Tag "Krzysztof Daukszewicz"
Górą bzdety
W środę, oglądając wiadomości w jednej ze stacji telewizyjnych, już nawet nie pamiętam której – czy państwowej, czy niepublicznej, a oglądam kilka, ponieważ zaczynam się zachowywać jak w latach 80., kiedy to po wysłuchaniu „Dziennika” włączało się natychmiast Wolną Europę, żeby posłuchać, co się dzieje naprawdę, otóż w środę zauważyłem w jakiejś migawce z Sejmu Andrzeja Leppera z ręką na temblaku. Przez chwilę myślałem, że to rana, jaką otrzymał podczas bitwy tuż przed kapitulacją, bezwarunkową kapitulacją swojej rzeszy, ale podzwoniłem po kolegach dziennikarzach
Stówka
Pan premier poinformował uroczyście społeczeństwo, że zrealizował 90% tego, co obiecywał nam w swoim exposé. 10% nie wykonał przez Platformę, która rzucała mu beciki pod nogi, owijając je podwójnymi pieluchami. Pozostaje teraz pytanie: co dalej, jeżeli te ostatnie 10% się zrealizuje? Czy nowy rząd, czy nowe 100%? I co jeszcze wymyśli Platforma? Tym razem pokazała lodówkę podobną do tej, jaką otwierało PiS przez wyborami – tę, w której ubywało jedzenia, ponieważ wyjadały je pluszaki, które potem odpadały ze ścian, prawdopodobnie z przejedzenia,
Dalej trwam
W swoim dzieciństwie w latach 50. i 60., kiedy mieszkałem jeszcze na Warmii i Mazurach w Wichrowie w osadzie leśnej, gdy przychodziła sobota, wszyscy mieszkańcy sprzątali swoje podwórza i zamiatali drogę od początku do końca płotu. Kiedy przychodziły zimy, a były solidniejsze niż teraz, tak samo robiło się ze śniegiem, i to szpadlami, ponieważ nie mieliśmy sprzętu ani nawet radia, które by do nas apelowało, żebyśmy odśnieżali. Po prostu gdyby się nie posprzątało, byłby wstyd przed nadleśniczym. Potem to wszystko zaczęło znikać, było nas
Nie kumam
Po uchwaleniu budżetu, który już podobno mamy – piszę podobno, ponieważ nie wyraził się jeszcze o nim Senat – najbardziej zadowolony jest premier Marcinkiewicz. A to jest ważne, ponieważ, jak się okazuje, jest on najbardziej ulubionym premierem wszystkich Polaków. I słupek póki co rośnie mu wyłącznie do góry, chociaż są i tacy, którzy powiadają, że Leszek Miller był lepszy, dopóki nie założył grupy sprawującej władzę. Ale czego i kogo nie cierpią ludzie zawistni?! Tych, którzy odnoszą sukcesy! A jeżeli,
Pałac bardzo zimowy
17 stycznia, w rocznicę dnia, kiedy to armia niemiecka przekazała Warszawę nowym okupantom, w godzinach wieczornych z Pałacu Prezydenckiego wyszła Platforma Obywatelska i oświadczyła zmarzniętym, ale oczekującym jakiegokolwiek komunikatu dziennikarzom, że przyszedł czas na wykupywanie miejsc na nowe reklamy wyborcze w rodzaju KACZYŃSCY TYLKO PREZYDENTEM. Wchodziła do pałacu na 20 minut, ale ponieważ rozmowy się przeciągały, a mnie się zachciało spać, poszedłem do łóżka i za chwilę dopadł mnie sen. Sen o tym, że jest szturm na Pałac Zimowy. Obudziłem się
Pamiętnik znaleziony pod wanną
Parę osób wyraźnie zapowietrzyło się na wieść o tym, że pani Zyta Gilowska została wicepremierem Prawa i Sprawiedliwości. A jeden z działaczy Platformy, piszę jeden, bo pamięta się z tej partii ze cztery nazwiska, powiedział zdanie, które mnie nawet zaskoczyło, tak jak zaskakuje mnie Jarosław Kaczyński swoimi pomysłami. A działacz ów wypowiedział się mniej więcej tak: – To dziwna kobieta… myśmy ją wyrzucili a ona nas zdradziła. Szok! Popełniam od czasu do czasu polityczne epitafia i teraz takie właśnie
Na barani skok
Sejm zaczął z Nowym Rokiem od wysokiego c i właściwie już od dzisiaj rada ds. etyki medialnej, gdyby została powołana, miałaby pełne ręce roboty, gdybym to na przykład ja, a nie Jan Maria Rokita, powiedział dziennikarzom, że lepiej mieć rząd głupszy niż mniejszościowy. Ponieważ jednak nie wiadomo jeszcze, jakie dyrektywy w sprawie dziennikarzy będą obowiązywać, mogą oni takie wypowiedzi przynajmniej upowszechniać. Gorzej będzie miała ta rada, kiedy dojdzie do oceny rzetelności wszystkich wypowiedzi radia ojca dyrektora, bo wtedy
Wydychane powietrze
Patrząc na wyniki sondażu ogłoszone tuż przed Nowym Rokiem w „Wyborczej”, można dojść do wniosku, że przyśpieszone wybory nic by PiS nie dały, ponieważ jak się ma 37%, to się nie ma w dalszym ciągu przewagi w Sejmie i tylko zyska Samoobrona, która mimo że traci z miesiąca na miesiąc, staje się coraz bardziej upierdliwym języczkiem u wagi nowego rządu. Piszę, upierdliwym z samej tylko czystej ciekawości, jak pan przewodniczący na to zareaguje, ponieważ odkąd wbił się w garnitury od Bossa i Pierre’e Cardina, coraz bardziej przeszkadzają
Gwiazdka 2010
Nawiedzili mnie dzisiaj trzej aniołowie. Dwóch było mniejszych, bardzo podobnych do siebie, a trzeci wyższy od nich, ale mimo wszystko ci dwaj mówili do niego: bracie. Skrzydła mieli biało-czerwone, zgodne z najnowszą tradycją. – Jak tam przygotowania do świąt? – zapytali. – Powoli idą. – Choinka będzie? – Jak co roku. – A co na niej powiesicie tym razem? – To co zawsze, trochę bombek, dużo kolorowych światełek, łańcuchy, anielskie włosy i gwiazdka na czubku. –
Równanie z wielką niewiadomą
Kraj żyje obecnie tyloma sprawami, że nie wiadomo, od czego zacząć. Może tak. Pan premier Wielkiej Brytanii, Tony Blair, zaproponował nam, żebyśmy zrezygnowali z prawie 6 mld euro, tłumacząc przy tym, że rezygnacja z tej kwoty plus pozostawienie sobie prawie całej, wywalczonej wcześniej ulgi spowodują dalszy trwały rozwój naszego regionu. Za cud uważam tutaj brak zdania, że Anglii należy się od nas te 6 mld euro jako prowizja za wyjątkowo udane






