa dotyczy nie tylko tego rządu i tego czasu, ale wszystkich rządów i wszystkich okresów. Obserwuję to również w spółkach skarbu państwa i różnych instytucjach, gdzie są zatrudniani bracia, siostry i osoby zaprzyjaźnione. To już normalna praktyka. Czasem na komisjach sejmowych ktoś komuś wytknie takie postępowanie, ale sądzę, że to jest przede wszystkim rola mediów, bo przykładów mamy mnóstwo. Poseł Marek Suski wyspecjalizował się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Solarium albo zdrowie

Niektóre kraje zamykają gabinety z solariami, a u nas wciąż trwa dyskusja, jak chronić opalających się Wypadnięcie z politycznej areny pierwszego „mulata” IV RP, czyli Andrzeja Leppera z jego Samoobroną, rozwiązało działaczom PiS usta i ręce. Kłopotliwy koalicjant, który w celu podkolorowania swego politycznego wizerunku obficie korzystał z oferty solariów, przestał straszyć w mediach sztuczną opalenizną. Otworzył tym samym furtkę do ataku na salony ultrafioletowego słońca, który dobrze się komponuje z troską o zdrowie społeczne,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kto zasługuje na miano najuczciwszego polityka?

Prof. Tadeusz Bodio, psychologia polityki Zaskakujące, jak wielu wczorajszych etosowców obecnie rozmija się z ideą „Solidarności”. Uczciwość nie jest zbyt popularna wśród tych elit, ważniejsza jest promocja własnej osoby, dobre notowania sondażowe. Stąd zrozumiałe, że kwestia uczciwości urasta do rangi zasadniczej w naszej transformacji – jest bowiem podstawą budowy zaufania politycznego, tak ważnego dla demokracji. Kogo darzę takim zaufaniem na polskiej scenie politycznej? Na pewno na takie zaufanie zasłużył Tadeusz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zdrowie w suszu

Chrońcie dzieci przed otyłością! Co jakiś czas specjaliści od zdrowego żywienia, a za nimi media ostrzegają przed nieracjonalnym żywieniem się naszych dzieci, które zajadają się różnymi chrupkami i chipsami, wysokokalorycznymi, tłustymi, słonymi albo przesłodzonymi. Słyszymy wtedy, że sporo winy ponoszą rodzice, którzy dają dzieciom pieniądze na takie produkty, a także szkolne sklepiki zamawiające wyłącznie taką niezdrową żywność. Dziś wiemy, że jest prosty sposób, aby zadowolić gusty dzieci i nie prowokować otyłości. Można dostarczyć im smacznych i chrupiących

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Największa emigracja nowoczesnej Europy

Polacy pracujący za granicą przysyłają nad Wisłę pieniądze, ale sami raczej nie palą się do powrotu Z pieniędzy, jakie przekazałem do kraju, na pewno skorzystała administracja domów mieszkalnych, bo wykupione zostało mieszkanie. A także producenci mebli oraz materiałów wykończeniowych potrzebnych do remontów. W przyszłości zaś, gdy będę budować dom, skorzysta też jakaś firma budowlana – mówi Karol Karaszewski, który prawie cztery lata pracował w Wielkiej Brytanii. Wyjeżdżał z przekonaniem, że raczej do Polski nie wróci, miał dość stagnacji i braku możliwości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Miodowe lata

Dziś produkcja miodu to zajęcie dla profesjonalistów znających się nie tylko na pszczołach, ale też na biznesie i marketingu. Jak szef Sądeckiego Bartnika Miód traktujemy trochę jak luksusowy specjał na naszym stole. Trzeba jednak wiedzieć, że jest on również bardzo zdrowy. Także inne produkty pszczele są niezwykle pożyteczne w domowej apteczce, w kuchni i w gospodarstwie. Możemy się poszczycić przeszło tysiącletnią tradycją bartnictwa i pszczelarstwa. Najpierw pszczoły miodne hodowano w pniach drzew, potem pojawiły się różne postaci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy biorą za dużo leków?

Notował Bronisław Tumiłowicz Piotr Krasucki, lekarz, doradca i ekspert Tak i wynika to z bezkrytycznej wiary w reklamy lekarstw oraz z niezwykłej uległości lekarzy wobec pacjentów. Oni dla świętego spokoju zapisują wszystko, co pacjenci chcą. Inna sprawa to występowanie leków o tym samym składzie, ale pod innymi nazwami i z innymi cenami. Np. przeciwko miażdżycy są cztery takie leki, ale reklamuje się ten najdroższy. I robi się to na tyle sugestywnie, że ludzie go kupują, sądząc, że jak droższy lek, to lepszy. A to tylko intensywna reklama

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Święto nie z tej epoki

Połączenie daty niepodległości z nazwiskiem nieżyjącego Piłsudskiego miało stworzyć zaporę dla krytyki panujących porządków, szczególnie okresu sanacji W pierwszym 20-leciu III RP nie doczekała się wolnego od pracy święta państwowego (narodowego), odwołującego się do jej własnego rodowodu. Co więcej, spośród dwóch obowiązujących świąt narodowych, jedno – 11 listopada – nie pasuje do wolnej i demokratycznej Polski, służy upowszechnianiu fałszywego obrazu II RP i umacnianiu wartości autorytarnej prawicy. Przez prawie cały okres międzywojenny trwały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.