Archiwum

Powrót na stronę główną
Kultura

A mnie jest szkoda lata…

Ledwo wakacje się zaczęły, a już się kończą – w życiu i w kulturze Najważniejszy przełom w życiu naszego narodu? Czyżby październikowy? Albo majowy czy grudniowy? Skąd! Najważniejszy przełom następuje u nas z końcem lata. Dlaczego najważniejszy? Bo przeżywają go wszyscy, co roku i od zawsze. Lato minęło, lecz uczucie ogniem płonie Z konieczności ograniczamy się do najważniejszych przejawów zjawiska. Koniec lata jako pierwsze protokołują fora internetowe, pisemka babskie i zdrowotne. Żeby nie było, że nie ostrzegały: „Umawiając się na drinka z ognistym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Sąd nad demonami wojny

Po latach ukrywania zbrodni kolejne kraje Ameryki Łacińskiej chcą odtajniać archiwa dyktatur Beatyfikowany w zeszłym roku przez papieża Franciszka bp Oscar Romero, zamordowany w 1980 r. arcybiskup Salwadoru, znany z walki z brutalną dyktaturą wojskową, to tylko jedna z wielu ofiar, których losy nie zostały do końca wyjaśnione. Rozpoczęta krótko przed jego śmiercią wojna domowa, która w ciągu przeszło 12 lat pochłonęła ponad 100 tys. ofiar cywilnych, była jednym z najkrwawszych konfliktów między prawicowymi rządami wojska i lewicowymi partyzantkami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pieszczoty w rodzinie

Ciągle nam mówią, jak ważna jest rodzina i że dla polskiej rodziny trzeba zrobić wszystko. Mamy więc Rodzinę Radia Maryja, rodzinę klubów „Gazety Polskiej” i rodzinę braci Karnowskich. No i rodzinkę tygodnika „Do Rzeczy”, czyli familię Pawła Lisickiego. Tylu samców alfa, a posada prezesa TVP tylko jedna. Walczą więc samce i ich dwory medialne. Jeszcze nie na noże. Ale po gazetach latają słowa, które mają konkurenta zniszczyć, sponiewierać i ośmieszyć. Wet za wet. Dzieci resortowe to mały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Parweniusz spotkał lorda

Depesze amerykańskich dyplomatów do Waszyngtonu przed wybuchem wojny W telegramie do sekretarza stanu z 7 kwietnia 1939 r. ambasador USA we Francji William Bullitt opisał podróż z Calais do Lille, którą tego samego dnia odbył z Józefem Beckiem. Według jego relacji polski minister spraw zagranicznych był „niezmiernie zadowolony i uszczęśliwiony tym, jak go przyjęto w Anglii”. Beck miał też powtarzać raz za razem, że Brytyjczycy zachowywali się bardzo elegancko w stosunku do niego. „Przyszła współpraca między Anglią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Złodziejska reprywatyzacja

Od 15 lat piętnujemy w PRZEGLĄDZIE reprywatyzacyjne patologie Morze gruzów. Tak po powstaniu warszawskim wyglądała stolica Polski. Podobnie inne miejsca w całym kraju. Wysiłkiem społeczeństwa wiele zrujnowanych kamienic, pałaców i zakładów przemysłowych udało się odbudować. Tam, gdzie tego nie zrobiono, postawiono nowe domy oraz budynki użyteczności publicznej. To wszystko nie byłoby możliwe bez przeprowadzenia nacjonalizacji gruntów. W latach 90. postanowiono to zakwestionować. W imię świętego prawa własności dawne krzywdy zaczęto naprawiać nowymi. Lokatorzy tracili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Psychologia

Narkoman musi mieć wszystko natychmiast

Apteki są najlepszymi dilerniami. Substancje dostępne na receptę lub bez niej biją na głowę niejedne narkotyki Robert Rutkowski – psycholog, psychoterapeuta, wykładowca i pedagog. Były reprezentant Polski w koszykówce Pierwszy strzał Kiedy w twoim gabinecie zjawia się pacjent, jakie pierwsze pytanie zadajesz? – Najpierw dziękuję pacjentowi za zaufanie, że zdecydował się obcemu facetowi powierzyć kawałek siebie – i to tę część siebie, która boli – a dopiero później pytam, z jakim problemem przychodzi. A co spowodowało,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników Nr 34/2016

Podpalacze Warszawy Czas już skończyć z romantyczną historią o bohaterskich żołnierzach powstania warszawskiego ginących z uśmiechem na ustach. Niech w końcu przemówią historycy, a nie propagandziści. Niech przemówią fakty. Powstanie doprowadziło do niepotrzebnych ofiar wśród powstańców (18 tys. osób) i ludności cywilnej (180 tys.), miasto zniszczono w 85%, wielu ludzi trafiło do niewoli. Nie zgadzam się na propagandę powstania warszawskiego serwowaną przez większość mediów. Lyks Katują, bo mogą Ludzie katują zwierzęta, bo nie ma żadnej kontroli. Zwierzęta powinny być rejestrowane,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kronika Dobrej Zmiany

PiS czyści w Ameryce

Dobra zmiana sięgnęła nie tylko placówek dyplomatycznych, ale również konsularnych. Tu także zachodzą zmiany. M.in. czyszczone są placówki w USA. Już w styczniu odwołano z Chicago konsul generalną Paulinę Kapuścińską, a wiosną konsul generalną z Nowego Jorku Urszulę Gacek. Czy powodem była ich zła praca? Nie. Inne były powody. Przedstawił je w Sejmie wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak. O Paulinie Kapuścińskiej mówił tak: – Mąż odwołanej pani konsul był oficerem wywiadu wojskowego PRL,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Czy „Titanic” naprawdę zatonął?

Według jednej z teorii, tragedia była skutkiem oszustwa ubezpieczeniowego Każda wielka katastrofa czy udany zamach to okazja do tworzenia niezliczonych teorii spiskowych. Nie dziwi więc, że z zatonięciem „Titanica” związanych jest wiele teorii spiskowych. Była to w swoim czasie największa katastrofa morska. Zatonął statek uważany za wyjątkowo bezpieczny, w 1912 r. największy ruchomy obiekt zbudowany przez człowieka. Zginęli najbogatsi ludzie na świecie. Od tamtej pory „Titanic” inspiruje badaczy, twórców filmów i tropicieli tajemnic. Według jednej z teorii, tragedia,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Teatralna szkoła przetrwania

Hindusi są wytrzymali. Na wszystko. Na ból, biedę, na upał i chłód, na brak jedzenia czy nadmiar w nim ostrych składników Jak po wypiciu poważnej ilości alkoholu dotrzeć taksówką na ulicę Rabindranatha Tagorego, wie tylko Kazio Kaczor, który tam mieszkał. Niekiedy ustalenie adresu trwało podobno dłużej niż sam kurs… Przypomniałem sobie tę anegdotkę o fajnym koledze i takimż artyście, kiedy w New Delhi dyrektorka tamtejszej szkoły teatralnej oznajmiła panu ambasadorowi RP – ku mojemu zdumieniu – że otwarcia wielkiej wystawy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.