Archiwum

Powrót na stronę główną
Kultura

Druga młodość winylu

Słynne londyńskie sklepy płytowe są jak wyspy na oceanie cyfrowej nowoczesności Korespondencja z Londynu Niedzielne popołudnie w Rough Trade. Z głośników płynie jednostajna, mechaniczna muzyka. Klienci? Brodaci hipsterzy. Inteligenci okularnicy. Ogoleni na łyso didżeje. Wygląd i gusta różne, ale wszyscy są na polowaniu: przeczesują niezmierzone zasoby płytowe. Co jakiś czas ktoś wyłuskuje nagranie. Coś, czego szukał latami, albo o czym nigdy nie słyszał, ale wygląda interesująco. Rough Trade to największy niezależny sklep płytowy w Europie. Wielka, poindustrialna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Pytanie na święta

Mało co mnie tak irytuje jak nadużywanie słów, że państwo zawiodło. Celują w tym zwłaszcza politycy i dziennikarze. Nie znajduję dla takiej postawy innego wytłumaczenia jak lenistwo umysłowe autorów tych uproszczonych wypowiedzi. Na pytania o to, dlaczego znowu chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zwykle, słyszymy, że państwo zawiodło. Jakiż piękny parawan z dramatycznych słów. Parawan, za którym kryje się przecież nie państwo polskie, ale różnego typu nieudacznicy, lenie i bałaganiarze czy zwykli kunktatorzy. Zatrudniani najczęściej po kumotersku w ramach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wrogie podziały

Sprawa Krymu nie stanowi momentu zwrotnego w stosunkach amerykańsko-rosyjskich. Zaczęły one przybierać zły kierunek wkrótce po rozpadzie bloku radzieckiego. Gorbaczow sobie wyobrażał, że skoro poczynił Ameryce ważne ustępstwa w sprawie ograniczenia zbrojeń, zgodził się na zburzenie muru berlińskiego i zjednoczenie Niemiec, u siebie komunizm zastąpił „uniwersalnym humanizmem”, jednym słowem, uwolnił świat od zmory „imperium zła”, to może być pewnym, że Ameryka ze swoim NATO stanie się przyjazna nowej Rosji i nie przesunie swoich baz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Do Marii L.

Latem 1969 r. kochałem się na zabój w Marysi Lipok (skądinąd, jak mówi mądrość ludowa: „Stara miłość nie rdzewieje, lecz jak hubka w sercu tleje”). Nie byłem z urody nazbyt odpychający, fizycznie natomiast całkiem sprawny, umiałem założyć elegancki bajer i poszedłbym za nią na koniec świata. Niestety, nie miałem najmniejszych szans. I nawet gdyby dobry Bóg w niezasłużonym kaprysie uczynił ze mnie Apolla, najwspanialszego tancerza epoki, a oczom moim dał powłóczystość spojrzenia nieznaną dziejom, nie poprawiłoby to moich szans na jotę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Kupy nie tylko psie

Młody Mickiewicz, będąc na Krymie, pisał w sonetach, że tak cicho i „tak ucho natęża ciekawie”, że słyszy nie tylko lecące żurawie, ale niemal „głos z Litwy”. Czy teraz nie słychać w Warszawie, jak Rosja połyka Krym? Już połknęła. Byle nie chciała pożreć wschodniej Ukrainy, wszyscy możemy się tym udławić. To właśnie jest taktyczny sukces sprytnego Putina. Jeśli nie będzie ingerować militarnie na Wschodzie, uznamy, że dobrodziej i łaskawy, niech już ma ten Krym.Są miejsca węzłowe, pozornie nieważne, dzięki nim można jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Felieton wielkanocny

Minister Sikorski przyznał, że byłby „szczęśliwy, gdyby w Polsce stacjonowały dwie ciężkie brygady wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego”. Dziwne rzeczy są panu ministrowi potrzebne do osiągnięcia szczęścia. Z kolei biurokraci w mundurach z MON przebąkują coś o potrzebie zakupów 64 amerykańskich bojowych F-35. Całość miałaby kosztować, bagatela, 10 mld dol. A wszystkie zakupy zabawek dla generałów mają kosztować polskich podatników w najbliższych latach ponad 130 mld zł. Gdyby ktoś nie wiedział, dzieje się to w Polsce –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Te śliczne, czarne ceremonie

Ortopeda długo badał mój kręgosłup. Stwierdziwszy, że nie mam mięśni i jestem jak żelek Haribo, przystąpił do planu pierwszej pomocy. Obejrzawszy z uwagą moje piękne zdjęcia rentgenowskie, pokiwał smutno głową: wiele zrobić się nie da, ale można zapobiec dalszej degradacji. Obdarzona tą smutną nowiną ruszyłam w drogę powrotną do domu. Obrażona na świat postanowiłam poddać się tanim rozrywkom epoki i z miejsca weszłam na Facebooka, gdzie moi przyjaciele i znajomi ze znawstwem opowiadają o swoich kacach, smutkach, dzieciach i książkach,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Właścicielem może być każdy

Kluby to łakomy kąsek, którym niejeden się udławił „Bo liga polska to bardzo słaby produkt, bardzo słaby”… Całkiem niedawne wyznanie byłego reprezentanta, a obecnie wiceprezesa PZPN Marka Koźmińskiego skłania do przyjrzenia się, w czyich właściwie rękach znajduje się wspomniany produkt. Pod koniec ubiegłego roku („Przegląd” 48/2013) sygnalizowaliśmy, że działanie osób zarządzających polskimi klubami jest przerażające. „Dysponują całkiem sporym majątkiem, ale jak nim zarządzają, to zupełnie inna sprawa. To prawda, że do klubów polskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Twardo ma być, bez pieszczot

W 1953 r. do specjalnego ośrodka pod Lwówkiem Śląskim przyjechało 1270 koreańskich sierot wojennych Pociąg Za pierwszym razem czekali na peronie na baczność. Dyrektor Biliński, przełożona pielęgniarek Ola, kilka wychowawczyń, w tym Kasia oraz Cela w nowych butach, delegacja miejscowej młodzieży i Wacek z kwiatami. Ale jak wagony stanęły, jak się drzwi otworzyły, to Wackowi te kwiaty z rąk wypadły. Z wagonów długo nikt nie wysiadał. Potem pojawił się pierwszy dorosły Koreańczyk, potem drugi i trzeci. W drzwiach pierwszego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Mniej znaczy więcej

Ludzie gromadzą dobra materialne, aby uniknąć śmierci, ale są tak pochłonięci ich zdobywaniem, że zapominają żyć 40-latek jedzie warszawskim metrem i obserwuje emitowane na monitorze reklamy. Galeria handlowa Złote Tarasy zapowiada, że w sobotę będzie tam NOC ZAKUPÓW od godz. 20 do 23 i 30-procentowa obniżka na wszystko. Galeria (koniecznie musi być galeria) Arkadia zaprasza w weekend posiadających karty stałego klienta. Obiecuje bezpłatną pomoc doradcy zakupowego i przeniesienie zakupów do samochodu albo na przystanek tramwajowy. Mężczyzna pokazuje reklamie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.