Tag "polska piłka nożna"
Jak zaczęli, tak skończyli
Jak zmieniło się pojęcie honoru, zobaczyliśmy w końcówce meczu Polaków z Japończykami. Przez kilkanaście minut obie drużyny pozorowały grę. Japończycy zadowoleni niską przegraną kopali sobie piłkę na własnej połowie. Bez kontaktu z Polakami. A orły Nawałki? Czekały na końcowy gwizdek i powrót do domu. Żałosna była ta końcówka w wykonaniu zespołu, któremu w czasie przygotowań nie zabrakło ptasiego mleka, ale ambicji, by pokazać milionom widzów na świecie, że reprezentacja Polski ma charakter – już tak. Czy po takim mundialu ktoś dobrze wspomni
Gry podwórkowe
Uczniowie na wakacje. Rodzice na urlopy. Chłopi tuż przed żniwami wypatrują deszczu. A kibice? Poszerzyli wiedzę o kolejnym kraju afrykańskim. I oby nie była to jedyna korzyść z występu Polaków na mundialu. I temat, który mocno wpłynie na wakacyjne nastroje i rozmowy Polaków przy grillu. Trudno w to uwierzyć, ale oczekiwania kibiców przed wyjazdem do Rosji były ultraoptymistyczne. Według CBOS 18% Polaków liczyło, że nasza reprezentacja zostanie mistrzem, bądź wicemistrzem świata. 22% liczyło na mecz o trzecie miejsce. A 21% widziało drużynę Nawałki
Mamy siły i rezerwy
Po 51. golu Lewandowskiego w biało-czerwonym trykocie wszyscy głęboko odetchnęli. Polacy jednak się nie zatrzymali Trening na stadionie Parken obserwowałem wraz z moją żoną, Pauliną Chylewską. Po namowach dyrektora Polsatu ds. sportu Mariana Kmity po 21 latach odeszła z TVP i dołączyła do naszej ekipy. I niemal od razu dostała zadanie poprowadzenia studia do obu najbliższych meczów piłkarskiej reprezentacji. Dodam, że jako pierwsza kobieta w historii polskiej telewizji. – Kobieta w studiu? To na pewno przyniesie pecha. Niech tylko Nawałka się
Drużyna Nawałki
Piłkarze szybko zrozumieli, że droga do finałów w Rosji może być w naszej grupie drogą przez mękę Lecąc do Kazachstanu na pierwszy eliminacyjny mecz mistrzostw świata w Rosji, byłem przekonany, że reprezentacja Polski wygra go siłą rozpędu. Że tacy piłkarze jak Milik, Krychowiak czy Glik, na których latem mocne europejskie kluby wydały grube miliony, wzniosą tę drużynę na wyższy poziom. Adam był jednak sceptyczny – uważał, że liczne przeprowadzki niekoniecznie wpłyną pozytywnie na wynik spotkania w Kazachstanie. –
Jeszcze mistrzostwa się nie zaczęły, a nasi już popłynęli
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo. Tak mówili nasi przodkowie w XV w. Język polski miał przed sobą jeszcze dobre sto lat na wykształcenie form zbliżonych do dzisiejszych i otrzepanie się z makaronizmów, a tymczasem, proszę, w sprawie piwa moglibyśmy się porozumiewać ponad wiekami, bez tłumaczenia. Na straży trzeźwości mamy teraz prawo zamiast rymowanek i jest równie śmiesznie, a może poważniej. Na miejscu prowincjonalnej z lekka Marioli „o kocim spojrzeniu” pojawili się w reklamie telewizyjnej
Pozorowana walka z kibolami
Ile to już razy kibole przekraczali czerwoną linię? Ile razy słyszeliśmy od władz, że zrobią z nimi porządek? Lata mijają, a kibolstwo jest coraz bezczelniejsze. Czuje się coraz pewniej, bo pokazy chamstwa i agresji powiązało z wersją patriotyzmu, którą lansuje PiS. Rządząca partia flirtuje z prawicowymi narodowcami od lat. I wiele razy wychwalała te oprawy meczowe, które były związane z kultem „żołnierzy wyklętych”. Bagatelizowała zaś napisy lżące opozycję. PiS nie przeszkadzały treści rasistowskie, antysemickie
Od nieuczciwego sportu ludzie się odwracają
Kiedyś jako trener kazałem swojemu zawodnikowi przestrzelić niesłusznie podyktowanego karnego Tomasz Gąssowski – kompozytor, reżyser, producent filmowy W „Barażu” prześwietliłeś świat piłki nożnej. Skąd tyle o nim wiesz? – Przez 11 lat mieszkałem pod Piasecznem i byłem trenerem piłki nożnej. Zostałem nim, bo dopadł mnie kryzys. Byłem zmęczony pracą, chciałem coś zmienić w życiu, przeżyć coś nowego. Ponieważ od dziecka kochałem piłkę nożną i przez wiele lat byłem zawodnikiem, postanowiłem
Ruszyła operacja Russia 2018
Tak Nawałka kraje, jak mu piłkarzy staje Zamysł w doborze rywali był oczywisty – chodziło o zamienników naszych grupowych rywali w światowych finałach. Nigeria miała się kojarzyć z Senegalem, natomiast Korea Południowa z Japonią. Najpierw we Wrocławiu (23 marca) pierwsza w historii konfrontacja z Superorłami zakończyła się przegraną 0:1, z kolei gra w Chorzowie (27 marca) z Tygrysami Azji w ostatniej chwili przyniosła wygraną 3:2. Za nami dwa towarzyskie mecze piłkarskiej reprezentacji Polski – praktycznie
Model Mioduskiego
Gdyby złotousty właściciel Legii Warszawa choć trochę znał się na piłce, nigdy by nie ogłosił: „Zdefiniowaliśmy model gry Legii na lata i do tego modelu szukaliśmy najlepszych zawodników”. Kibole, gdyby w ogóle coś czytali, mieliby z Mioduskiego ubaw. Przecież drużyna, którą widzą, tak się ma do jakiegoś modelu, jak inne zapowiedzi Mioduskiego, że w jego Legii będą grać młodzi Polacy. Bo ciągle grają kolejni cudzoziemcy przed emeryturą.
Co tam, panie, w Ekstraklasie?
W Gliwicach kibole „powitali” futbolową wiosnę Zapomnijmy o chronologii, bo porządek (kolejka po kolejce) wywróciły (po śląsku kipowały) do góry nogami wydarzenia, do jakich doszło w sobotni wieczór, 3 marca, na ulicy Okrzei 20 w Gliwicach. Mieści się tam stadion Piasta. Pojemność (co do głowy) 9913, ale wtedy widzów było 5579. Na szczęście tylko niektórzy brali udział w rozróbie. A rozpoczęła się ona, gdy do końca meczu z zabrzańskim Górnikiem pozostało jakieś 10 minut. Gospodarze prowadzili 1:0. W sektorze gości spalono






