Tag "Robert Walenciak"
Przychodzi Kulczyk do Widackiego…
Każdy miał prawo spotykać się z Ałganowem. Nie ma takiego prawnego zakazu Prof. Jan Widacki, pełnomocnik Jana Kulczyka – Zacznijmy od początku: zgłosił się do pana Jan Kulczyk. I? Długo pan się zastanawiał? – Nie. Reprezentowanie Jana Kulczyka przed komisją sejmową to wyzwanie dla każdego adwokata. Każdy by to wziął. Taka propozycja jest także dowodem uznania. Nasi klienci świadczą o nas. Gdybym był marnym adwokatem, nigdy by mnie nie zatrudniono. – A nie myślał pan, że biorąc
Oni chcą wojny domowej
Ja szukam prawdy, komisja szuka haków Andrzej Celiński, członek Komisji Śledczej ds. PKN Orlen – Zaskoczyła pana nieobecność Jana Kulczyka? – Tak. Dla samego Kulczyka i dla celów, dla których polski Sejm powołał tę komisję, byłoby lepiej, gdyby na przesłuchanie przyszedł. Nie mogę przesądzać kwestii jego choroby. Rozumiem, że jest w stresie. Byłoby jednak lepiej, żeby, będąc nawet gorzej dysponowany, to, co miał do powiedzenia w swoim oświadczeniu, powiedział sam i poddał się później
Janik i sekretarze
Ferment w SLD – działacze wiedzą, że trzeba coś zmienić, ale jeszcze nie wiedzą co Z Krzysztofem Janikiem, przewodniczącym SLD, rozmawiamy w jego gabinecie, na Rozbrat. Vis-a-vis, po drugiej stronie sekretariatu, urzęduje sekretarz generalny Sojuszu, Marek Dyduch. Akurat go nie ma, w pokoju trwa spotkanie historyków ruchu robotniczego. „Teraz, gdy zaczęły się zjazdy, Marek jeździ do siebie na Dolny Śląsk”, tłumaczy Janik. On sam jest po jednej turze zjazdów i przed następnymi. Tak będzie do 19 grudnia, do Kongresu SLD. Wycinanki
Dlaczego stawiamy na Stany Zjednoczone
Jakie mamy stosunki z Niemcami? Co się dzieje z Rosją? W którą stronę zmierza świat… Prof. Adam Daniel Rotfeld, sekretarz stanu w MSZ – Panie profesorze, w którą stronę zmierza świat? Po tragedii w Biesłanie mam wrażenie, że coś się zmieniło. Wiemy już, że silni nie są w stanie poradzić sobie ze słabymi, jeżeli są oni zdesperowani. Bo ani Izrael nie może poradzić sobie z Palestyńczykami, ani Ameryka z Irakiem, ani Rosja z Czeczenią. A jednocześnie, jakby na przekór, narastają wewnątrz krajów „silnych”
Bezpieka w speckomisji
Komisja ds. Orlenu jako ekspertów zatrudniła autorów „sprawy Oleksego” oraz lustracji Wałęsy i Kwaśniewskiego Gdy ktoś bierze do ręki siekierę, to wiadomo, że nie chce kroić chleba. Dobór narzędzi zdradza nasze zamiary. Jakie zamiary ma więc sejmowa Komisja Śledcza badająca sprawę Orlenu, jeśli jej głównymi ekspertami są byli oficerowie służb specjalnych, których pamiętamy przede wszystkim jako autorów prowokacji politycznych? W ósemce ekspertów komisji jest trzech oficerów UOP: gen. Bogdan Libera, płk Zbigniew
Co powiem Komisji Śledczej
Kulczyk, Ałganow, Dochnal, J&S, służby specjalne: politycy, szpiedzy i nafta Zbigniew Siemiątkowski, były szef UOP i Agencji Wywiadu – W tym tygodniu ma pan zeznawać przed sejmową komisją ds. Orlenu… – W tej komisji nikomu chyba nie chodzi o wyjaśnienie istoty sprawy, tylko o pognębienie przeciwników. Roman Giertych chce pognębić Aleksandra Kwaśniewskiego, Zbigniew Wassermann – prokuraturę, Konstanty Miodowicz chce pognębić służby specjalne i mnie. To jest dosyć jasne. Nie widzę natomiast, by komisja zbliżała się do wyjaśniania
Belka do maja
Opozycji nie pomógł Ałganow. Sejm udzielił wotum premierowi Wszyscy moi współpracownicy mówią: „Marek, ty się nie denerwuj, to jest teatr” (…). Cóż to za teatr? To jest granie Polską. Ja tego nie mogę zaakceptować. To jest polityka w najgorszym stylu – mówił premier Marek Belka w piątek wieczorem w Sejmie. Zamiast radości z wygranego głosowania, w którym Sejm udzielił mu wotum zaufania 234 głosami do 218, prezentował humor raczej średni. Bo przez kilka godzin był świadkiem „teatru”, którego głównymi aktorami byli
Dlaczego odchodzę z TVP
Nie gram z nimi. Nie chce się kotłować w tym tygielku Jolanta Pieńkowska – Odeszła pani z „Wiadomości”, pożegnała się z widzami. Czy to nie walkower? Nie chciała pani powalczyć z programami Polsatu i „Faktami” TVN? – Żeby walczyć, trzeba chcieć. A mnie od jakiegoś czasu już się nie chce. – Dlaczego? – Ile można walić głową w ścianę? To nie jest tak, że miałam nagłe olśnienie i powiedziałam sobie: OK, odchodzę z telewizji! To był proces, decyzja dojrzewała, to narastało. Pierwszy sygnał
Sztuka rządzenia
Od Mazowieckiego do Belki. Poczet premierów. Mędrcy i dyletanci Rządzenie zużywa. Polską rządziło dziewięciu premierów i każdy, gdy żegnał się z fotelem szefa, miał o niebo gorsze notowania niż wówczas, gdy obejmował urząd. Bohater mediów z pierwszych tygodni sprawowania władzy po paru miesiącach przeistaczał się w Czarnego Piotrusia. Prawica, lewica – to nie miało znaczenia. Fatalizm? Skądże! Chwilę później większość szefów rządu stawała się lokomotywami swoich ugrupowań. Nie byłoby Kongresu Liberalno-Demokratycznego i najpewniej dzisiejszej Platformy
Nie znoszę tandety
Na czym polega zasada mojej polityki kadrowej? Właśnie na łamaniu reguły – że TKM. Że kto przychodzi, to czyści, wyrzuca. Prof. Marek Belka, premier rządu RP – Panie premierze, 15 października Sejm będzie głosował wotum zaufania dla pańskiego rządu. To będzie sprawdzian dla pana i pańskiej ekipy. Weryfikacja zadań, których zrealizowanie obiecał pan do końca września. Jak to wyszło? – Bardzo dobrze. Wszystko, co w maju określiliśmy jako rzeczy, które należy zrobić do końca






