Tag "PRL"
Pisowska Rada Ocalenia Narodowego
Zdegradują Jaruzelskiego. A potem zabiorą się do tysięcy jego oficerów Mateusz Morawiecki specjalnie przeniósł posiedzenie rządu na czwartek, żeby odbyło się 1 marca, w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Posiedzenie miało tylko jeden punkt – rząd przyjął na nim projekt tzw. ustawy degradacyjnej, która pozwoli zdegradować do stopnia szeregowca generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Jak to potraktować? Jako kolejny wygłup Mateusza Morawieckiego? Jako zemstę? Czy też brać na poważnie? Oddajmy głos samemu Morawieckiemu, który tak tłumaczył
1968 – to był podły rok
Antysemityzm jest chorobą, którą trudno wyleczyć, bo sprawia ona przyjemność choremu Józef Hen – rocznik 1923, pisarz, dramaturg, scenarzysta, reżyser Jak panu się żyje w takim kraju, gdzie znów tłoczno od antysemitów? – Życie jest ważniejsze od nich. Mam dzieci, mam wnuki, przyjaciół. To wszystko jest udane. Twórczość… – Nie będę biadolił, że nie pisałem w innym języku. Niektórzy mówili: gdybyś to pisał po angielsku. Albo choćby po rosyjsku! Ale wyrosłem w polszczyźnie. W polskiej kulturze, w kulcie
Kręta droga do konkordatu
Pierwsze zabiegi o nawiązanie stosunków z Watykanem strona polska podjęła już w 1947 r. Obecny konkordat między Rzecząpospolitą Polską a Watykanem był efektem procesu, który zapoczątkowała utrata mocy układu z 1925 r. Powody do przyjęcia, że traktat z 1925 r. przestał obowiązywać, dała sama Stolica Apostolska, wielokrotnie i poważnie naruszając układ w okresie II wojny światowej. Watykan przede wszystkim pogwałcił konkordatową regułę, że żadna część polskiego terytorium nie będzie podlegała biskupowi mającemu siedzibę poza terytorium RP. Tymczasem
Polska Rzeczpospolita Ludowa
W pełni podzielam publikacje PRZEGLĄDU mające na celu przedstawienie rzeczywistego obrazu państwa, które wszyscy rządzący od 1989 r. starają się wymazać z pamięci społeczeństwa, bądź je zohydzić. Dlaczego? Opozycję lat 1980-1990, która doprowadziła do demontażu poprzedniego, niewydolnego systemu,
To gorsze niż błąd
W latach 60. minionego wieku opowiadano dowcip o tym, jak na granicy PRL i Czechosłowacji spotykają się pies polski z czeskim. – A czego ty w Polsce szukasz? – dziwi się nasz. – U was są kiełbasy, rąbanka, po mięsie zostaje kości w bród, a u nas? – Ja do was nie po jedzenie – odpowiada czeski. – Ale od czasu do czasu trzeba trochę poszczekać. Do tego samego rodzaju wiców należało wyznanie: – To prawda, że Europa Wschodnia stanowi jeden obóz koncentracyjny, ale nikt
Nieznana karta „reżimu”
Młodzi Polacy mają w głowach coraz większy zamęt. Prawicowy POPiS zbudowany na kłamstwach historycznych gra tylko jedną melodię. Reżim. Straszny reżim. To o PRL. No a co, gdy tak wyedukowany młodzieniec przeczyta w pisowskiej gazecie o wyczynach biskupa niezłomnego? Abp Ignacy Tokarczuk w samej tylko diecezji przemyskiej budował w latach 70. po 12-14 kościołów. Rocznie. I tak przez wiele lat. W sumie zbudował ponad 400. Bez zgody władz i planów. I bez udziału „reżimu”, bo materiały zrzucali mu Amerykanie samolotami. Cuda, panie, cuda.
Czy politycy głoszący, że PRL to „czarna dziura”, są cynicznymi kłamcami?
Czy politycy głoszący, że PRL to „czarna dziura”, są cynicznymi kłamcami? Maria Berny, animatorka kultury, była senator Oczywiście cynicznie kłamią. Współczesny polityk niewiele sobą reprezentuje, wobec tego za wszelką cenę usiłuje pokazać, że ci, którzy byli przed nim, byli gorsi. Jeśli PRL była „czarną dziurą”, to skąd wszyscy jesteśmy? PRL to korzenie naszej współczesnej ojczyzny. Odcinanie się od korzeni nie sprawia, że owoce będą większe i lepsze, lecz powoduje usychanie drzewa. Na szczęście jest nas jeszcze
Łachudry do czarnej dziury
Nie odpuszczajcie. Nie pozwólcie, by bezrozumne łachudry łamały wasze prawa i pluły na życiorysy. Milcząc i nie reagując na kretyńskie opisy PRL, rozzuchwalacie fałszerzy waszego życia. Hasają bezkarnie i opluwają was za wasze pieniądze. Z państwowego budżetu czerpią, ile tylko zechcą, IPN, media publiczne i prywatne powiązane interesami z partią władzy oraz setki przybudówek, które rozmnożyły się jak nigdy wcześniej. Wiele struktur, masa etatów, tysiące imprez, a wszystkie w identycznym tonie. Tak jakby partyturę napisał im jeden kompozytor. Prymitywny,
Patriotyzm uliczników
Chcielibyśmy, aby między słowami i rzeczami zachodziła dokładna odpowiedniość, ale z różnych powodów nie zawsze tak się dzieje. W rojowisku słów widzimy stały ruch dążący do tego, aby odpowiednie dać rzeczy słowo, ale widzimy też usiłowania, aby dać nieodpowiednie. Dobieranie słów wcale nie jest łatwe i najwięcej może nieporozumień powstaje wskutek umysłowej nieporadności. Goethe pisze gdzieś, że ludzie tak rozmaicie rozumieją słowa, że fakt, iż się czasem porozumiewają, należy zaliczyć do cudów natury. Rzecz, która wydaje
Marsjanin i cenzorzy
Niestety, zaczynam się kontrolować i odrzucam niektóre pomysły, nie dlatego, że są złe, tylko dlatego, że nie przejdą. Szkoda mi czasu Andrzej Pągowski – grafik, autor plakatów Z sentymentem wracasz do czasów PRL? Tam się zaczęło dużo dobrych rzeczy w twoim życiu twórczym, zawodowym… Masz sentyment? – Tak, mam sentyment. Powiem ci dlaczego. W tamtych czasach był ogromny szacunek dla artystów, artysta był kimś, a ludzie masowo chcieli uczestniczyć w kulturze. Mam wrażenie, że cały czas







