Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

27 dolarów, które przeszły do legendy

Jak się tworzy prawdziwy biznes społeczny. Przypadek Bangladeszu (…) Zespół w Virgin ochrzcił mnie przezwiskiem „Dr Tak”. Wielu etatowych pracowników wie, że kiedy wpadnę na dobry pomysł, chcę go zrealizować natychmiast! David Tait, jeden z tych, którzy pomogli mi doprowadzić Virgin Atlantic do sukcesu, niegdyś opisał mnie jako osobę o podejściu „nie-zaprzątajcie-mi-głowy-faktami”. Zasadniczo protokoły i spotkania nie interesują mnie same w sobie i naprawdę lubię działać. „Chrzanić, zróbmy to” jest moją osobistą mantrą,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Polska wyzwoli Kirgizję

Ale się u nas namnożyło żołnierzy wielkich mocarstw! Powiesz coś, człowieku, i od razu masz przydział. Jeśli powiesz coś nie tak o Rosji czy Ukrainie, jesteś żołnierzem Putina. A jeśli o USA? Powiedzmy, że mówisz tak jak Andrzej Talaga, były zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. A dziś dyrektor ds. strategii w Warsaw Enterprise Institute oraz dyrektor ds. komunikacji w Sikorsky Aircraft/PZL Mielec. Gratulujemy. Bo wiemy, jak wielkim trzeba się cieszyć zaufaniem pryncypałów, by sprawować tak ważne funkcje. Skoro dopuścili Talagę do swoich sekretów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Filmowa twarz cierpienia

Chcę zmienić spojrzenie ludzi na wszystkie wojny Michel Hazanavicius – francuski reżyser i scenarzysta (rocznik 1967), autor nagrodzonego pięcioma Oscarami „Artysty”. Po fabularnym debiucie „Moi przyjaciele” (1998) odniósł komercyjny sukces parodiami przygód Jamesa Bonda. Regularnie współpracuje z Jeanem Dujardinem i Bérénice Bejo, która prywatnie jest jego żoną. 27 marca do kin wchodzi najnowszy film Hazanaviciusa „Rozdzieleni”. Spodziewał się pan światowego sukcesu „Artysty” i aż pięciu Oscarów, w tym dla najlepszego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Odra nie do wytępienia

Niemcy dyskutują o obowiązku szczepień. Wszystko przez spiętrzenie przypadków odry na początku roku Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, że w gabinecie lekarskim Dorothei Heckl zapanował popłoch. Pastelowe ściany w poczekalni, ładne meble i kojąca muzyka każą zapomnieć o niepokoju, który ogarnął czekających tu rodziców. Od października 2014 r. zarejestrowano w Berlinie ponad 700 przypadków odry, większość w zamieszkanych przez młode rodziny dzielnicach Prenzlauer Berg i Friedrichshain. Odkąd Związek Niemieckich Pediatrów zalecił rodzicom, by do czasu opadnięcia fali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zamach na jaśminową demokrację

Atak na muzeum w Tunisie uderzy w turystykę, co zwiększy bezrobocie. Kolejne zastępy sfrustrowanych młodych mężczyzn wybiorą drogę przemocy Staliśmy się stroną w wojnie z terroryzmem! Nie damy się zastraszyć tym nielicznym dzikusom! Musimy zwalczać terroryzm bezlitośnie, aż do ostatniego tchu! – grzmiał świeżo upieczony prezydent Tunezji, Bedżi Kaid Essebsi, który w grudniu 2014 r. – w wieku 88 lat – został drugim (a pierwszym wybranym bezpośrednio) prezydentem porewolucyjnej Tunezji. Słowa te padły wkrótce po brutalnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Dziennikarze na bruk

Nawet 120 pracowników przeniesionych w lipcu 2014 r. z TVP do firmy outsourcingowej może stracić pracę – Nie chodzi o to, aby zwolnić ludzi, ale o to, aby wdrożyć nowoczesny model zatrudniania, który zoptymalizuje organizację w taki sposób, by mogła elastycznie reagować na potrzeby rynku i efektywnie konkurować – tak Andżelika Majewska, członkini zarządu LeasingTeam, komentowała outsourcing 411 pracowników TVP. Teraz dowiadujemy się, że ludzie będą jednak zwalniani. Na początek od 80 do 120 osób. Również prezes Telewizji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Bezdomni wyborcy lewicy

Prawica koncentruje się na kumulacji strachu, podczas gdy program pozytywny musi się łączyć z osłabianiem go i budową prawdziwego poczucia bezpieczeństwa Prof. Wojciech Łukowski – politolog i socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego Panie profesorze, czy wie pan, ilu radnych w 25-osobowej radzie miasta w Zielonej Górze będzie miał Sojusz Lewicy Demokratycznej po wyborach z 15 marca? – Nie znam jeszcze tych wyników. Jednego. Zielona Góra ze względu na silną pozycję lewicy do niedawna uchodziła za czerwoną. Prezydentem miasta na trzecią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Gdy język kołkiem staje

Jąkanie to niezwykle demokratyczne schorzenie. Nikt się z nim nie rodzi, ale przychodzimy na świat z predyspozycją do niego Na to uciążliwe zaburzenie nie ma cudownej pigułki, mikstury ani zabiegu, który wyeliminowałby je raz na zawsze. Ale można je skutecznie leczyć odpowiednią terapią. Konieczna jest systematyczność. „Jak zostać królem”, film opowiadający historię księcia Alberta, przyszłego władcy Anglii, dla którego ogromną przeszkodą w wypełnianiu obowiązków było jąkanie, dodał otuchy wielu ludziom z podobnym problemem i pokazał, że jąkać się może nawet król.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 13/2015

Nie taki tani prąd Prof. Żuk zachwyca się ustawą o odnawialnych źródłach energii (PRZEGLĄD nr 10). Pisze, że jest to przełom w bitwie z wielkimi koncernami energetycznymi, porażka rządu, przegrana PO. Przegrana ta umożliwi produkcję prądu przez Kowalskiego, a mieszkańcy wsi zyskają możliwość dorobienia sobie. Felietonista wymienia całą listę przewag dla społeczeństwa wynikających z tej ustawy. Kowalscy będą produkować energię dla siebie i dla nas, zyska środowisko naturalne. Będzie to również element wspierania demokracji obywatelskiej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Więcej walki niż gry

Wiosna piłkarskiej Ekstraklasy „Jestem drewniakiem, może fajnym chłopakiem, ale w piłkę nożną nie umiem grać wcale. Wiesz, co to znaczy, nie muszę ci tłumaczyć, każdą moją głupią akcję w meczu musisz mi wybaczyć”. Nie, to nie jest surowa rymowanka jednego z futbolowych ekspertów, ale słowa rapowej piosenki, którą wykonuje pomocnik Cracovii Marcin Budziński. To kolejny spot krakowskiego klubu w kampanii „Karnet jest wielki”. Ale po takiej swoistej samokrytyce warto chociaż skrótowo przyjrzeć się, co piszczy w polskiej piłce. Oto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.