Tag "Polska"

Powrót na stronę główną
Publicystyka

Okupacja umysłów

Zrównywanie okupacji niemieckiej z Polską Ludową znieważa miliony ofiar nazizmu Zrównywanie okupacji niemieckiej z okresem PRL znieważa miliony ofiar nazizmu, pomniejsza najokrutniejszą zbrodnię dokonaną kiedykolwiek na ziemiach polskich, zachęca do rewizji granic i zakwestionowania porządku prawnego obecnej Polski, w tym legalności władzy Prawa i Sprawiedliwości. W dniu pogrzebu Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza Jarosław Kaczyński powiedział dziennikarzom TVP Info: „Chodzi o to, żeby świadomość tego, że jedna straszliwa okupacja została zastąpiona przez inną,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Słoneczne Lato w Mordach

Polska żyje grillem, festynem i konkursem zjadania pierogów Polska nie żyje tym, co wczoraj powiedział prezes. Ani Brexitem, ani KOD-em. Choć tak może się wydawać ze skrzyżowania Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej w Warszawie. Polska żyje grillem, festynem i konkursem zjadania pierogów. Zwłaszcza w wakacje, zwłaszcza poza Warszawą. Od lat. Rzut młotkiem do telewizora Co miasteczko, to festyn, co gmina, to mistrzostwa, co wioska, to zawody. W Rabce co roku doi się na czas sztuczną krowę. Wyniki rekordzistów oscylują w okolicy 1,5 litra

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Polska z gazet lokalnych

Czyli kto wyzwał wójta od świń Drohobycz to niewielkie, nudne miasteczko na dawnych Kresach. Ale nie w prozie Brunona Schulza! Tam jest to miejsce pełne magii, tajemniczych zdarzeń i fruwających słów. Macondo to wioseczka gdzieś na południowoamerykańskich bezdrożach. Ale nie u Gabriela Garcíi Márqueza! Otóż to, co Schulz zrobił z Drohobyczem, a Marquez z Macondo, z Polską prowincjonalną robi lokalna prasa. Właśnie przeczytaliśmy kilkadziesiąt pism z całego kraju, z jednego tylko tygodnia. Zapraszamy do Polski magicznej! Prestiżowi diabetycy Polska lokalna tętni imprezami.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Polska w granicach PRL

Za moich szkolnych czasów było oczywiste, że Olsztyn, Wrocław i Szczecin to już Niemcy Prof. Andrzej Werblan – historyk, autor książek, m.in. „Władysław Gomułka. Sekretarz generalny PPR” i „Stalinizm w Polsce”. Panie profesorze, urodził się pan i dorastał w Polsce międzywojennej, w Tarnopolu. Czy pańskie wyobrażenie o Polsce było zgodne z ówczesnymi granicami państwowymi? – Jak najbardziej. Polska międzywojenna była moją Polską. A Olsztyn? – To już były Niemcy. Podobnie jak Koszalin, Szczecin, Wrocław, Opole, Gorzów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ten niebezpieczny listopad

Najwyższy czas skończyć z maszerowaniem 11 listopada. Organizujmy bale niepodległości, bale górników, tramwajarzy, kolejarzy, ogrodników i wędkarzy Krzysztof Jasiński – reżyser teatralny i telewizyjny, znany z realizacji wielkich widowisk plenerowych, założyciel i od 50 lat dyrektor krakowskiego Teatru STU Czy listopad to rzeczywiście „dla Polaków niebezpieczna pora”, jak mówi Wielki Książę w „Nocy listopadowej” Wyspiańskiego i potwierdza szpieg Makrot? – Listopad zawsze był w naszej historii miesiącem szczególnej aktywności politycznej i wielkich wydarzeń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Trzy mity III RP

Studia gwarancją kariery, wysokie koszty pracy, 1,8 mln przedsiębiorców Skończone studia gwarantują karierę zawodową, koszty pracy są wysokie, przedsiębiorczość opiera się na istnieniu dużej liczby firm – to mity, które jeszcze kształtują myślenie o sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce. Fundamenty te kruszeją lub już zostały zburzone. Mit o wyższym wykształceniu, czyli nie wszystko złoto, co się świeci U progu nowej rzeczywistości społeczno-gospodarczej, w roku akademickim 1990/1991, w Polsce było 390 tys. studentów. Ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Prawdziwy Europejczyk

Dobrego człowieka trzeba kształtować już w przedszkolu, nie mówiąc o tym, że w podstawówce Józef Hen – Rocznik 1923 r., warszawianin. Pisarz, dramaturg, scenarzysta. Już jako dziecko pisał do „Małego Przeglądu” Janusza Korczaka. Zadebiutował w 1947 r. książką „Kijów, Taszkient, Berlin”. Autor powieści o tematyce wojennej (m.in. „Kwiecień”, „Nikt nie woła”,  historycznej (m.in. „Crimen”, „Królewskie sny”), współczesnej („Mgiełka”, „Milczące między nami”, „Odejście Afrodyty”, „Pingpongista”) i opowiadań (m.in. „Szóste, najmłodsze”). Jest też autorem bestsellerowych beletryzowanych biografii:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Franciszek obcy nad Wisłą

Coraz bardziej powiększa się rozdźwięk między tym, co proponują polscy hierarchowie, a tym, co dzieje się w Watykanie Apel papieża Franciszka o przyjmowanie przez parafie i zgromadzenia zakonne uchodźców jest kolejnym dowodem na zmianę stylu pontyfikatu. Ten zupełnie odmienny sposób „papieżowania” od początku budził nad Wisłą konsternację. Główną tego przyczyną jest dominacja autorytarnego modelu katolicyzmu, jaki próbował narzucić Kościołowi Jan Paweł II, ale również intelektualna bezradność obecnego Episkopatu, w zdecydowanej większości pochodzącego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Czytanie nie boli

Bardzo dużo pieniędzy na kulturę wydaje się u nas w sposób wariacki Katarzyna Tubylewicz – pisarka (powieści „Własne miejsca”, „Rówieśniczki”), publicystka, tłumaczka literatury szwedzkiej, w latach 2006-2012 dyrektorka Instytutu Polskiego w Sztokholmie. Właśnie ukazała się publikacja „Szwecja czyta. Polska czyta”, którą przygotowała razem z Agatą Diduszko-Zyglewską z Krytyki Politycznej. Szwedzi mają nas uczyć czytać? Skąd pomysł na publikację zestawiającą stosunek do książki w Szwecji i w Polsce? – Nie chodzi o to, żeby Szwedzi nas uczyli, ale warto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Cena niewdzięczności

Niemcy, które w wyniku działań Armii Czerwonej straciły część terytorium, dbają o jej pomniki, Polska zawdzięcza jej przesunięcie na zachód, ale pomniki usuwa Przy moście w 18-tysięcznych Słubicach stoi słup graniczny z godłem, napisem: Polska i kolejnym numerem – 490. Wygląda jak atrapa lub zabytkowa atrakcja dla turystów. Przechodząc z jednego brzegu Odry na drugi, odnosi się wrażenie, że most łączy dwie części tego samego miasta. Tak rzeczywiście było przez niemal 700

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.