Tag "dyplomacja"
Uwierzyli, że MSZ jest ich!
Byłem pierwszy z grona ambasadorów do odstrzału, bo myśleli, że człowieka bez politycznego poparcia najłatwiej usunąć II część rozmowy z prof. Jarosławem Suchoplesem, byłym ambasadorem RP w Finlandii (2017-2019) Panie ambasadorze, jak pana odwoływali? Zadzwonił do pana Andrzej Papierz i powiedział: odwołuję pana? – Pokażę panu te papiery… Akurat byłem na urlopie, bo córka miała urodziny i zimową przerwę w szkole. I bodajże 18 czy 19 lutego 2019 r. z Biura Spraw Osobowych, a może nawet od Papierza, dostałem informację, że minister Czaputowicz wystąpił
Silni wizerunkiem
Pandemia udowodniła, że wysoka pozycja na arenie międzynarodowej nie musi zależeć od liczby czołgów i rakiet Zestawienia analizujące tzw. miękką siłę państw w stosunkach międzynarodowych w ubiegłym roku podkreślają, że pojawienie się globalnej zarazy wywróciło tradycyjny porządek rzeczy do góry nogami. Od lewa do prawa, od analiz konserwatywnych amerykańskich think tanków po felietony w liberalnych dziennikach i skomplikowane numeryczne analizy korporacji finansowych czy firm doradczych, panuje mniej lub bardziej wyraźny konsensus: w 2020 r. sposób, w jaki dane państwo
Folwark w MSZ
Sprawa Izydorczyka: czekamy na wyniki kontroli ministerstwa Maciej Konieczny – poseł klubu Lewicy Zna pan sprawę byłego ambasadora w Japonii Jacka Izydorczyka? – Znam. I mam z nią kłopot. Wiadomo, że jak PiS chce kogoś załatwić, to użyje wszelkich środków. Jednak to, że ktoś wszedł na wojenną ścieżkę z PiS, nie oznacza jeszcze, że ma rację. Izydorczyk był nominatem politycznym PiS. Nie jest zawodowym dyplomatą, nie miał doświadczenia dyplomatycznego. Nie brałbym z automatu jego słów za dobrą
Włochy na progu kryzysu
Rząd Giuseppe Contego może upaść w każdej chwili Korespondencja z Rzymu W środku pandemii i w czasie zaostrzającego się kryzysu społeczno-gospodarczego nadszedł również kryzys polityczny. Włosi sami nie mogą zrozumieć, co się stało. Nie rozumieją tego też partnerzy europejscy, którzy w Giuseppe Contem widzą gwaranta stabilności Włoch. Jego rząd na razie dryfuje, ale bardzo osłabiony, i nie wiadomo, jak długo się utrzyma. Może upaść z dnia na dzień, pogrążając Włochy w chaosie. To jednak nie nowość. W ciągu ostatnich 26
Awantura o palestyńskie szczepienia
Okupowane od zakończenia wojny sześciodniowej w 1967 r. Zachodni Brzeg i Strefa Gazy są wyłączone z izraelskiego programu szczepień Europejczycy z zazdrością patrzą na Izrael, który zaszczepił już ponad jedną czwartą mieszkańców, wliczając w to niebędących formalnie obywatelami Palestyńczyków ze Wschodniej Jerozolimy. Izrael podawany jest jako przykład, za którym powinny podążyć państwa europejskie, także Polska, organizując swój program szczepień – pisałem o tym w tekście „Zielony paszport dla Izraela” (PRZEGLĄD nr 3). Imponujący sukces jest faktem, z którego powinno
Jacek Izydorczyk, czyli MSZ od środka – cd.
Powiedział, jak go niszczyli w MSZ. I nie składa broni Ciąg dalszy nastąpił. Jacek Izydorczyk, bohater tekstu na temat MSZ w PRZEGLĄDZIE nr 3, nie narzekał w ubiegłym tygodniu na brak zainteresowania. – Dzwonili do mnie dziennikarze z kilku redakcji – mówi. – Na razie z nimi się nie umawiam. Miałem telefony od znajomych. I tych bliskich partii rządzącej, i tych z opozycji. Mam kolegę mocno kibicującego PiS. Zadzwonił do mnie i mówi: „Bardzo ciekawa rozmowa, szkoda tylko, że w takiej gazecie”. Mam
MSZ od środka
Kulisy polskiej dyplomacji. Były ambasador w Japonii opowiada, jak został wykończony Został ambasadorem „dobrej zmiany” i był z tego dumny. Teraz „dobra zmiana” go niszczy. Ale Jacek Izydorczyk, były ambasador w Japonii, się broni. Składa doniesienia do prokuratury, do NIK, pozwy sądowe, pisze skargi do rzecznika praw obywatelskich. „Nikt nie będzie szargał mojego nazwiska i w dodatku o to, że sprzeciwiłem się bandyterce w MSZ”, napisał na Twitterze. I wyjaśnia: „Moje nagłe odwołanie z funkcji ambasadora RP w Japonii jest konsekwencją
Czaputowicz odpoczywa po rzezi
A gdzież to teraz bywa Jacek Czaputowicz? Przez złośliwców zwany naukowcem, a w realnym życiu kompletnie nieudany eksperyment prezesa K. Nieudany dla polskiej dyplomacji. Ale nie dla Kaczyńskiego – ten może być zadowolony, że popychadło na stanowisku ministra zrobiło to, po co zostało tam wysłane. Czaputowicz jak rzeźnik wyciął w MSZ ostatnich fachowców, którzy nie byli klonami PiS. Takimi, co to ani be, ani me, ani kukuryku, jak mówił Wałęsa.







