Tag "sprawy międzynarodowe"

Powrót na stronę główną
Publicystyka

Ślepa miłość do Ameryki

Polska zredukowała się do roli wasala USA Po kilkumiesięcznym zakazie wstępu do Białego Domu, wywołanym międzynarodowym skandalem wokół nowelizacji ustawy o IPN, Andrzej Duda zostanie znowu dopuszczony przed oblicze Donalda Trumpa. Prócz wyrzucenia kolejnych miliardów na zakup sprzętu wojskowego i gazu nie można wiele się spodziewać po rytualnej pielgrzymce wasalnej, ale przy tej okazji warto poddać ocenie stan relacji Polska-USA. Najważniejszy sojusznik Ameryki Dziennikarze najbardziej się ekscytują niezałatwioną od lat sprawą wiz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Unię rozwalamy, a w NATO mamy coraz słabszą pozycję

Państwo średniej wielkości, a taka jest Polska, w przypadku chaosu nie jest w stanie się obronić Jerzy Maria Nowak – były dyplomata z 50-letnim stażem, m.in. ambasador przy NATO, obecnie profesor Akademii Finansów i Biznesu Vistula i wiceprezes Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego. Czy Polska jest bezpieczna? – Polska staje się coraz mniej bezpieczna. Dlatego że świat staje się coraz mniej bezpieczny i Europa staje się coraz mniej bezpieczna. Zaczyna w niej przeważać element chaosu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Wielki Morawiecki i malutkie Chiny

Znany z milionów na koncie i bojowych, choć kłamliwych występów premier Morawiecki do listy państw, do których ma jakieś anse, dopisał Chiny. A co? Jak szaleć, to po całości. Dołączył do Macierewicza, który wywrócił szanse na nasze zyski z Jedwabnego Szlaku. Wywrócił, bo podlizując się Amerykanom, zablokował rozbudowę terminalu cargo w Łodzi. Antoni blokuje i co mu zrobicie? Podobnie Morawiecki. Nie pojechał do Sofii na szczyt 16+1 (czyli państwa Europy Środkowo-Wschodniej plus Chiny). Wysłał Gowina. Mądrzejsi od Morawieckiego premierzy z Orbánem na czele pojechali. A Chiny?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ile warte są sojusze?

Trudno sobie wyobrazić pomyślność kraju, który swoje bezpieczeństwo opiera na egzotycznych sojuszach. Tak jak trudno znaleźć w Europie kraj, który miałby w historii tyle nietrafionych sojuszy co Polska. Myślę tu oczywiście o czasach obecnej, choć względnej suwerenności naszego kraju. Co oznacza, że wyłączam lata 1945-1989 do odrębnej analizy. Ten okres wymaga poważnej i uczciwej oceny, na którą rządzący POPiS nie potrafi się zdobyć. I to nie z powodów ideologicznych, bo jak wiadomo, ludzi konsekwentnie ideowych nie ma tam zbyt wielu. Podobnie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Krótki kurs dla niektórych polityków

Dlaczego Żydzi triumfują, a Arabowie ponoszą porażki? Przy okazji objęcia przez Polskę przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ warto przypomnieć niektórym polskim politykom, że o sukcesie wszystkich działań decyduje właściwy wybór celów i sojuszników. Działania podważające sojusze, jak polskie spory z Unią Europejską, prowadzą donikąd. W przypadku Izraela wszystko rozpoczęło się w roku 1948. Decyzja o utworzeniu dwóch niezależnych państw, izraelskiego i palestyńskiego, zapadła w Narodach Zjednoczonych bez sprzeciwu mocarstw reprezentowanych w Radzie Bezpieczeństwa. Wypada

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Bruksela Polski się nie lęka

Nie ma u nas świadomości tego, że Polska obecnie nic nie znaczy w Unii Europejskiej. A poza Węgrami nie ma sojuszników Dr hab. Marek Grela – ekonomista, dyplomata, były wiceminister spraw zagranicznych. Były ambasador RP przy Unii Europejskiej, a następnie dyrektor ds. stosunków transatlantyckich przy przedstawicielu unijnej dyplomacji Javierze Solanie. Obecnie współpracownik polskich i zagranicznych ośrodków studiów międzynarodowych, profesor uczelni Vistula. Europoseł Karol Karski ogłosił, że Jean-Claude Juncker i Mateusz Morawiecki się dogadali, że wszystko jest uzgodnione.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Więcej światła!

29 byłych ambasadorów napisało list krytykujący polską politykę zagraniczną. I jednocześnie powołało Konferencję Ambasadorów RP. Powody krytyki są oczywiste – zarzuty, które stawiają autorzy listu, były wielokrotnie podnoszone. „Dzisiaj Polska postrzegana jest jako »chory człowiek« UE, nieprzewidywalny członek NATO, kraj skłócony z niegdyś zaprzyjaźnionymi państwami – czytamy w liście. – Minister spraw zagranicznych RP w exposé z 21 marca 2018 roku stwierdził, że najlepszą obroną przed rewizjonizmem Federacji Rosyjskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Silni w gębie

Nie strasząc i nie demonizując, sądzę, że mamy już czego się bać. I myślę tu nie o nieprzewidywalności sytuacji w Polsce, ale o coraz groźniejszych konfliktach na świecie. Stabilizatorów, czyli państw silnych przewidywalnością, ubywa. Przybywa zaś polityków, których kompetencje są tak przerażająco skromne, że kilka lat temu nie mieściło się w głowie, że takie indywidua mogą rządzić nie tylko swoimi państwami, ale nawet światem. Szybko rosną wydatki państw na zbrojenia. Zwiększane są budżety przeznaczane na nowe typy broni, na systemy rakietowe i antyrakietowe, supersamoloty i takież okręty. My doszliśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Rekoronacja „cara”

Przywództwo polityczne Putina ma charakter rzeczywisty. Między prezydentem Rosji a jego zwolennikami istnieje silna relacja, wynikająca z racjonalności Tylu negatywnych emocji nie wzbudzają wybory prezydenckie w żadnym kraju – dzieje się tak nie tylko z uwagi na rangę Rosji w stosunkach międzynarodowych, ale może przede wszystkim ze względu na rolę jednego człowieka, Władimira Putina, który sprawuje niepodzielną władzę i zdobywa mandat na czwartą, a w praktyce na piątą kadencję (licząc współrządy z Dmitrijem Miedwiediewem w latach 2008-2012 ze stanowiska premiera). Świat głowi się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Powrót pesymizmu

Parę lat temu zastanawiałem się na tym miejscu, czy na Kremlu rządzą optymiści czy pesymiści. Nie byłoby na takie pytanie łatwo odpowiedzieć, nawet gdyby chodziło o 70-letnie rządy porewolucyjne. Rządy leninowskie, stalinowskie i późniejsze gerontologiczne uwierzyły w kosmologię, według której świat jest tak urządzony, że wszystko idzie ku lepszemu. Burżuazja przeszkadza, trockiści stawiają opór, przyrodę trzeba w wielu miejscach poprawić, świat zewnętrzny grozi wojną, ale w ostatecznym rachunku on także podlega prawu optymistycznej kosmologii. Można się było spodziewać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.