Tag "Jan Widacki"
W kraju, w którym każdy dobry uczynek musi być ukarany
Na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym omawiano przygotowywaną wizytę prezydenta Rosji Miedwiediewa, prezydent Komorowski zaprosił wszystkich byłych prezydentów i premierów III Rzeczypospolitej. Wśród nich gen. Jaruzelskiego. Zapraszając Generała, jakkolwiek by było pierwszego prezydenta wybranego w demokratycznych wyborach, prezydent Bronisław Komorowski zachował się przyzwoicie i w dodatku roztropnie. Dał tym samym aż dwie podstawy do tego, by go skrytykowano. Najpierw dał głos Jarosław Kaczyński. Wyjaśniając, że w posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na które zapraszany jest
Kto ty jesteś?
Przeglądałem niedawno stare dokumenty, wśród nich skład Rady Miasta Brzeżan z lat 30. ubiegłego wieku. Sądząc po nazwiskach, mniej więcej połowę rady stanowili Polacy, po jednej czwartej Ukraińcy i Żydzi. Zapewne pozostawało to w proporcji do składu narodowościowego tego kresowego miasta, leżącego przy trakcie ze Lwowa do Tarnopola, w cieniu ruin zamku Sieniawskich, miasta, które dało Polsce prof. Aleksandra Brücknera i marszałka Rydza-Śmigłego. Z innego dokumentu dowiaduję się, kim byli radni miejscy.
Czy jesienią 1981 roku porozumienie było możliwe?
13 grudnia 1981 roku dramatycznie starł się polski romantyzm z polskim pozytywizmem. Mam nadzieję, że było to po raz ostatni Aby jakieś porozumienie było możliwe, spełnione muszą być dwa podstawowe warunki: strony sporu muszą chcieć tego porozumienia i muszą zaistnieć obiektywne warunki pozwalające na takie porozumienie. Mam wątpliwości, czy jesienią 1981 r. strony, to jest ówczesna władza i „Solidarność”, rzeczywiście chciały porozumienia. Na pewno chciała go część „Solidarności” i zapewne część władzy. Równocześnie
Wielkie udawanie
Takie czasy, że każdy coś udaje. Platforma idzie do wyborów samorządowych pod hasłem „Z dala od polityki”. Trochę to zabawne. Na afiszach kandydatów z jak najbardziej partyjnych list Platformy, opatrzonych logo tej partii, przy nazwisku kandydata dopisek: „Z dala od polityki”. Nie wiem, czy ktoś dobrze Platformie podpowiedział to hasło. Co ono mianowicie znaczy w kontekście partyjnego logo i nazwiska kandydata? Logiczną interpretacją tego hasła, zważywszy na jego kontekst, jest: „nie głosuj na Platformę i jej kandydata”, bo zarówno Platforma jako partia
Krok dalej…
Sejmowa dyskusja o projektach ustawy dotyczącej in vitro pozwoliła na zaprezentowanie poglądów rozmaitych środowisk politycznych, a także poglądów poszczególnych posłów. Pozwoliła na określenie ich stosunku do takich kwestii jak źródła prawa (aktualna nauka Kościoła czy „wola narodu”), stosunek sacrum do profanum, a w konsekwencji wzajemne relacje grzechu i przestępstwa. Pośrednio wskazała na poglądy na temat duszpasterstwa (czy mają je prowadzić duchowni, czy też duchowni wespół z policją i prokuraturą). Przy okazji pokazała, jakie są możliwości niektórych posłów w rozumieniu tego,
Szaleństwo
Do biura poselskiego PiS w Łodzi wtargnął napastnik, który zastrzelił jednego pracownika, a nożem ciężko poranił drugiego. Zatrzymany, śmiejąc się, wyjawił, że chciał właściwie zabić Jarosława Kaczyńskiego. Jak dotąd stosunkowo niewiele wiemy o zabójcy. Ale nawet z tego, co wiemy, możemy wyciągnąć wniosek, że był to szaleniec. Hipotezę tę wzmacnia fakt, że został on natychmiast skierowany na badania psychiatryczne. Sąd na wniosek prokuratury orzekł wobec niego trzy miesiące aresztu tymczasowego. Łatwo przewidzieć najbliższe wydarzenia. Zabójca zostanie
Platforma na dopalaczach
To, że dostęp do tzw. dopalaczy stanowi w Polsce groźny problem, wiadomo było od dawna. Rozwiązanie takich problemów wymaga mądrej aktywności placówek pedagogicznych i edukacyjnych, a także placówek służby zdrowia. Konieczne jest również dokonanie rozsądnej regulacji prawnej, która ujmie problem w jakieś ramy zakazów i nakazów i umożliwi skuteczne działanie organów państwowych, zarówno kontrolnych, jak i w razie potrzeby represyjnych. W marcu 2009 r. do laski marszałkowskiej wpłynął dotyczący tej kwestii poselski projekt ustawy autorstwa posłów
Czy Palikot zmieni polską politykę?
Kongres Ruchu Poparcia Palikota był z całą pewnością ważnym wydarzeniem politycznym. Coś się wydarzyło. Tak naprawdę co się wydarzyło, będzie wiadomo za kilka miesięcy. To, że do Sali Kongresowej zjechało się 2 czy 3 tys. ludzi, w tym wiele wybitnych osobistości naszego życia publicznego, świadczy o tym, że chęć oprotestowania polskiej polityki i aktualnej sceny politycznej jest znaczna. Ten sprzeciw od pewnego czasu uosabia Palikot, dlatego ruch jego poparcia jest tak spontaniczny. Czy jednak
Kołtun polski
Ostatnie posiedzenia komisji śledczych przypomniały nam IV RP. Radosny słowotok Ziobry, z którego wynika, że nie tylko nie czuje się choć trochę moralnie odpowiedzialny za śmierć Barbary Blidy, ale przeciwnie – jest z siebie i swoich ludzi dumny, ba, mając za nic późniejsze ustalenia prokuratury, konsekwentnie miota oszczerstwa pod adresem zaszczutej kobiety. Mówienie o tym sprawia mu najwyraźniej przyjemność, oczy mu błyszczą i śmieją się. Jeśli ktoś miałby trudności z wyobrażeniem sobie bolszewickiego komisarza czasów rewolucji, niech patrzy
Co jest naprawdę ważne
Gdyby oglądać telewizję, a już szczególnie TVN 24, to najważniejsze rzeczy dzieją się pod Pałacem Prezydenckim. Zniknął krzyż, po czym odnalazł się w kaplicy pałacu. Pod pałacem zostały sieroty po krzyżu: jakiś pseudomnich z siwą brodą, maniakalna skrzypaczka, świeżo nawrócony buddysta, z zawodu bezrobotny aktor seriali, kilka innych osób z szaleństwem w oczach. No i oczywiście tłum dziennikarzy – z mikrofonami, kamerami, aparatami fotograficznymi. Transmisja idzie na żywo, każdy wariat ma prawo się wypowiedzieć, no więc się wypowiada. Telewizja







