Archiwum

Powrót na stronę główną
Opinie

Czego chcą ateiści?

W polskim prawie nie przewiduje się obrazy uczuć niewierzących. Prawo do obrażania się mają wyłącznie wierzący, z czego fundamentaliści katoliccy skwapliwie korzystają. Formalnie Polska jest krajem demokracji liberalnej, w którym podstawowe prawa mniejszości, a zwłaszcza równoprawność obywatelstwa, są respektowane. W praktyce daleko nam do tego ideału. W polskiej obyczajowości wszystko to, co nie mieści się w głównym nurcie postaw i przekonań, nie zasługuje na równoprawne traktowanie. Przykładem mogą być ateiści, których roszczenia u wielu ludzi budzą bądź wyniosłą niecierpliwość,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Samotność sprzyja zapominaniu – rozmowa z prof. dr hab. n. med. Marią Barcikowską-Kotowicz

Być może badania nad komórkami macierzystymi dadzą nadzieję cierpiącym na chorobę Alzheimera   Z prof. dr hab. n. med. Marią Barcikowską-Kotowicz – kierownik Kliniki Neurologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA rozmawia Agata Grabau Liczba pacjentów z chorobą Alzheimera rośnie z roku na rok. – To zjawisko związane ze starzeniem się społeczeństwa. W tej chwili w Polsce żyje ok. 250 tys. osób z alzheimerem, drugie tyle to ludzie otępiali z różnych innych powodów. Łącznie – około pół miliona osób.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Jaki będzie nowy Sejm?

Obserwatorzy polskiej sceny politycznej dość zgodnie twierdzą, że najlepszy po 1989 r. był Sejm kontraktowy. Każdy następny był już gorszy. Nie wiem, czy to prawda, ale takie są odczucia. Nie ma jednej, oczywistej miary, wedle której można mierzyć jakość Sejmu czy poszczególnych posłów. No bo jak mierzyć jakość Sejmu? Liczbą uchwalonych ustaw? Toż już starożytni wiedzieli, że wielość praw świadczy o chorobie państwa. A współcześni, osłuchani z ekonomią, mówią o inflacji prawa. Może jakość uchwalonego prawa mierzyć liczbą ustaw,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Koniec pewnej epoki

Na naszych oczach kończy się pewien porządek, który miał trwać wiecznie i, jak na początku lat 90. głosili ideolodzy nowego systemu, miał być jedynym, który okazał się skuteczny i pokazał historyczną wyższość nad lewicową alternatywą. Neoliberalny kapitalizm, pozbawiony przez Margaret Thatcher korekty związków zawodowych i likwidujący zabezpieczenia socjalne, w ciągu niespełna 30 lat zaczął zjadać własny ogon i doprowadził świat do kompletnego chaosu społecznego, politycznego i ekonomicznego. Powojenny konsensus zbudowany przez europejską socjaldemokrację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

N jak (nie)przyjaciel

Afgańscy talibowie rzadko stają do walki z Polakami twarzą w twarz – Dlaczego podkładałeś bomby? – Bo mułła mi kazał. – Dlaczego go posłuchałeś? Przecież wiesz, że dla ciebie też to jest niebezpieczne? – Ale mułła powiedział, że gdy to robię, jestem niewidzialny… Oto fragment rozmowy taliba schwytanego przez afgańskie siły bezpieczeństwa z szefem jednego z dystryktów prowincji Ghazni. Zrelacjonował mi ją świadek, dowódca polskiego PRT [Provincial Reconstruction Team, Zespołu Odbudowy Prowincji, cywilno-wojskowej komórki ds. nadzoru nad odbudową danej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

ABC BANKOWOŚCI część II

Co będzie z euro i Unią?

Europejska Północ ma coraz mniej zapału do finansowania sąsiadów z Południa Wyjście z kryzysu finansowego, który dotknął znaczną część rozwiniętego świata, ze strefą euro na czele, nie będzie łatwe ani przyjemne. Uczestnicy zorganizowanej pod koniec października przez Narodowy Bank Polski międzynarodowej konferencji „W kierunku bardziej zintegrowanej i stabilnej Europy” byli zgodni, że wspomniana integracja i stabilność jest wystawiona na ciężką próbę, a osiągnięcie skutecznych sposobów naprawy sytuacji to kwestia długiego czasu. – Nie ma szybkich rozwiązań, jesteśmy przygotowani

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

ABC BANKOWOŚCI część II

Zasiądźmy do klawiatury

Nie doszło jeszcze do żadnego udanego włamania na konto internetowe Według badań przeprowadzonych w Departamencie Systemu Płatniczego NBP 45% spośród Polaków posiadających konto osobiste ma dostęp do bankowości internetowej i korzysta z niej. Natomiast ok. 25% osób posiadających konto osobiste ma także dostęp do bankowości internetowej, ale z niej nie korzysta. Ciekawostką jest to, że 5% osób nie wie, czy ma dostęp do konta przez internet. W Polsce znacznie mniej osób korzysta z bankowości internetowej niż na północy Europy, gdzie bankowość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

ABC BANKOWOŚCI część II

Sam sobie jesteś kasjerem – Internetowy bank bez okienek

Dzięki bankowości internetowej klient oszczędza czas i pieniądze, a bank potrzebuje mniej osób do obsługi kont Bankowość internetowa to jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin usług bankowych. Z bankowości internetowej w Polsce aktywnie korzysta ok. 10 mln Polaków spośród 16 mln, którzy mają dostęp do konta bankowego przez internet. Według badania Departamentu Systemu Płatniczego NBP z 2009 r. z bankowości internetowej korzystało ok. 45% Polaków. Opłaca się to obu stronom. Klient oszczędza czas i pieniądze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Siła komedii – rozmowa z Tadeuszem Chmielewskim

Mam pomysł na kontynuację przygód Franka Dolasa. Młody człowiek inteligencją i sprytem doprowadza do krachu wielu bankierów i fałszywych polityków Tadeusz Chmielewski – (ur. w 1927 r.) reżyser, scenarzysta i producent filmowy. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Filmową w Łodzi. Był działaczem i wiceprezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich i członkiem Komitetu Kinematografii. Od 1984 r. jest szefem Zespołu Filmowego „OKO”. Zrealizował m.in. filmy „Ewa chce spać” (Złota Muszla na festiwalu w San Sebastian), „Gdzie jest generał”, „Dwaj panowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Droga do raju podatkowego

Jeśli pierwszy milion się ukradło, to następne można wywozić za granicę Franklin nie miał racji. Śmierć w istocie jest nieunikniona, ale ten, kto trafi do raju, podatków nie musi się obawiać. Czy kiedyś w końcu jakiś rozgniewany anioł wypędzi naciągaczy z podatkowego raju? Zapewne tak, ale ani nie wiadomo jeszcze kiedy, ani czy eksmisja będzie gruntowna i obejmie wszystkich, którzy unikają płacenia polskiemu fiskusowi tego, co jest mu należne. Na razie wiele wskazuje na to, że determinacja w zamykaniu wrót

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.