Tag "Jerzy Domański"

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Nie ma samorządności bez lewicy

Dla wielu wybory samorządowe to tylko jednodniowa przerwa w narzekaniu na lokalną władzę. Narzekaniu, które ma też swoje całkiem konkretne powody. Choć w ocenie ostatniego 25-lecia dominował ton wychwalania wszelkich możliwych sukcesów samorządów, bywały to często oceny bardziej życzeniowe niż realne. A przecież są miejsca w Polsce, gdzie samorządność ma się tak dobrze, że mieszkańcy nie muszą się zastanawiać, na kogo głosować. Wybór jest tam oczywisty, bo kandydaci mają za sobą realny dorobek. Tyle że takich miejsc, szczęśliwych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wybory co roku

A gdyby tak wybory samorządowe były co roku? Wcale nie żartuję. Jeśli tyle można zrobić w ciągu paru miesięcy na finał kadencji, to warto wykorzystać ten ogromny, choć uśpiony potencjał naszych rad. Oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów, których teraz lepiej poznajemy. Ciągle przecież widzimy ich, jak taśmowo coś otwierają, odsłaniają albo oddają do użytku. Od lata jestem nieustannie zadziwiany. Nawet nie podejrzewałem, że za drzwiami tylu urzędów kryją się nie ospali i rozleniwieni urzędnicy, ale czające się do skoku tygrysy pomysłowości.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

A słowo bumerangiem wróciło

Jakiż malutki jest kroczek od pozycji drugiej osoby w państwie, ważnego marszałka i uznanej persony do osoby poniewieranej przez media i opozycję, odzieranej z godności i kierowanej na badania do wiadomego specjalisty. Przypadek Radosława Sikorskiego dużo mówi o polskiej prawicy. I nie są to dla tej formacji pochlebne opinie. Opozycja wykorzystuje zamieszanie, jakie wywołał marszałek Sikorski, opowiadając amerykańskiemu portalowi Politico.com o kulisach spotkania Tuska z Putinem przed sześciu laty. I domaga się, by polityk, którego nie cierpi, zniknął wreszcie z życia publicznego. Argumenty ma mocne,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

TVP jak tabloid

Do listy zawodów, na które człowiek musi mieć baczenie, doszli lekarze. Do tej pory trudno było do nich się dostać, a od przypadku dr. Dariusza Zadrożnego trudno się z nimi rozstać. Nawet po śmierci. Bo nie wiadomo, co i komu opowiedzą o naszych chorobach. Za sprawą lekarza, który zajmował się aktorką Anną Przybylską, dowiedzieliśmy się o sprawach, które powinny zostać w pamięci najbliższych. Wiem, że zachowanie lekarza z Gdańska jest, jak dotąd, wybrykiem, który najostrzej krytykują sami lekarze. Nic jednak nie usprawiedliwia tego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kogo teraz ubrudzi Kamiński?

Znaszli drugi taki kraj? Tak mitami obrosły? I na mitach stojący? A jakby tych starych było u nas za mało, ciągle dokładamy nowe. Od paru lat ktoś uparcie i z mozołem buduje mit o genialnych spin doktorach. Tak w żargonie polityków i mediów nazywa się nadzwyczaj utalentowanych (rzekomo) ludzi, którzy są w stanie nie tylko z każdej miernoty zrobić męża stanu, ale i odwrotnie. Z męża stanu, którego wezmą na tapetę, zrobią niezgułę albo i kogoś dużo gorszego. Adam Bielan, Michał Kamiński i Jacek Kurski długo jechali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ewa Kopacz na polu minowym

Czy w Polsce może być chociaż trochę przyzwoiciej? Moi rodacy nie mają, jak sądzę, zbyt wygórowanych oczekiwań wobec rządzących. Nie żeby nie chcieli żyć jak inni Europejczycy, których państwa są tak dobrze zorganizowane, że aż wieje w nich nudą. Oj, chcieliby, chcieli, i to bardzo. Dlaczego więc nie domagają się od kolejnych rządów, by i u nas obowiązywały te lepsze standardy? Ano dlatego, że już tyle razy zostali wystawieni przez rządzących do wiatru, że teraz nawet lekkie dmuchnięcie we właściwą stronę przyjmują z optymizmem.Nowe rozdanie polityczne to nowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zakodowana Rada prezesa Dworaka

Ten turniej będziemy długo pamiętać. Drużyna Antigi przechodzi do legendy. Dołączyła do zwycięskiej ekipy Wagnera. Po ogromnych emocjach, gdy czasem od porażki dzieliła nas jedna źle odebrana piłka, doczekaliśmy największego od 40 lat triumfu siatkarzy. Potwierdziło się, że każdy sport istnieje dzięki kibicom. Bo jak są wyniki, to są i kibice. A wtedy znajdą się i sponsorzy. No i media.Tak zwykle jest. Nawet w Polsce. Ale przy okazji tych mistrzostw świata stała się rzecz tak kuriozalna, że warto do niej wrócić. Na spokojnie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Figury Ewy Kopacz

Można oczywiście napisać elaborat pod hasłem, jak zły jest nowy rząd, ale wtedy człowiek staje w tym samym szeregu co niektóre niemoty z opozycji czy mediów. Z tych, co to mogą ocenić cały dzień jeszcze przed wschodem słońca. Rzecz jasna, są w rządzie Ewy Kopacz słabe figury. Ale ileż to razy ci, na których trudno było stawiać, wygrywali zawody z faworytami. Żeby za daleko nie szukać, wystarczy spojrzeć na karierę Donalda Tuska. Ilu Polaków w 2007 r. postawiłoby na niego jako przyszłego szefa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Partia łowna i mowna

Tasowanie na politycznej górze pokaże, ile może znaczyć efekt świeżości. Wszyscy znamy to uczucie, gdy trzeba coś zmienić, a nie ma możliwości zrobienia gruntownego remontu. Co wtedy? Wystarczy mieszkanie pomalować i trochę poprzestawiać meble. Efekt nowości i świeżości murowany. Od dawna mamy w kraju taką sytuację, że jeśli komuś daleko jest i do PO, i do PiS, to musi czekać. Widoków na gruntowne zmiany nie ma. Pozostaje więc albo pogrążyć się we frustracji, albo wybierając mniejsze zło, patrzeć, czy nie kiełkuje tam coś sensownego. Wsparciem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Tusk znowu zaskoczył

Reakcja na wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej dużo mówi o nas. O Polakach. Przykro patrzeć, jak w obliczu tak wielkiego sukcesu można rodaka poniewierać również za to, że wygrał. Poziom agresji między dwoma obozami politycznymi jest, jak widać, tak wielki, że oponentów nie stać nawet na grzecznościowe gratulacje. Niestety, gdy nienawiść zalewa oczy, ludzie strzelają sobie w stopę. Bo przecież próba wmówienia co rozsądniejszym Polakom, że nowe stanowisko premiera to klęska, jest równie sensowna jak mówienie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.